Archiŭ

Niezaŭvažany Čarnobyl (12-ja ŭhodki avaryi na Čarnobylskaj AES)

№ 8 (105) 29 krasavika 1998 h.

NIEZAŬVAŽANY ČARNOBYL

 

12-ja ŭhodki avaryi na Čarnobylskaj AES, ščyra kažučy, usprymajucca jak vymušanaja nahoda dla razmovy. Choć vakoł Čarnobyla ŭžo stvorany niemały kulturny płast z knih, filmaŭ, cełych žyvapisnych ekspazycyjaŭ. Niama tolki taho, što my nazyvajem «kulturnym kantekstam». Tamu ŭsio nibyta pramoŭlena i tolki paŭtarajecca z standartnaj ahavorkaj pra toje, što my jašče nie ŭśviadomili ŭsiaho maštabu biady j nia viedajem, čym urešcie jana dla nas abierniecca. Možna padumać, što niekamu sapraŭdy chočacca heta viedać abo ŭśviedamlać...

Čarnobyl nia maje kantekstu. Jość tolki roznyja interpretacyi katastrofy. Možna vyłučyć try asnoŭnyja pohlady. Pieršy, pašyrany siarod ludziej kultury i apazycyjnych palitykaŭ, razhladaje avaryju na AES jak nacyjanalnuju katastrofu, a to j jak božaje pakarańnie biełaruskamu narodu. Za što? U hetym interpretatary mohuć razychodzicca dyjametralna: adnyja kažuć — za toje, što movu svaju zabyli i historyju, što nia chočuć niezaležnaści, a druhija — za razvał Sajuzu. Urešcie i pieršyja, i druhija znoŭ sychodziacca ŭ pošukach zbavieńnia — da Boha, praŭda miescy zboru ŭ ich roznyja: pieršyja hurtujucca la abrazoŭ, druhija — kala admysłova zbudavanaha chramu.

Čarnobylskaja tema ad pačatku susiedzić z krytykaj uładaŭ. Miž tym, zakidy paŭtarajucca, ale tak ni da čaho j nie pryvodziać. Zajaŭleny apazycyjaj u pieršyja paślačarnobylskija hady hramadzki sud nad Śluńkovym i kampanijaj, što chavali ad ludziej biadu, Niurnberham nia staŭ, nie prahučaŭ. A złačynstva kamunistyčnych kiraŭnikoŭ BSSR patanuła ŭ nia mienš złačynnych zachadach nastupnych ešalonaŭ namenklatury. U takoj sytuacyi była kančatkova stračanaja dynamika hramadzkaje dumki ŭ čarnobylskim pytańni, i mnohija abjektyŭnyja krytyki z akademičnaha asiarodździa ŭrešcie machnuli rukoj — što tołku pryvodzić usie hetyja ličby, jakija bolšaściu ŭsprymajucca ŭžo tolki jak statystyka.

Faktaŭ złačynnaj i biazdarnaj palityki ŭładaŭ užo dastatkova na mnohija toŭstyja tamy j na toje, kab zasumniavacca ŭ hałoŭnych pryčynach trahiedyi — ci jany ŭ tym, što ŭzarvaŭsia reaktar (razavaja katastrofa), ci ŭ palitycy kiraŭnictva krainy, jakoje za hetyja hady, fihuralna kažučy, pieratvaryła reśpiratarnuju chvarobu ŭ ankalahičnuju. Možna ž i tak pastavić pytańnie: naš sapraŭdny Čarnobyl — heta našaje načalstva! Tolki voś katoraje? Śluńkoŭ? Kiebič? Łukašenka? Nazirajučy, jak biesturbotna špacyruje siońnia pa vulicy Pulichava čarnobylski bos CK KPB, ja baču, što nijaki maralny kłopat nie kładziecca cieniem na jahony zaŭsiody nasupleny tvar. I tady ja dumaju pra toje, što ŭ našaj krainie nia tolki načalstva pieratvaryła katastrofu ŭ prafanacyju, ale j hramadztva dazvoliła načalstvu heta zrabić. Koła razvahaŭ zamykajecca. «Duchoŭny Čarnobyl» — ci nia samaja mocnaja mazachisckaja vynachodka našych trybunaŭ, jakaja stavić kropku na lubym dušeŭnym niespakoi. Voś jana —fatalnaja biezdapamožnaść, suprać jakoj nie papreš, chiba što ty sam prarok Majsiej ci Danka, hatovy vyrvać svajo serca. Ale niama hierojaŭ u Ajčynie. Dyk čaho tady harod haradzić? U vyniku Čarnobyl nie chvaluje nikoha. A toj, u kaho daktary znajšli lejkiemiju i vytłumačyli jaje Čarnobylem, razumieje, što zastaŭsia sa svajoj biadoju sam-nasam, bo ŭsim jon abyjakavy nastolki ž, nakolki jašče ŭčora achviary radyjacyi byli abyjakavyja jamu samomu. Nie prasi spahady, nie šukaj ratunku. Niama ŭ kaho i niama dzie...

