Trahiedyja zdaryłasia 27 žniŭnia na piešachodnym pierachodzie ŭ stalicy Rasii. Kiroŭca «Chionde» na vysokaj chutkaści źbiŭ 44-hadovuju Aksanu i jaje 10-hadovaha syna, kali jany pierachodzili darohu na zialony sihnał śviatłafora. Hamialčanka zahinuła na miescy, chłopčyka dastavili ŭ reanimacyju.

Siarod surjoznych traŭmaŭ daktary dyjahnastavali ŭ dziciaci ZČMT i pierałom u vobłaści taza. Tym nie mienš chirurhičnaje ŭmiašańnie nie spatrebiłasia — nijakija žyćciova važnyja orhany nie zakranutyja. Viadoma, što 10-hadovy Raman užo vyjšaŭ z komy.
— Jon u adekvatnym stanie, usio pamiataje. Razmaŭlaje. Usich paznaje. I ŭsio pytaje: «Dzie mama?». Heta hałoŭnaje pytańnie, jakoje jaho cikavić, — raspaviali auto.tut.by.
Aksana z synam pajechali ŭ Maskvu, kab naviedać baćku chłopčyka, litaralna na pałovu dnia — vyjechali ŭ subotu, i pozna ŭviečary ŭ niadzielu pavinny byli viarnucca nazad u Homiel. U toj momant, kali na pierachodzie ich źbiŭ aŭtamabil, jany jakraz išli na sustreču z tatam.
— Baćki ŭžo niekalki hadoŭ byli ŭ razvodzie. Razam jany nie žyli, ale vielmi ciesna padtrymlivali ŭzajemasuviaź. Kali jon [baćka dziciaci] pryjazdžaŭ z Maskvy ŭ Homiel, to moh sam, naprykład, pryjści pa Romu i zabrać jaho sa škoły.
U škole, u jakuju chodzić Raman, taksama stanoŭča vykazvajucca pra siamju chłopčyka.
— Roma — dobry, zdolny vučań. Mama była ŭ baćkoŭskim kamitecie, aktyŭna ŭdzielničała ŭ žyćci škoły, u žyćci kłasa, spahadny i biezadmoŭny čałaviek. My, biezumoŭna, šakavanyja, tym, što zdaryłasia.
Pachavańnie 44-hadovaj hamialčanki prajšli 30 žniŭnia. Tata chłopčyka zastaŭsia ź im u balnicy, u Maskvie.
U zahinułaj Aksany Raman — adziny syn, bratoŭ i siaścior u chłopčyka niama. U Homieli jaho čakaje rodnaja ciotka i babula. Minimum try tydni dzicia budzie jašče znachodzicca ŭ Maskvie, paśla čaho jon pryjedzie ŭ Biełaruś. Z kim vyrašyć zastacca dzicia, pakul nieviadoma, ale, mahčyma, apieku nad chłopčykam voźmie ciotka Ramana.
Kamientary