Kab ubačyć niemaŭla, ščaślivy baćka pryjechaŭ u radzilniu na invalidnym vazku.
Vyratavalnik Pavieł Januškievič, što abvaryŭsia padčas likvidacyi praryvu trubapravoda ŭ Hrodnie, staŭ tatam. «My z małym adčuvajem siabie cudoŭna. Naradziŭsia synok 12 studzienia ŭ 18.40. Vaha — 3,39 kh, — kaža žonka Iryna. — Paša choča jaho nazvać Zacharam».
Kab sustreć mamu z synam,21-hadovy vyratavalnik pryjechaŭ z balnicy na invalidnym vazku. Jon jašče sam nie ačuniaŭ paśla śniežańskaj trahiedyi.
«Uviečary 19 studzienia nas vypisali. Paša nadta chacieŭ sustreć. Ale ja i spadziavacca pierastała na heta, bo niadaŭna tolki ŭ jaho była apieracyja. I vy nie ŭjaŭlajecie, jaki byŭ pryjemny siurpryz, kali ja ź dziciom spuściłasia ŭ zału vypiski, a tam siarod rodnych i blizkich nas čakaŭ tatka! Nie ŭjaŭlaju, kolki jon prykłaŭ siłaŭ, kab sieści ŭ vazok, ale jamu heta ŭdałosia» — kaža Iryna.
Pavieł Januškievič užo bolš miesiaca znachodzicca ŭ balnicy. Jon atrymaŭ apioki piataj častki cieła, pravaliŭšysia ŭ jaminu z kipieniem, — śpiašaŭsia na jenk dziciaci.
«Paŭłu zrabili ŭžo dźvie apieracyi pa pierasadcy skury. Idzie na papraŭku. Dadomu mocna choča, asabliva ciapier. Mahčyma, praz paru tydniaŭ jaho vypišuć» — spadziajecca žonka.
Kamientary