U takoj biespraśvietnaści naradžajecca druhi pohlad na avaryju — advarotny. Čarnobyl — heta nia kara božaja, a darunak losu. I niepradkazalnaja radyjacyja ŭrešcie paspryjaje tamu, što praz kolki hadoŭ u Biełarusi zaviaducca sapraŭdnyja vołaty — zmahary, hienii, słovam, zvyščałavieki. A čarnobylski rehijon pieratvorycca ŭ ziamny raj. Vy skažacie, hłupstva. Ale siońnia heta, badaj, adzinaje, za čym staić, prynamsi, niejkaja perspektyva, niejkaje zaŭtra. Niachaj sabie i bluźnierskaje.

Treci pohlad — samy pašyrany. Heta pohlad bolšaści naroda, a značyć i ciapierašniaj ułady, jakaja ŭziała na ŭzbrajeńnie klasyčny papulizm, h.zn. palityku padyhryvańnia masavym hustam. Farmulujecca jon tak: dy kolki možna pra Čarnobyl, nadakučyła! Mahčyma, i jość niejkaja ryzyka, a mahčyma j niama. Nu byŭ ja ŭ tych rajonach, škoda zakinutaje ziamli, zakinutych pasieliščaŭ. Urešcie nichto ničoha tołkam nia viedaje, a adsialency viartajucca. Słovam, dosyć.

Hramadzkaja dumka, jakaja straciła dynamizm u pieršyja paślačarnobylskija hady, siońnia nudzicca ad błytaniny źviestak i zachadaŭ i schilnaja prosta nie padymać temu.

Pieraličyŭšy try pohlady na Čarnobyl, ja vyrašyŭ pašukać čaćviertaha — antypohladu. Za minułyja 12 hadoŭ kraina pieražyła ŭzdym niefarmalnaha ruchu, deklaracyju ab suverenitecie, vybary prezydenta z referendumami, słavianski sajuz z Rasiejaj... Vidavočna, što ŭ kožnaj z hetych padziejaŭ tak ci inakš adbivaŭsia Čarnobyl. A kali b Čarnobyla nie było, jak by heta paŭpłyvała na nastupnyja 12 hadoŭ biełaruskaj historyi? Na takoje pytańnie adzin moj kaleha zaŭvažyŭ, što biełarusy jak nacyja Čarnobyla j nie zaŭvažyli.

Zrešty, padumałasia, i razvału SSSR biełarusy jak nacyja nie zaŭvažyli. I niezaležnaści ŭłasnaje krainy — taksama. Ale toje nia značyć, što jany nie zaŭvažać hetaha ŭ budučyni. Nia daj Boh, viadoma, kab praź jakija hiennyja mutacyi. Patrebny čas, kab vakoł hlabalnych padziejaŭ najnoŭšaje historyi paŭstaŭ kantekst. Tolki-tolki biełarusy padstupajucca da razumieńnia stalinskaha hienacydu i praŭdy pra minułuju vajnu. Patrebny čas hetaje voś niechaci havaryć pra toje, pra što ŭžo tysiaču razoŭ skazana, kab jano zajaviła pra siabie samo. Patrebny čas, jaki pieratvaryŭsia ŭ synonim našaje niezaležnaści. Straciŭšy jaje, my prosta źnikniem, tak i nie zaŭvažyŭšy Čarnobyla.

Siarhiej Paŭłoŭski


 

Pra što nie papiaredžvaje Minzdraŭ...

