Za Volu padymaju kielich svoj,
Bo ŭ nas jaje — jak sonca ŭ listapadzie.
Bałotny, ćmiany, zdradlivy zastoj!
A ŭładzie niby płaciać za biazładździe!..
I pan tut razumieje, i mužyk,
Što źmieny — naš adziny šlach ź niadoli.
My dvaccać hod pisali čarnavik!
Niaŭžo, maje šanoŭnyja, nikoli?!..
I hety ž tost — za Prava i Zakon,
Kab my narešcie vyprastali śpiny.
Chaj łukašyzm, jak niedarečny son,
U redkija adydzie uspaminy.
Nie nazavu ja «vybarami» šou,
Što zładzili apłačanyja mimy.
I ŭsio-taki čas vybaru pryjšoŭ.
Ja vybiraju Volu dla Radzimy.
Kamientary