Dzie znachodzicca «biełaruski Danbas»?
Kolki słovaŭ pra stabilnaść i revalucyju.
...Kab na vas napaŭ «dambas»…
(Z sučasnaha biełaruskaha falkloru)
Tak paviałosia, što žyli na Danbasie chachły, šachciory i dambasiory. Kali pieršaje — narodnaść, druhoje — prafesija, to treciaje — stan śviadomaści, a dakładniej, žadańnie nia być ni pieršym, ni druhim.
Pa sutnaści, dambasiory — naščadki kazackaj volnicy, šachciorskaj upartaści i naiŭnaha čakańnia, što «ŭsio daść Maskva».
A kali nia daść, to prynamsi pazbavić ad kijeŭskaha «biurakrata», miascovaha «aliharchata» i nialubaj «movy». Dziŭny kaktejl z buntarstva i viery ŭ biaskoncuju rasiejskuju «chalavu»! Heta na pieršy pohlad Danbas — centar ukrainskaj «vandei», a nasamreč — niečakany, «pierpiendykularny» praciah kijeŭskaj revalucyi ŭ rečyščy, kankurentnym Majdanu. Kab było nia tak, to Janukovič daŭno b siadzieŭ u Daniecku i rychtavaŭ svajo «zakonnaje» viartańnie na kijeŭski «stoł». Ale nia vierać dambasiory ni ŭ svajho byłoha atamana, ni ŭ novaha ŭkrainskaha hietmana, a spadziajucca tolki na «moc i praŭdu» kramloŭskaha haspadara. Jany nia pieršyja na hetym zmanlivym šlachu (koliś i Chmialnicki prychinuŭsia byŭ da «vialikaruskaha ščaścia»), adnak pierakanać viernika mohuć nie słovy, a tolki samoje žyćcio. Na žal, śmierć časta prychodzić da taho, jak my paśpiavajem ŭśviadomić svaje fatalnyja pamyłki…
Kali z Ukrainaj ŭsio zrazumała, to z nami nie tak adnaznačna i vidavočna. Dzie znachodzicca biełaruski «Danbas»? Ci jość šaniec, što my paŭtarym los našych paŭdniovych susiedziaŭ? Apošniaje, na maju dumku, mała vierahodna, bo naša «vandeja» raźlehłasia ad Bresta da Chocimska i ad Brasłava da Brahina, a hałoŭny «dambasior» daŭno atabaryŭsia ŭ Minsku. Rusifikacyja Harodni, Homiela ci Viciebska praktyčna ŭsiudych padychodzić da apošniaj miažy.
A hałoŭnaje, što «danbaski razłom», to bok, hieapalityčny vodapadzieł prachodzić… praz hałovy našych suhramadzian.
Biełaruski «danbas» — paniaćcie nie hieahrafičnaje, a intymna-psychalahičnaje. Bo kožny z nas nosić ŭ sabie (chto mienšaha, chto bolšaha) — ułasnaha «dambasiora». A ci ž moža levaja paŭkula mozhu vajavać z pravaj nie pakidajučy miežy adnoj hałavy? Napeŭna moža, ale to budzie ŭžo chvaroba (nakštałt padvajeńnia asoby) albo mientalnaja «vajna» biez tankaŭ i harmat. I kali ŭ toj «vajnie» nia łopnie vaš čarapok, to pieramoža tolki… serca. Bo serca celnaje i bolš čujnaje da hvałtu i niespraviadlivaści, i moža znajści vyjście tam, dzie chałodny racyjanalizm i ślapaja nienaviść splalisia ŭ «hordzijeŭ vuzieł» haračaj vajny.
«Biełarus pa duchu, ale nie pa movie». Nie vyklučaju, što i takim moža być vynik toj duchoŭnaj pracy i sumoŭja, što sprabuje rabicca zaraz i musić praciahnucca ŭ ahladnaj budučyni. I heta lepš, čym hory miortvych biełarusaŭ (dvuch- ci adnamoŭnych) albo miljony amierykanskich, polskich ci aŭstralijskich hramadzian biełaruskaha pachodžańnia.
«Kaho lubiš? — Lublu Biełaruś!»
Hetyja prostyja słovy z pazaminułaha stahodździa siońnia ci nie hałoŭnaja zbroja suprać razburalnaj nienaviści, što metastazami prarastaje ŭ našych dumkach i nabližaje da toj miažy, za jakoj pačynacca sapraŭdny, niezvarotny «dambas»…
-
Tomas Viencłava: «Litva i Biełaruś nikoli nie varahavali. Heta redki vypadak dla adnosin dvuch narodaŭ»
-
Fiaduta — Kaleśnikavaj: Mašańka, ci viarniciesia na Miesiac, ci nie vučycie žyć tych, chto stamiŭsia nabivać huzy ad čarhovaha nastupańnia na hrabli
-
Minsku treba vydušyć ź siabie pravincyjnaść i viarnuć nachabstva i blask Vialikaha Horada
Kamientary