 

Avaryja ŭ Čarnobyli zaśpieła mianie ź siabram u Kijevie. Była ci nia pieršaja viesnavaja źliva, a my jeli ci nia pieršaje ŭ sezonie maroziva. Nichto tady nia moh sabie ŭjavić tysiačy pamierłych ludziej, adsielenyja harady j vioski, bojaź pa-zdradnicku śpiełych jabłykaŭ. Zrešty, mnie heta ciažka ŭjavić i siońnia...

Toj, chto jeździć ź Miensku ŭ Vilniu, albo kudy-niebudź na Viciebščynu ci Haradzienščynu, abaviazkova bačyŭ u roznych vioskach novyja vułki z adnastajnych šerych damoŭ, vakoł jakich jašče niama płatoŭ. Dla «čarnobylcaŭ», — kažuć miascovyja žychary. «Čamu ž jany pustujuć?» «Akrucilisia j źjechali nazad», — tłumačać. Tysiačy ludziej, jakich amal hvałtam vyvieźli ŭ čystyja rajony Biełarusi, viarnulisia ŭ svoj niebiaśpiečny kut. Nie pryžylisia na Poŭnačy krainy, nie znajšli pracy, nie znajšli sumoŭja z tutejšymi ludźmi, jakija curalisia ich. Kamu pašancavała — toj pradaŭ chatu. A nie — to j kidali prosta hetak. U ich rodnych rajonach im płociać «hrabavyja» — 300 tys. biełaruskich rubloŭ na kožnaha ŭ siam'i. Niejak možna žyć, dy i pracy tam chapaje.

Na pačatak 1995 hodu ŭ Biełarusi ŭ zonie radyjeaktyŭnaha zabrudžańnia znachodziŭsia 3.221 nasieleny punkt... U ich zmušana zastajucca kala 2 miljonaŭ ludziej, albo 20% biełarusaŭ. Adsialeńnia nie adbyłosia...

U svoj čas urad Finlandyi prapanavaŭ kampensacyju suajčyńnikam, jakija apynulisia paśla małaviadomaj vajny ŭ miežach SSSR. Ludzi sami byli volnyja vybrać sabie miesca žycharstva j rasparadzicca najaŭnymi hrašyma. Na Zachad vyjechała 400 tysiačaŭ žycharoŭ Karelii! Šasnaccataja respublika, Kareła-Finskaja SSR pierastała jsnavać. Čamu hetak nie pastupili ŭłady ŭ Biełarusi? Tamu što pra ratavańnie ludziej byli havorki, a dumki byli pra inšaje. Uziaŭšy hrošy j materyjały pad čarnobylskuju biadu, čynavienstva ŭ abłaściach, rajonach, sielsavietach, porstka vyrašała ŭłasnyja j miascovyja prablemy. Pamiatajecie budaŭničy bum na miažy 80-90-ch? Kali chto zabyŭsia, chaj padjedzie na bierah Mienskaha mora. Tutaka nahladniej vidać, kudy pajšli šalonyja čarnobylskija hrošy...

Siońnia ŭłady niaŭpeŭniena śćviardžajuć, što «niahledziačy na toje, što hienetyčnaja ryzyka pakul nia bačnaja, u budučym moža być naniesieny surjozny ŭron hienafondu biełaruskaje nacyi». Ale navošta zazirać u budčyniu, kali na adnoj Homielščynie ŭžo siońnia kolkaść chvarobaŭ uzrasła ŭ 9 razoŭ, kali ŭžo siońnia tolki dziesiać pracentaŭ našych dziaciej zdarovyja. Niaciažka zdahadacca, što praz pakaleńnie absalutna zdarovych biełarusaŭ nia budzie ŭvohule...

