Dobry dvoryk
dni mienskaha žyćcia
Letam ludzi adpačyvajuć i abnaŭlajucca. Časam jany pieražyvajuć niezabyŭnyja pryhody, jakija całkam pieravaročvajuć ichnaje žyćcio.
Hetym letam pieražyŭ takoje naš zvyčajny mienski dvor. Jaho, jak niečakanaje kachańnie, napatkała Vialikaja chvala dobraŭparadkavańnia, jakaja była zachlisnuła naš mikrarajon sa ścipłaj bałotnaj nazvaj — Kamaroŭka. Za hod vakoł abnoŭlenaha rynku źjavilisia kvietkavyja klumby, dekaratyŭnyja lichtary, chvalujučyja fantany. Prypłyli, niby z budučyni, biełyja parachody-parkinhi. I paŭsiul pad nahami niepryvyčnych da vialikaje ŭvahi piešachodaŭ — plitka, plitka, a dzie-nidzie — kruhłyja sinija mazaičnyja “chvali” j “viry”...
Hetaja siła zatapiła i łapik našaha dvara, utvorany paŭtuzinam piacipaviarchovikaŭ.
Šum, kryk, lamant, piarepałach! Samarobnyja ŭlotki, raskidanyja pa paštovych skryniach: “Abaronim našych dziaciej!.. Nie addamo dvara!”
Niaŭmolnaje štodzionnaje strakatańnie mašynaŭ pad voknami. Čužyja ludzi ŭ jarkim specadzieńni, złyja da raboty i viasiołyja da miascovych pryhažuń i sabak. Pryjezdy načalstva, rabočyja narady la samych bieražkoŭ vytvorčaha pracesu.
Pastupova niedavier žylcoŭ źnikaŭ. A pieršapačatkovyja słohany kštałtu “Niachaj zastajecca ŭsio jak jość, bo moža stać jašče horš!” niby apuskalisia na dno raki Času, jakaja niasie, varočaje ŭ svajoj mahutnaj płyni navat vałuny planetaŭ...
U kancy leta vyjaviłasia, što rabočyja nam pakinuli “dobry dvoryk”. Źjavilisia vykładzienyja plitkaj darožki, raniej čamuści adsutnyja. Jany iduć ad padjezdavych dźviarej da centru dvara i dalej, šmatkroć pierakryžoŭvajučysia. Paŭsiul stajać łavački.
U dvor pryviezienaja novaja ziamla, i na joj chutka ziazielanieła pasiejanaja trava. Zialonyja łapiki travy čarhujucca z šmatkutnikami, sehmentami śviežaha žoŭtaha piasku i raściortaj čyrvonaj cehły na dziciačych placoŭkach. Usio pokryva dvara stałasia padobnym da vialikaha chatniaha pečvarku z ablamovačnaj stužkaju — roŭnaj darohaj dla aŭtamašynaŭ.
Dziciačyja placoŭki ŭpryhožyli dźvie śpirali vintavych horak, žoŭtaja i ružovaja: niešta kaśmičnaje i vielmi sučasnaje! (A my ŭ dziacinstvie źjaždžali ŭniz pa “chobatach” draŭlanych azijackich “słanoŭ”.) Pobač — areli, leśvicy...
...Kala rohu adnaho z budynkaŭ darožka ź plitki zvužałasia ŭdvaja: žychary domu nie zachacieli raźvitacca z kustom bezu pad voknami.
Dobry dvoryk.
Ludka Silnova
«Miesiacami ŭ kabinie, na siabie zabiŭ. I staŭ pytać: moža, žonka taksama budzie pracavać?». Čamu emihracyja raźbivaje siemji i što rabić, kab usio papravić
Kamientary