Plemia majia pamyliłasia: Kaniec śvietu nastupić hetym letam
U asobna ŭziataj krainie.
Biełaruskija turfirmy čakajuć kanca śvietu. Pavodle najbolš piesimistyčnych prahnozaŭ, jon nastupić užo ŭ lipieni, choć mnohija raźličvajuć pratryvać da vosieni.
Mabyć, siońnia nivodny, navat samy zdurnieły aptymist nie ryzyknie zajavić, što spravy iduć dobra. I niadrenna iduć - taksama nie skažaš.
Spravy naohuł nijak nie iduć,
i turbiźnies nie źjaŭlajecca vyniatkam z praviłaŭ. Pradstaŭniki biełaruskich turfirmaŭ vielmi nieachvotna publična dzielacca infarmacyjaj ab realnaj situacyi, što całkam vytłumačalna - nikomu nie chočacca raspaviadać pra ciažkaści patencyjnym klijentam abo kankurentam. Navat niahledziačy na toje, što takija ciažkaści adčuvaje ciapier 90% nasielnictva krainy.
Adnak u asabistaj razmovie i mieniedžary, i dyrektary turystyčnych kampanij abmalavali situacyju adkryta i jomista: d...pa.
Heta kali koratka. Kali analizavać stanovišča biełaruskaha turystyčnaha rynku bolš razhornuta, to spravy iduć nastupnym čynam.
Adsutnaść valuty, a hałoŭnaje, niemahčymaść dastać jaje lehalnym šlacham, udaryła pa ŭsich firmach biez vyklučeńnia. Ale naturalna, asabliva paciarpieli tyja, u kaho niama dazvołu na pryjom valuty - adsutnaść hetaj papiery siahońnia raŭnasilna śmiarotnamu prysudu. Tyja, chto taki dazvoł mieŭ (abo atrymaŭ u terminovym paradku, znajšlisia i takija sprytniuhi), ciapier dzie-jak pracujuć -- bolš taho, jany atrymali navat niekatory prytok turystaŭ: da ich pajšli klijenty tych kampanij, jakija z valutaj prava pracavać nie majuć. Ale, viadoma, «prytokam» heta možna nazvać tolki ŭ ciapierašniaj apramietnaj situacyi.
Bolš za ŭsio kryzis udaryŭ pa rynku tannych turaŭ - u pryvatnaści, uik-endaŭ, karotkich ekskursijnych maršrutaŭ, turaŭ u blizkaje zamiežža.
Patłumačyć heta možna nastupnym čynam: na takoha kštałtu pajezdki hrošy zvyčajna nie źbiralisia zahadzia -- ludzi apraŭdana ličyli, što apłacić ich možna ŭ biełaruskich rublach, a sumu, jakuju nieabchodna ŭziać z saboj, biez prablem kupić pierad adjezdam. Kali akazałasia, što apłata ŭ biełaruskich rublach prymajecca pa «śpiecyjalnym» kursie, a na zdabyču dalaraŭ «z saboj» treba vydatkavać niekalki sutak,
narod ad pajezdak staŭ admaŭlacca masava - aŭtobusnyja tury admianialisia cełymi pačkami.
Asabliva pakazalnymi ŭ hetym płanie stali travieńskija śviaty, kali da indyvidualnych admovaŭ dadalisia karparatyŭnyja: šmatlikija kampanii, jakija rychtavali śviatočnyja vyjezdy dla svaich supracoŭnikaŭ, u vyniku admovilisia ad hetaj idei - płacić pa bieznału pa kursie, jaki nie supadaje z aficyjnym, jany nie mahli.
Jašče adna achviara kryzisu - ekskursii pa Biełarusi.
Niahledziačy na apłatu ŭ rublach (praŭda, jana padrasła), popytu na hety spaznavaŭčy vid adpačynku niama - vidavočna, u ciapierašnich umovach biełarusy ličać takija traty niedazvalalnaj raskošaj.
Biezumoŭna, patok turystaŭ, jakija žadajuć adpačyć hetym letam na zamiežnych kurortach, nie vyčarpaŭsia kančatkova - paśla krasavickaha šoku, u turfirmach kanstatujuć niekatoraje viartańnie pakupnickaha popytu. Pavoli pradajucca karmicielka-Turcyja, biudžetnaja Bałharyja, Hrecyja, horš sprava idzie ź Ispanijaj. I hrošy ŭ ludziej jość, pryčym u patrebnaj valucie - bo na letni adpačynak siaredniestatystyčny biełarus srodki adkładaje zahadzia, i źbiraje ich nie ŭ biełaruskich rublach.