Ale heta zaŭtra. A siońnia ŭłady, jak i pry SSSR, robiać usio, kab pakinuć ludziej na brudnych ziemlach. Tamu što toj patok chalaŭnych hrošaj, jaki jašče viravaŭ hadoŭ piać tamu, vyčarpany. «Hłaŭnaje — sachranić kalakcivy». Prahramy pa adsialeńniu ludziej zhornutyja. Na dumku Łukašenki, tam žyć možna. Spračacca niama z kim. U «čarnobylskich» rajonach kładuć asfalt, prakładajuć novyja darohi, ciahnuć hazapravody. Tolki ŭ Homielskaj vobłaści płošča sielskahaspadarčych ziemlaŭ z uzroŭniem radyjacyi zvyš 1 Ku/kv.km. składaje zaraz 806 tys. hiektaraŭ. Heta, darečy, bolš, čym płošča mnohich dziaržavaŭ. Na ich pa-raniejšamu funkcyjanuje Z70 kałhasaŭ i saŭhasaŭ. Adna z prykmietaŭ našaha času — tysiačy ludziej ź Siaredniaje Azii i Kaŭkazu, jakija zapałanili niekali adsielenyja vioski j miastečki Homielščyny. Radyjacyja — nia bomby ci kuli, pra jaje jany viedajuć mała. Ułady tolki radyja. Jość nasielnictva — budzie kim kiravać. Fatohraf Anatol Klaščuk raspaviadaŭ, što jon ledź nie raspłakaŭsia, pabačyŭšy, jak u Chojnikach hulajucca ŭ piasku murzatyja dzietki z dalokaje Azii...

Viesnavym viečaram ja ź siabram zazirnuŭ u mienskuju kramu z traskučaj nazvaju «Prestan-markiet». Na našaje ździŭleńnie, siarod bieźličy tavaraŭ nie było ničoha biełaruskaha, za vyklučeńniem harełki. Spačatku my ŭspryniali heta za kamičny snabizm «novych biełarusaŭ». Paźniej, praŭda, skiemili, što heta tolki kłopat uładalnikaŭ pra zdaroŭje svaich pakupnikoŭ. Hetki ž samy, jak i ŭ astatnich prestyžnych pryvatnych kramach Miensku. Jašče adna prykmieta našaha času — daśviedčany biełarus paźbiahaje ŭžyvać biełaruski charč. Pa krainie ciapier 446 haspadarak, dzie rehistrujecca pieravyšeńnie dapuščalnaje normy radyjonuklidaŭ u małace. Statystyka pa inšych praduktach iznoŭ zasakrečanaja. Naturalna, bolšaść tych samych praduktaŭ z čarnobylskaje zony traplaje ŭ Miensk, u stalicu roznych «zonaŭ». Luby bochan chleba, luby kavałak kaŭbasy, luby pakiet śmiatany, jakija my kuplajem u biełaruskich kramach, moža być niebiaśpiečnym dla zdaroŭja. Pra što nijaki Minzdraŭ nie papiaredžvaje...

Siarhiej Chareŭski


 

Na pieršamajskaj łyžni

 

Prajšło davoli šmat času, i ŭžo nia tak prosta schodu adkazać na pytańnie, što ja rabiŭ 26 krasavika 1986 hodu. Dziońnika ja tady nia vioŭ, a pamiać nie znajšła ničoha dla siabie vartaha ŭ, zdavałasia, zvyčajnym krasavickim dni. Pamiataju, što jašče da pieršamajskaj demanstracyi papaŭźli pa Mahilovu niaŭciamnyja plotki pra avaryju na Čarnobylskaj AES. Praź dzień z aptek źnikli tabletki ź jodam, i ludzi, što davali hipakratavu klatvu, cynična farcavali imi. Siońnia mnie ŭžo nie zdajucca dzikim ciemrašalstvam uhavory majoj matki nie iści na demanstracyju, a pierasiadzieć hety dzień u chacie. U toj dzień ja musiŭ prajechać na łyžarolerach u kalonie junych łyžnikaŭ mima hanarovaj trybuny na płoščy, jakaja nosić imia Lenina. Trener Mikałaj Alaksandravič u toj dzień upieršyniu vydaŭ mnie formu spartovaha klubu «Dynama». Nia pamiataju ŭžo, što paŭpłyvała na majo rašeńnie jak by tam ni było paŭdzielničać u pieršamajskaj demanstracyi 86-ha hodu. Honar za bieła-błakitnuju sakołku ci žadańnie nie vyłučacca z kalektyvu. Siońnia j adzin i druhi arhument hučać pa-dzikunsku.

