Kaciaryna Baruška pra toje, što «chavacca ŭ bulbu» bolš nie kamilfo.
My nie śpiašajemsia. Na Zachadzie raźvivajuć ruch slow-life, zmahajucca za zapavolvańnie tempu, iduć suprać nieabchodnaści stała być dasiažnym. A ŭ nas heta atrymlivajecca samo pa sabie.
Tam pišuć dziasiatki i navat sotni mejłaŭ na dzień. Bo adkaz na ich atrymlivaješ nieadkładna.
U šmat jakich arhanizacyjach isnuje praviła «adpisać na praciahu 24 hadzinaŭ» i abaviazkovyja «aŭtaadkazy», kali vy niedasiažnyja bolš za try dni. Mejły ŭ Biełarusi – heta pasłańnie ŭ kosmas, a nie zapyt kankretnamu čałavieku. Tut na słovy «Ja vam tam mejł na minułym tydni dasyłała» možna pačuć: «Tak, my bačyli». I zamaŭčać. «I?» – «Što «i?»» Ty napisaŭ, ty i damahajsia adkazu.
Za buhrom telefanavańni pakidajuć na vypadak, kali patrebny abo vielmi karotki, abo vielmi pilny adkaz.
Tam karystajucca «skidvańniem zvanka razam z adpraŭleńniem SMS», funkcyjaj dzikaj i čužoj dla sapraŭdnaha biełarusa. Ale dla jeŭrapiejca, jaki bačyć, što vy telefanujecie, zrazumieła, što vam vielmi treba, i jon starajecca patłumačyć, čamu nie moža havaryć, adnym prostym naciskam, z pavahi da vas.
Chacia, ź inšaha boku, tam možaš patelefanavać na słužbovuju mabiłu a 16:05 i pačuć, što pracoŭny dzień skončyŭsia a 16:00, «z vašym pilnym pytańniem pryjdziecca pačakać da zaŭtra». Ale my ŭsio roŭna kruciejšyja. U Biełarusi možna ŭ sieradu nie adkazvać na słužbovy telefon, bo na leciščy.
U hetym jość svoj šarm, hetkaja biełaruskaj vyšejšaść za technałahičny prahres i abaviazki, jakija jon nakładaje. My telefonami karystajemsia, kab spryčyniacca da pryŭkrasnaha. Moža, tamu ŭ nas tak raspaŭsiudžanyja smartfony, u jakich vałam dadatkovych funkcyjaŭ.
Ale sapraŭdnaj nacyjanalnaj admietnaściu ŭ addalenaj kamunikacyi jość režym poŭnaha ihnoru, jaki ŭklučajecca ŭ biełarusach, kali treba niekamu admović. Kali telefanuješ, damaŭlaješsia, a paśla čałaviek prosta pierastaje padymać słuchaŭku. Voś nie biare, i ŭsio.
Telefanuješ ranicaj, u abiedzienny pierapynak, paśla pracy. Ciabie nie skidvajuć – ciabie prosta śviadoma ihnarujuć.
Admysłova dla takich ludziej stvorany «niabačny» režym u skajpie. Asablivy smak – być u im zaŭsiody, nieabmiežavana i biez dadatkovaj adkaznaści razmaŭlać tolki z tymi, z kim chočaš. I nie padkapaješsia.
Adziny nadziejny sposab atrymać zvarotnuju suviaź ad takoha čałavieka – napisać jamu na fejsbuku.
I kali jość choć niejkaja začepka, choć niejkaja nadzieja na suviaź – vam adkažuć. Bo pierad usimi skajpami, telefonami i mejłami śvietu fejsbuk maje adnu hałoŭnuju pieravahu – pakazvaje, što tvajo paviedamleńnie pračytanaje. I kali tabie nie adkazvajuć tam – heta faktyčna publičnaja, adkrytaja admova. Pračytaŭ, ale nie adkazaŭ. A adkrytaja admova – heta toje, čaho biełarusy sapraŭdy bajacca. Bajacca ŭziać i adkryta skazać: «Ja nie chaču».
Kali biełarusu nie chočacca, jon vykarystoŭvaje moc admazki źniešnich siłaŭ.
Kłasičny prykład – damaŭlacca ab sustrečy, paśla źniknuć na try hadziny i dasłać łakaničnaje SMS: «Cory, užo ŭ mačuliščach». Heta tak pa-biełarusku, i miła, i praŭda. Ja b z radaściu, ale daruj, los užo zanios u Mačuliščy.
Zamiest «Šašłyki – heta nie majo» – «Na pracy śpiecyjalnaja latučka ŭ niadzielu». Zamiest «Ja chaču z taboj spać, tolki kali ja pjany» – «Nam treba pačakać, pakul… eee… što-niebudź… oj, žonka pryjšła».
Paźbiahańnie adkaznaści ŭ nas nastolki pryniataje, što ŭzvodzicca ŭ ranh niejkaj mifičnaj nacyjanalnaj stanoŭčaj (!) rysy. Chavajsia ŭ bulbu. Heta honar i pravilnaje rašeńnie. Pra heta pieśni śpiavajuć.
A patelefanavać i ščyra skazać: «nie maju času», «nie chaču», «ja zamužam» – ci chacia b pastavić čyrvony značok u skajpie – tak nie robicca, tak nie pryniata.
Ale ci lepš biaskonca trymać čałavieka ŭ stanie padviešanaści? Admoŭcie adrazu i dajcie jamu svabodu ŭ dziejańni, u pošuku inšych varyjantaŭ. Šanujcie jaho čas.
Moža, niechta ličyć, što taki padychod dapamahaje zachoŭvać dobryja kantakty ź inšymi? U mianie dla vas siurpryz – heta nie pracuje. Čałaviek, jakoha vy prakidvajecie, raniej ci paźniej heta zrazumieje. A taksama adčuje hetaje vašaje zavualavanaje «Mnie na vaš čas nakłaści». I da časovaj raźjušanaści z-za vašaj niedapamohi dałučycca stałaje rasčaravańnie vami i vašym hreblivym staŭleńniem.
Moža, heta niejki biełaruski revanš za stahodździ pryhonnaha prava?
Naš unutrany chałop radujecca mahčymaści adasobicca ad niejkich abaviazkaŭ, uciačy ad ujaŭnaha pana. I fizičnaje pakarańnie nie nadydzie. Kruta. Ale siabry! Praŭdu kažu. Stasunki «pan – chałop» zastalisia ŭ minułym stahodździ, a vajna daŭno skončyłasia. Partyzanska-sialanski etas, chacia i mocna pijarycca, užo nie aktualny. Možna adkryta dasiahać taho, što chočaš, i nie rabić taho, čaho nie chočaš. A vakoł nie niemcy, jakich treba abduryć, a narmalnyja ludzi, vartyja pavahi.
Padymicie, blin, słuchaŭku.
Kamientary