Brusel i Maskva nie časta sychodziacca ŭ pohladach, adnak ciapier jany chočuć, kab Alaksandar Łukašenka syšoŭ, piša «Newsweek».
Brusel i Maskva nie časta sychodziacca ŭ pohladach, adnak ciapier jany chočuć, kab Alaksandar Łukašenka syšoŭ.
Pryčym pažadana paśla pryznačanych na pačatak 2011 hoda vybaraŭ, piša amierykanski časopis «Newsweek».
Jeŭrasajuz daŭno krytykuje Łukašenku za pieraśled aktyvistaŭ apazicyi i ŭviedzienuju ŭ miascovych ŚMI cenzuru. Zaraz jon taksama nastroiŭ suprać siabie svajho byłoha hałoŭnaha abaroncu — Rasieju. U minułym miesiacy jaho daŭhi za haz dajšli da 200 miljonaŭ dalaraŭ, što prymusiła «Hazprom» nienadoŭha prypynić pastaŭki. Akramia taho, Łukašenka nazvaŭ prem'
Zaraz «u Kramla skončyłasia ciarpieńnie, — śćviardžaje adzin ź lideraŭ biełaruskaj apazicyi Alaksandr Kazulin. — Rasieja ŭkłała ŭ režym Łukašenki 50 miljardaŭ dalaraŭ, ale jon
Jeŭraźviaz taksama sprabuje zavajavać sercy i rozumy biełarusaŭ. Niadaŭna jon pasłabiŭ vizavyja abmiežavańni dla biełaruskich čynoŭnikaŭ i pačaŭ naroščvać namahańni ŭ halinie handlu i supracoŭnictva. Padobna, Uschod i Zachad zaraz hatovyja pazmahacca za budučyniu Biełarusi, pryčym nieluboŭ da Łukašenki słužyć im ahulnym nazoŭnikam.
Kamientary