Uviečary treciaha studzienia śvietłahorskuju milicyju ŭźniali pa tryvozie — ź dziciačaha sadka ŭ Śvietłahorsku źnikli troje chłopcaŭ va ŭzroście 3—4 hod, paviedamlaje ranak.by. Baćki, jakija pryjšli zabirać ich uviečary, nie zmahli znajści ich u hrupie.

Pieršy zvanok ad baćkoŭ pastupiŭ u milicyju ŭ 17.30, — raspavioŭ starejšy apieratyŭny dziažurny słužby milicyi hramadskaj biaśpieki Śvietłahorskaha RAUS Dźmitryj Isajenka. — Adrazu ž pastupiŭ zvanok ad druhoha z baćkoŭ, jaki raspavioŭ, što ŭ daškolnaj ustanovie jaho žonka taksama nie zmahła znajści dziciaci.
Da pošukaŭ adrazu padklučyli ŭsich supracoŭnikaŭ RUUS — i ŭžo a 18.11 dziaciej znajšli. Jany jechali dyziel-ciahnikom, što nakiroŭvaŭsia ŭ Žłobin i znachodziŭsia na stancyi Mormal. Heta kala 25 chvilin ruchu ad Śvietłahorska. U vahonie dzieci byli biez supravadžeńnia darosłych. Da Žłobina ich supravadzili milicyjanty. Adlehłaść ad Śvietłahorska da Žłobina — 54 kiłamietry.
Dziaciej dastavili ŭ Žłobinski liniejny adździeł milicyi i vysłali baćkam fotazdymki. Asoby dzietak paćvierdzilisia, usie byli zdarovyja. Užo viečaram usich dastavili damoŭ. A ŭ sadku raspačataja pravierka, jakim čynam i kali dzieci samastojna syšli z sadka i jak apynulisia ŭ dyziel-ciahniku.
Kamientary