Anšłah na biełaruskamoŭnaj navahodniaj kazcy ŭ Minsku FOTY
30 śniežnia ŭ Maładziožnym teatry estrady prajšła premjera kazačnaha śpiektakla «Jak litara Ŭ uratavała Kalady». Heta novy dziciačy muzyčna-teatralny prajekt muzyki i pradziusara Ramana Arłova, viadomaha pa hurtach «J:MORS», «U nieskładovaje», miuzikle «Čaradziej».

Ale adnym śpiektaklem sprava nie abmiažoŭvajecca.
Kožnaha hledača, a ich u hety pieradapošni dzień 2017 hoda ŭ Teatr estrady pryjšło šmat — poŭnaja zała sabrałasia — na ŭvachodzie čakaŭ sałodki padarunak. A ŭ chole dziaŭčaty i chłopcy z falkłornaha kalektyvu śpiavali kaladnyja pieśni, vučyli dzietak tančyć biełaruskija tancy. Časam nie mahli strymacca i pačynali tančyć navat baćki. Usio mierapryjemstva, kaža arhanizatar imprezy Vital Supranovič, skiravanaje na toje, kab «akunuć dziaciej u atmaśfieru sapraŭdnych kaladnych cudaŭ, paznajomić ich ź biełaruskaj mifałohijaj u cikavaj i paznavalnaj formie».




I, zdajecca, zadumka ŭ Ramana Arłova atrymlivajecca, Prynamsi, u Viktara, jaki pryvioŭ na śpiektakl «Jak litara Ŭ uratavała Kalady» dačku Adelku, uražańni vyklučna pazityŭnyja.
«Daŭno zaŭvažyŭ, što pierad Novym hodam u nas adbyvajecca vielmi šmat padobnych mierapryjemstvaŭ dla dziaciej, ale pieravažna — na ruskaj movie. Ale kali rabić śviata dzieciam, to lepš užo vieści na śpiektakl na rodnaj movie. Tym bolš, jaki znajomić z našymi ajčynnymi kulturnymi tradycyjami i zvyčajami. A samaje hałoŭnaje — dzieci ŭ zachapleńni ad ubačanaha. Praŭda, Adelka?» — kaža Viktar, źviartajučysia da dački, dziaŭčynki hadoŭ piaci.
«Mnie vielmi spadabałasia!» — adkazvaje Adela, ledź nie padskokvajučy na miescy.
«A kali ŭsio skončyłasia, my navat raspłakalisia — tak chacieli, kab kazka jašče praciahvałasia», — vydaje sakret dački tata.

Sustrakaju ŭ faje šmat znajomych. Siarod ich Miłanu Michalevič z dačkoj Alonaj-Daminikaj.
«Mnie vielmi spadabałasia! — kaža dziaŭčynka. — Asabliva, jak Jaśka i Janinka mužna błukali pa čaroŭnym kaladnym bary i ratavali litary».
«Dzieci ŭvažliva sačyli za tym, što adbyvajecca na scenie, ad pačatku i da samaha kanca, śpiavali razam z akciorami, udzielničali ŭ hulniach. Dla mianie heta — hałoŭny pakazčyk taho, ci ŭdała atrymałasia zaduma ŭ aŭtaraŭ», — kaža Miłana Michalevič.


Pra što ž śpiektakl? Staražytnyja duchi biełaruskaha suśvietu pakryŭdzilisia, što dzieci ich zabylisia i vyrašajuć ich pravučyć: spyniajuć čas i zamarožvajuć usie litary sa słova «nadyšoŭ». A značyć Novy hod i Kalady nikoli nie pryjduć! Ale Jaśka i Janinka jašče mohuć vypravić situacyju. Ich čakajuć pryhody i vyprabavańni ŭ čaroŭnym kaladnym bary, padčas jakich jany musiać sabrać čaroŭnyja litary i skłaści ź ich čaroŭnaje słova: «nadyšoŭ». A Ziuzia, Lala, Žyžal, Mara dy inšyja duchi biełaruskaha kosmasu dzieciam dapamohuć.
A što tam ź litaraj «Ŭ», jakaja nibyta ŭratavała Kalady? Pra heta možna budzie daviedacca 4 studzienia, kali zavitajecie ŭ Teatr estrady.

Byŭ na śpiektakli viadomy biełaruski piśmieńnik Uładzimir Arłoŭ. Cikaŭlusia, ci spadabałasia jamu toje, što zrabiŭ jaho syn Raman Arłoŭ.
«Navat mnie zachaciełasia razam ź dzietkami-hledačami sfatahrafavacca ŭ čaroŭnym bary pa zakančeńni śpiektakla, — śmiajecca aŭtar «Ajčyny». —
Mnie padčas prahladu ŭzhadaŭsia Połack časoŭ majho dziacinstva. Jalinka na placy horada, kudy mianie vieźli na sankach… Voś tolki śpiektaklaŭ takich tady nie było, i na litaru «Ŭ» nadziejna zabylisia ŭžo ŭ toj čas dzieci, bo adny tolki rasijskija škoły byli ŭ Połacku ŭ maim dziacinstvie. A ciapier ja vieru — znojduć našy dzieci litaru «Ŭ»!»



Kamientary