Žychar Kienii ŭkusiŭ pitona, jaki napaŭ na jaho.
Kienijec pracavaŭ na svajoj fiermie i nastupiŭ «na niešta miakkaje». Raptoŭna jaho nohi aplało cieła hihanckaha pitona. Zatym źmiaja pierabrałasia i ŭ vierchniuju častku cieła. Baraćba praciahvałasia niekalki hadzin.
Piton zaciahnuŭ svaju achviaru na dreva, kab tam zaviaršyć palavańnie.
Čałavieku ničoha nie zastavałasia, jak kusać źmiaju. Jak tolki piton krychu asłabiŭ chvatku, kienijcu ŭdałosia vyciahnuć mabilnik i pazvanić u słužbu vyratavańnia. Palicejskija pryviazali da chvasta pitona viaroŭku i ściahnuli abodvuch na ziamlu. Pitona źmiascili ŭ try miachi i paviezli ŭ źmiainy zapaviednik, ale jon źbieh pa darozie.
Kamientary