Litoŭskaja studentka pra Biełaruś: ja adčuła niesvabodnuju krainu
I jaje źniavolenych hramadzian, spałochanych, z apuščanymi rukami i niemahčymaściu samavyjavicca.
Tak piša litoŭskaja studentka Ehle Hrabaŭskajte paśla naviedvańnia Biełarusi.
Spačatku pra cyharety i inšyja rečy
Vypraŭlajučysia ŭ inšuju krainu, zaŭsiody spadziaješsia znajści
U Litvie niama biarozavaha soku. Jon smačny, tolki niezrazumieła, što heta za pradukt i jak jaho robiać. Taksama niama čypsaŭ (i dobra, što niama) sa smakam krabaŭ i ikry. Mazi ad bolu z pčalinym jadam.
U Litvie jość, ale ŭ Biełarusi našmat tańniejšyja cyharety i ałkahol (tolki miascovaj vytvorčaści, navat drenny impartny ałkahol kaštuje daražej, čym u Litvie), bienzin.
U Litvie štodzionnaść, u Biełarusi raskoša: litoŭskaja kaśmietyka, hanarliva rasstaŭlenaja na palicach apteki siarod pradukcyi viadomych zachodnich firmaŭ.
Usiudy jość, u Biełarusi doraha: chm… astatniaja častka tavaraŭ. Moža, tut ja pierabolšvaju, ale źviarnuła ŭvahu na miasnyja pradukty. Kiłahram śvinoha faršu kaštavaŭ 22 lity! (Tym, kamu heta ni pra što nie kaža: u Litvie jon kaštuje 14–16 litaŭ,
Pra ŭniviersitet
Ja dumała, raskazvać ź ironijaj ci nie saromiejučysia lić ślozy… Ich sistema navučańnia, mianie, studentku Univiersiteta imia Vitaŭtasa Vialikaha, prosta ahałomšyła. Sistema navučańnia ŭ litoŭskich vyšejšych škołach zasmučaje, tamu što studentaŭ zaciskajuć u vuzkija ramki. Darečy, u hetaj krainie ja ŭžo była letam 2009 hoda i zrazumieła, što svabody i vybaru tam mała — na žal, šoku ad hetaha nie stała mienš. Kali try hady tamu my byli ŭ Bresckim univiersitecie, studenty ŭstali, kali vykładčyk zajšła ŭ aŭdytoryju. Vielmi pryjemna, što jany tak pavažajuć svajho vykładčyka, vieru, što jana vielmi dobry i kampietentny vykładčyk, ale… razumiejecie, što ja maju na ŭvazie.
Takim čynam, na sustreču z nami studenty Hrodzienskaha ŭniviersiteta pryjšli pa ŭkazańni, vialikaja častka viedała tolki adnu movu — ruskuju, druhaja častka — dźvie movy, ruskuju i biełaruskuju. Historyju studenty vyvučajuć z adzinaha dla ŭsioj krainy padručnika (a ja časam skardziłasia, što moh by i ŭ nas
Na žal, daŭžej pahutaryć sa studentami
Pra rabotu
Aficyjna śćviardžajecca, što ŭzrovień biespracoŭja ŭ Biełarusi nie dasiahaje i 2%, ale padčas znachodžańnia tam i bieź śpiecyjalnych daśledavańniaŭ uźnikaje padazreńnie, što ź ich pracoŭnymi miescami niešta nie tak. Mnostva ludziej zajmajecca hramadskaj pracaj, kab atrymać dapamohu. Ich tak šmat, što jany biarucca za pracu dziela pracy. U palach my bačyli rabočych, jakija farbujuć bietonnyja elektryčnyja słupy. U nas było niekalki viersij: moža biełaruskija babry hryzuć bieton abo słupy farbujucca, kab pjany traktaryst na ich nie najechaŭ, ale hetyja scenary nie vielmi pierakanaŭčyja, u nas nie chapiła fantazii. Takim čynam, ludzi prosta natoŭpami miatuć, farbujuć i ŭsialak upryhožvajuć horad. Nadta ž uvieś hety vobraz nahadvaje scenu z «Lesu bahoŭ», dzie źniavolenyja pieranosiać haliny z adnoj kučy ŭ inšuju — praca vyzvalaje!
Łukašenka, Łukašenka, Łukašenka!
Što ja chacieła hetym skazać? Papraŭdzie kažučy, ničoha, prosta karystajusia mahčymaściu nazyvać jakija chaču imiony ŭ jakim chaču kantekście. Ciaham hetych troch dzion napaŭžartam, napaŭsurjozna my imknulisia nie nazyvać proźvišča Łukašenki — jon byŭ pravadyr ci moj samy lubimy, tamu tajemna spadziajusia, što ŭ Škołu viadźmarstva (Hogvarts) jon nie zaprasiŭ mianie ad nieparazumieńnia — toj, čyjho imieni nielha nazyvać. Kali surjozna, było dziŭna bačyć razhublenyja tvary ludziej, jakija turbavalisia abo šukali mahčymaści ŭniknuć niepryjemnaj situacyi, kali my, zabyŭšysia na praviły, pytalisia ŭ ich pra palityku.
Zamiest vysnovaŭ
Ja pryviezła ź Biełarusi ciažkavytłumačalnaje pačućcio. Ja sprabavała apisać jaho čaścinku, ale adčuvaju, što nie atrymałasia. Ja adčuła niavolnuju krainu i jaje źniavolenych hramadzian, spałochanych, u jakich maleńki vybar, z apuščanymi rukami i niemahčymaściu samavyjavicca.
Kamientary