Adnak dźvie vialikija roźnicy: addać sabranyja hrošy na adpačynak u stabilnaj situacyi abo vydatkavać zanačku ciapier, kali nie viadoma, što budzie dalej. Usiaho tolki naturalna budzie vykazać zdahadku, što vielmi mnohija vyrašać nazapašvańnia nie čapać i pakinuć na jašče bolš «čorny» dzień.
Niekatoryja admysłoŭcy kažuć ab skaračeńni patoku turystaŭ na 50%, inšyja nazyvajuć jašče bolš šakavalnyja ličby.
U samaje ciažkaje stanovišča trapili kampanii, jakija zamachnulisia na čartary. Na niekatorych napramkach sioleta płanavałasia pavialičyć častatu rejsaŭ, było zajaŭlena i niekalki navinak. Čartarnyja prahramy byli źviarstanyja i zaćvierdžanyja jašče ŭ kancy minułaha - pačatku ciapierašniaha hoda, kali nadziei na rost turpłyni nie vyhladali nieabhruntavanymi.
Siońnia apieratary ŭ terminovym paradku sprabujuć mianiać prahramu vyletaŭ, pamianšajučy pieryjadyčnaść rejsaŭ i admaŭlajučysia ad adkryćcia novych napramkaŭ - zrazumieła, što zapłanavanaj kolkaści turystaŭ u ciapierašnich umovach čakać niemahčyma. Častka prahram užo admieniena, na masavych kirunkach idzie praces skaračeńnia rejsaŭ. U hety momant iduć pieramovy, u chodzie jakich zakazčyki čartaraŭ i niepasredny ich vykanaŭca imknucca znajści vyjście ź situacyi.
Samaje sumnaje, što mary turfirmaŭ pra dobry letni siezon mieli ŭsie šancy stać javaj - śpiecyjalisty adznačali niezvyčajnuju aktyŭnaść biełarusaŭ u pieryjad rańniaha braniravańnia: popyt i prodažy ŭ lutym-sakaviku pakazali vydatnuju dynamiku ŭ paraŭnańni ź minułym hodam. Mienavita ŭdałaje rańniaje braniravańnie dazvoliła zabiaśpiečyć zahruzku travieńskich i červieńskich rejsaŭ,
ale ŭžo ŭ krasaviku nadziei na dobry siezon raźbilisia daščentu.
Siońnia ŭ bolšaści turfirmaŭ sa stracham čakajuć lipienia -- da hetaha času «paduška biaśpieki», stvoranaja aktyŭnymi prodažami ŭ pačatku hoda, kančatkova źniknie. A kanca kryzisu pa-raniejšamu nie vidać.
Nacbank adpuściŭ kurs dla bankaŭ «u metach zabieśpiačeńnia nasielnictva valutaj», ale nijakaja pastanova nie ŭ siłach ŭziać dalary i jeŭra ź niadkul - u abmieńnikach valuty pa-raniejšamu niama. Niama nadziei i na kredyt z Rasii - prynamsi rasijski ministr finansaŭ Alaksiej Kudryn vykazaŭsia na hety kont całkam adznaznačna.
Łukašenka paabiacaŭ, što Biełaruś ŭrehuluje situacyju na valutnym rynku praz 1-2 miesiacy.
Ale ŭsia sprava ŭ tym, što ŭ mnohich biełaruskich turfirmaŭ hetych miesiacaŭ prosta niama:svabodnaja cyrkulacyja valuty dla turbiźniesu - takaja ž nieabchodnaja ŭmova isnavańnia, jak cyrkulacyja kryvi ŭ arhaniźmie. I kali kroŭ pierastaje pastupać da jakoha-niebudź orhana, vielmi chutka adbyvajecca źmiarćvieńnie tkanki.
Jak skazaŭ adzin z našych surazmoŭcaŭ, tradycyjna jaki pažadaŭ zastacca nienazvanym, "majia trochi pamylilisia, pradkazaŭšy kaniec śvietu ŭ 2012 hodzie. Jon adbudziecca ŭ hetym hodzie, pryčym u asobna ŭziataj krainie.
A dla turfirmaŭ jon nastupić jašče raniej - u lipieni».
Zrešty, jość i aptymisty, jakija raźličvajuć pratrymacca da vosieni i taki ŭbačyć valutu ŭ svabodnym prodažy, a turystaŭ - u ofisach turfirmaŭ. Zbudziecca takoje? Hadać nie budziem: na žal, my nie majia - jany płanavali chod padziej na tysiačahodździ napierad, a my nie viedajem, što budzie zaŭtra.
Kamientary