Zdaŭna zmahalisia pamiž saboju na aŭtamabilnych trasach honščyckaja dynastyja Valjanaŭ i kamanda «Čyrvony lider».
Ale ŭdača, jak praviła, nie spryjała apošniaj. Pomściačy za svajho baćku, jaki zaŭsiody viedaŭ tolki horyč parazy, dačka — ciapierašniaja kiraŭnica «Lideraŭ» — vyrašaje ŭziać revanš luboj canoj…
Udostal nazdymaŭšy aŭtahonak pa vulicach Marselu ŭ kamedyjnaj kinatrylohii «Taksi», Luk Beson vyrašyŭ zrabić «surjozny film» na hetuju temu. Praŭda, režysuraj metar daŭno nie zajmajecca, dyk i pastanoŭku stužki «Mišel Valjan: praha chutkaści» jon davieryŭ Lui Paskalu-Kuveleru, a sam uziaŭsia za scenar. Pad rukoj była hruntoŭnaja pieršakrynica — papularny ŭ Francyi komiks pra niepieramožnaha aŭtahonščyka. Ale Beson paličyŭ za lepšaje ŭsiu siužetnuju liniju prydumać samastojna. Vidać, darma…
Besonaŭski film pra aŭtahonki ciažka nie paraŭnoŭvać z apošnimi halivudzkimi napracoŭkami na hetuju temu — «Skraści za 60 sekund», «Farsažam» i jaho sykvełam. Možna było čakać, što francuzy prajhrajuć u jakaści i razmachu kambinavanych zdymak (tak jano i adbyłosia), ale, jak ni dziŭna, navat niemudrahielistaja fabuła amerykanskich stužak vyhladaje bolš praŭdapadobnaj i prapracavanaj, čym apovied pra Mišela Valjana. I «drajvu», bieź jakoha takija filmy traciać sens, u Besona i K° jaŭna niedastatkova, kab kampensavać słabaść scenaru.
Ivan Piatroŭ
Kamientary