Recha padziejaŭ, jakija adbylisia 26 krasavika 1986 hodu ŭ cichamirnym ukrainskim miastečku Čarnobyl, vychodzić daloka za miežy prosta ekalahičnaj katastrofy. Źmieny, jakija adbylisia paśla hetaj padziei, achapili ŭ nas usio, što mahli achapić. Sprava nie abmiežavałasia pieravozam socień tysiač tubylcaŭ z adnaho miesca ŭ inšyja. Adbylisia źmieny ŭ nacyjanalnaj biełaruskaj kuchni, z racyjonu jakoj byli vycieśnienyja jałavičyna, śviežamałočnyja pradukty dy stravy z račnoj rybaj, ichnaje miesca zaniali zhuščonaje małako j marskaja kapusta. My, dzieci, radavalisia, što nam zamiest małaka baćki na talony, vydadzienyja ŭ dziciačaj paliklinicy, kuplajuć raniej niedastupnuju, a tamu j žadanuju zhuščonku. Ale chutka sałodkaja da bolu ŭ zubach ciahučka pryjełasia, i ŭ nas u chacie utvaryŭsia hurtovy skład hetaha praduktu. U 1991 hodzie ŭ Maskvie ja pradavaŭ jaje svaim adnakurśnikam. Tolki što tady ja im ni pradavaŭ — ad śviežych batonaŭ, vyniesienych z načnoje źmieny hruzčykam bułačnaj na Piatroŭcy da talonaŭ na cukar.

Tady ž źjavilisia novyja persanažy ŭ haradzkim falklory: Čarnobylski Vožyk i Čarnobylski Niabožčyk, a babki dla svaich unukaŭ znajšli novuju pužałku pad nazvaju «racyja», i lubyja kalizii ŭ navakolnym śviecie pryviazvali da padziejaŭ u miastečku ź biblejskaju nazvaju.

Siońnia nichto nia ŭ stanie acanić, u kolki socień razoŭ vyrasła ŭ travieńskija dni 86-ha aŭdytoryja «varožych hałasoŭ». I ŭ kolki razoŭ upaŭ davier na savieckaj ułady siarod ludziej, jakim tak ci inačaj daviałosia sutyknucca z Katastrofaj. Ale fakt zastajecca faktam — pieršyja niezaležnyja deputaty (chaj jany byli sto razoŭ prajdziśviety) zdoleli vyrvać choć jakuju ŭładu z ruk koła «svaich ludziej» na Mahiloŭščynie j Homielščynie, dziakujučy najpierš Čarnobylskaj temie. «Chaj žyvie KPSS na Čarnobylskaj AES!» I taja papularnaść BNF na Mahiloŭščynie ź nia tak i daŭno kramolnymi idejami niezaležnaści na pačatku była źviazana vyklučna z tym, što achviary Avaryi adčuli: Maskvie da ich prablemaŭ ruki nia dojduć nikoli.

Andranik Antanian


 

«Cili-bom, cili-bom, mirny atam — u kožny dom»

 

Moža j maje racyju piśmieńnik Andrej Fiedarenka, jaki niejak vykazaŭ aryhinalnuju dumku, što naradzisia jon, Fiedarenka, dzie-niebudź u Brazylii ci Kalumbii, dyk imia b jamu było Borchies ci Markies. Ale ž naradziŭsia jon u paleskaj vioscy i piša tak, jak moža pisać tolki Andrej Fiedarenka.

A sapraŭdy, kolki ž usiaho napisana j namalavana na zmročnuju čarnobylskuju temu. Tysiačy vieršaŭ pra zakinutyja vioski, u jakich užo nikoli nie zahučać zvanočki dziciačych hałasoŭ, sotni pałotnaŭ, ad symbaličnych, dzie na hanku adsielenaha domu abaviazkova valajecca ci pałamanaja lalka, ci bukvar, — da avanhardysckich, dzie siužet abvastrajecca susiedztvam kosmasu, embryjonu dy złapałučnaha enerhabloku. A jak uzbahacili repertuar miascovych teatraŭ našyja dramaturhi, razhortvajučy pierad hledačami adzin i toj samy siužet. Jak žyli-byli dziadok z babulkaju da avaryi, i jak nie dajuć im, ciomnym ludziam, žyćcia paśla jaje. A jakaja była publicystyka! Tolki samy lanivy ci niedaśviedčany nie ŭzhadaŭ pra zorku Pałyn, jakoju Boh pakaraŭ biełarusaŭ za zabytuju movu prodkaŭ. Lahčej, praŭda, nikomu nia stała. Ni chvorym dzieciam, ni kinutym starym, ni movie prodkaŭ, ni samomu Hospadu Bohu. Dy j nie mahło stać. Mastactva nikoli nie było medycynaj. Ale nijak nie mahu zhadzicca z tym, što takaja katastrofa zdaryłasia tolki dziela taho, kab natchnić našych tvorcaŭ. Ci nia dziakujučy jakraz ichnym ščyravańniam Čarnobylskaja biada stałasia samaj budzionnaj i niecikavaj dla abyvatala temaj. Jak pavolnaja śmierć biez nadziei na vyratavańnie. Ale dzie ž vyratavańnie — vo zahadka.

Biełaruski bard Andrej Mielnikaŭ, jaki zusim niadaŭna staŭ baćkam, nie źbirajecca pakidać ulubiony Homiel. Jon, mahčyma, adziny ŭ horadzie, chto na susiedztva z Čarnobylem hladzić jak na darunak losu. Jon nia schilny ličyć suśvietnaha Tvorcu za školnaha nastaŭnika movy, jaki takim dzikim čynam karaje svaich samych kiepskich vučniaŭ. Bard całkam upeŭnieny, što źmieny ŭ hienetyčnaj systemie, vyklikanyja susiedztvam stancyi, daduć takija vyniki praz paru pakaleńniaŭ, takija narodziacca vołaty j supermeny, što siońniašnija našy skuholeńni pa movie j zajzdraść da pieradavoj Litvy buduć usprymacca tymi dziećmi reaktara jak zabaŭki niamohłych sklerotykaŭ. Adnym słovam, adradžeńnie pačnieca z tajamničaha Paŭdniovaha Ŭschodu. Ja nia baču ŭ mielnikaŭskaj kazcy ničoha śmiešnaha. Tut užo jość intryha, žadańnie dažyć, a hałoŭnaje — zahadkavaje zaŭtra.

Čarnobylskaja avaryja, što adbyłasia jak epiloh historyi SSSR, biezumoŭna stanie źjavaju kultury. Ale ŭžo, dziakuj Bohu, nie savieckaj. A chto viedaje, moža nia maje racyi Andrej Fiedarenka j narodzicca taki dzie pad Homielem jaki Borchies. I moža bard Mielnikaŭ — prarok, i sapraŭdy jość sens pierajechać u samy zabrudžany rajon Homiela z symbaličnaju nazvaj — Vałatava.

Źmicier Bartosik

Kamientary

Ciapier čytajuć

Nas moža čakać samaje mocnaje pachaładańnie siezona, tempieratura moža apuścicca nižej za 30°S2

Nas moža čakać samaje mocnaje pachaładańnie siezona, tempieratura moža apuścicca nižej za 30°S

Usie naviny →
Usie naviny

«Bajsoł» abvinavaciŭ Stryžaka ŭ admovie pieradać kantrol nad jurydyčnymi asobami ŭ Polščy i ZŠA22

Pry ŭdary pa pasažyrskim ciahniku na Charkaŭščynie zahinuli jak minimum piać čałaviek1

U Minskim pałacy dziaciej i moładzi adkryli imitacyju turmy13

U Śvietłahorskim rajonie mužčyna zapraŭlaŭ zapalničku z hazavaha bałončyka. Skončyłasia heta kiepska

Viktar Łukašenka naviedaŭ AAE ź nieanansavanym vizitam13

Arhiencinskaja hazieta apublikavała recept biełaruskich dranikaŭ, jaki palubiŭsia Złučanym Štatam4

Zahinuŭ 39‑hadovy zaciaty prychilnik Łukašenki — pracavaŭ kładaŭščykom, ale padpisvaŭsia jak režysior8

ZŠA źbirajucca adpravić ahientaŭ ICE dla achovy paradku na Alimpijadzie ŭ Italii. Italjancy aburanyja10

Achvotnym pajechać u Kazachstan treba budzie atrymlivać dazvoł

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Nas moža čakać samaje mocnaje pachaładańnie siezona, tempieratura moža apuścicca nižej za 30°S2

Nas moža čakać samaje mocnaje pachaładańnie siezona, tempieratura moža apuścicca nižej za 30°S

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić