Pravaabaronca Valancin Stefanovič praciahvaje šerah publikacyj, pryśviečanych admienie art. 193.1 Kryminalnaha kodeksa («Niezakonnyja arhanizacyja dziejnaści hramadskaha abjadnańnia, relihijnaj arhanizacyi ci fonda albo ŭdzieł u ich dziejnaści»).

U suviazi z admienaj art. 193.1 Kryminalnaha kodeksa ŭ pamiaci mižvoli ŭspłyvajuć siužety, źviazanyja z sudami pa hetym sumna viadomym artykule. Adzin ź ich, jaki asabliva ŭrezaŭsia ŭ maju pravaabarončuju pamiać, — heta sud nad moładzievym aktyvistam z Salihorska Ivanam Šyłam. Dakładniej skazać, tahačasnym moładzievym aktyvistam, bo čas išoŭ, źmianialisia žyćciovyja abstaviny, źmianiaŭsia i sam Ivan. Ale ŭ 2007 hodzie jon byŭ jašče 16-hadovym školnikam. Tamu ŭsio, što ź im adbyvałasia tady, vidać, asabliva i zapomniłasia, bo zdavałasia, usia dziaržaŭnaja mašyna z usioj svajoj represiŭnaj mocy ŭdaryła pa hetym, pa sutnaści, jašče dziciaci.
Ivan Šyła
U 2007 hodzie byŭ samy razhar palavańnia śpiecsłužbaŭ na aktyvistaŭ niezarehistravanaj moładzievaj arhanizacyi «Małady Front». Ułady, vidavočna, mieli zadaču kali nie pierasadzić uvieś aktyŭ moładzievaj apazicyjnaj struktury, dyk chacia b zapałochać jak śled i maksimalna minimizavać jaje dziejnaść. Za hod da hetaha lidara arhanizacyi Źmitra Daškieviča ŭžo asudzili za dziejnaść ad imia niezarehistravanaj arhanizacyi na paŭtara hoda źniavoleńnia. Heta byŭ adzin ź piaci pieršych asudžanych pa hetym artykule da realnaha pazbaŭleńnia voli. Praz hod była zaviedzienaja cełaja sieryja kryminalny spraŭ u dačynieńni da aktyvistaŭ MF. U tym liku i ŭ dačynieńni niepaŭnaletnich na toj momant Nasty Pałažanki i Ivana Šyły.
Što tyčycca nas, viasnoŭcaŭ, dyk my, akramia akazańnia pravavoj dapamohi pa ŭsich hetych zaviedzienych spravach, aktyŭna pracavali na mižnarodnym uzroŭni, namahajučysia vyklikać adpaviednuju reakcyju na ŭsie vypadki vykarystańnia antykanstytucyjnaha art. 193.1 KK.
U toj momant my asabliva aktyŭna kantaktavali z suśvietna viadomaj mižnarodnaj pravaabarončaj arhanizacyjaj Amnesty international. Usie piaciora asudžanych da pazbaŭleńnia voli byli pryznanyja hetaj arhanizacyjaj viaźniami sumleńnia, pakolki byli asudžanyja tolki za toje, što mirna ažyćciaŭlali harantavanaje mižnarodnymi normami prava i Kanstytucyjaj krainy adnu sa svabodaŭ — svabodu asacyjacyj. U tym i była sutnaść art. 193.1 KK: jaho pravavaja kanstrukcyja praduhledžvała mahčymaść pakarańnia tolki za toje, što čałaviek ažyćciaŭlaje dziejnaść ad im niezarehistravanaj arhanizacyi, biez najaŭnaści škody takoj dziejnaści dla pravoŭ hramadzian, dziaržavy ci hramadskaha paradku i nacyjanalnaj biaśpieki. Usie kryminalnyja spravy byli pad pilnaj uvahaj i nas, i našych kalehaŭ ź mižnarodnych pravaaabarončych arhanizacyj.
Kryminalnaja sprava ŭ dačynieńni da Ivana Šyły pa art. 193.1 KK była zaviedzienaja Minskaj abłasnoj prakuraturaj 10 traŭnia 2007 hoda, a na pačatku vieraśnia hetaha ž hoda pačaŭsia i sud.
Čytajcie taksama: Pra hrupavy seks, narkotyki i Biełsat — hranična ščyraje intervju Ivana Šyły VIDEA
Pakolki my pravodzili manitorynh usich sudoŭ pa hetym artykule, było vyrašana pajechać i na sud u Salihorsk. Pajechać vyrašyli ja i staršynia PC «Viasna» Aleś Bialacki. Dla ŭzmacnieńnia mižnarodnaj prysutnaści na pracesie vyrašyli zaprasić na jaho pradstaŭnicu adździeła Uschodniaj Jeŭropy Amnesty International Chezu Makhił, jakaja admysłova dziela hetaha prylacieła z Łondana, a taksama pradstaŭnika Šviedskaha Chielsinkskaha kamiteta (zaraz hetaja arhanizacyja maje nazvu Civil Rights Defenders), imia jakoha ja ŭžo nie pamiataju. Voś usie my razam z našymi zamiežnymi haściami i advakatkaj Vani, Maryjanaj S., zahruzilisia ŭ maju stareńkuju «Tajotu Karołu» dy pakacili ŭ Salihorsk.
Nadvorje stajała dobraje, i Aleś raspaviadaŭ haściam roznyja historyi rodnaha kraju, bałazie, usie jany niabłaha havaryli pa-rusku. Na padjeździe da Salihorska hości asabliva ŭrazilisia vielizarnymi ružovymi harami-terykonami, što ŭzvyšalisia na dalahladzie. Ja, jak kiroŭca, viadoma, byŭ zaniaty inšymi dumkami. Na kole-raźviłcy niepasredna pierad ujezdam u horad ja ŭbačyŭ mašynu DAI i supracoŭnikaŭ milicyi, jakija ŭvažliva hladzieli na prajazdžajučy mima transpart. Tut ja padumaŭ, što maju «Tajotu» mohuć lohka identyfikavać jak «apazicyjny transpartny srodak» pa minskich numarach i bieł-čyrvona-biełaj nalepcy ź litarami BY na zadnim bampiery. Prajazdžajučy mima milicyjantaŭ, u lusterki zadniaha vidu ja zaŭvažyŭ, što tyja ŭvažliva pravodzili nas svaim pozirkam.
«Nu, moža, praniasie, moža, ja ŭžo zanadta niervujusia i ŭpadaju ŭ zališniuju maniju pieraśledu», — paśpieŭ padumać ja.
Ale pamyliŭsia. Praź niekalki chvilin u tyja ž lusterki ja ŭbačyŭ milicejskuju mašynu, jakaja lacieła za nami z uklučanymi sirenami. U hukaŭzmacnialnik pačułasia: «Vadziciel mašiny hosnomier… ostanovitieś!»
Ja aściarožna pryniaŭ praviej i, uklučyŭšy avaryjku, spyniŭsia na ŭzbočynie, uziaŭ patrebnyja dakumienty i vyjšaŭ. Pasažyry zastalisia ŭ sałonie. Padyšoŭ da mianie supracoŭnik DAI, nazvaŭsia i paprasiŭ dakumienty na mašynu i pravy kiroŭcy. Ja viedaŭ, što z dakumientami ŭ mianie ŭsio ŭ paradku, tamu ź cikavaściu naziraŭ za milicyjantam u pradčuvańni nastupnych pytańniaŭ. Toj, pahartaŭšy dakumienty, praciahnuŭ ich nazad i spytaŭ, ź jakoj metaj ja jedu ŭ Salihorsk.
Ja vyrašyŭ ničoha nie chavać i ščyra skazaŭ milicyjantu, što jedu na sud nad aktyvistam MF Ivanam Šyłam u metach praviadzieńnia manitorynhu sudovaha pracesu, a sa mnoj u mašynie jeduć pradstaŭniki mižnarodnych pravaabarončych arhanizacyj ź Vialikabrytanii dy Šviecyi. Milicyjant, uvažliva vysłuchaŭšy mianie i burknuŭšy: «Sčastlivoj dorohi!», paciahnuŭsia ŭ svaju daišnuju mašynu. My pajechali dalej.
Kali my ŭžo amal padjechali da budynka miascovaha suda, ja znoŭku ŭbačyŭ tuju ž samu mašynu DAI, jakaja znoŭku mihała roznymi kolerami, i toj ža hołas zapatrabavaŭ, kab ja spyniŭsia. Ja pačaŭ złavacca i razdražniona spytaŭ u milicyjanta:
«Nu a ciapier što jašče?»
Toj niejak krychu saramliva skazaŭ, što my pavinny praśledavać za imi ŭ miascovy RUUS.
— A heta ź jakoj takoj nahody? — zapytaŭsia ja.
— Nu nam prikazali, čto by my vas dostavili, a tam vam vsio objaśniat, — niejak niaŭpeŭniena skazaŭ milicyjant-daišnik.
Ja sabraŭsia spračacca dalej, ale ŭ hety momant z majoj mašyny vyjšła advatatka Maryjana S. i rašučym krokam rušyła da budynka suda.
«Ej, dievuška, vy kuda?» — kryknuŭ joj naŭzdahon milicyjant.
«Ja vam nie dievuška, ja advokat», — złosna cyknuła Maryjana i śvietanuła na chvilinu advakackimi «koračkami».
«Voś bačycie, heta advakat, jana na pracu pajšła, a my zaraz z vami prajedziem», — supakojvajučym, jak u kałychancy, hołasam skazaŭ ja milicyjantu.
Toj radasna padchapiŭsia i pieravioŭ uvahu ad Maryjany na mianie. Tak z eskortam mašyny DAI my pajechali da miascovaha RUUS.
«Nu vot prijechali, siejčas obožditie niemnoho, k vam vyjdut», — radasna paviedamiŭ daišnik i chucieńka źjechaŭ, tolki jaho i bačyli.
«Nu voś zbahryŭ nas nieviadoma kamu i zvaliŭ radasny», — padumaŭ ja.
Usie maje pasažyry vyjšli z mašyny. Da nas nichto nie padychodziŭ.
«Zaraz pastaim piać chvilin i, kali nichto nie padydzie, zvalim adsiul», — skazaŭ Aleś.
Ale praź piać chvilin nieviadoma adkul kala mianie źjaviŭsia niejki pjany mužyčok. Mužyčok hety byŭ na dobrym padpitku i, aktyŭna machajučy rukami, pačaŭ nabližacca da nas. Na hanku RUUS moŭčki stajali niekalki milicyjantaŭ i nazirali za nami.
«Don't speak with him and make two steps back«, — admysłova pa-anhielsku skazaŭ ja. My zrabili niekalki krokaŭ nazad i moŭčki hladzieli na mužyčka.
Pakryčaŭšy niejkuju biazhłuździcu i namachaŭšysia rukami, toj chutka źnik, pryčym tak ža niezaŭvažna, jak i źjaviŭsia. Amal adrazu ž da nas padyšoŭ niejki major, jak akazałasia, namieśnik načalnika RUUS.
— Vaši dokumienty, požałujsta, priedjavitie, — schodu skazaŭ jon.
— Požałujsta, — skazał Chieza Makhił i pieradała milicyjantu svoj pašpart Abjadnanaha karaleŭstva Vialikabrytanii i Paŭnočnaj Irłandyi.
— Požałujsta, — skazaŭ šviedski kaleha i pieradaŭ svoj pašpart paddanaha Šviedskaha karaleŭstva.
— Vy čto, inostrancy? — z zaŭvažnym ździŭleńniem i niejkim stracham u hołasie spytaŭ major.
— Nu vy ž bačycie, ja darečy vašym kaleham adrazu pra heta dałažyŭ. Jašče pry ŭjeździe ŭ horad. Atrymlivajecca, vy zamiežnych hramadzian zatrymali, pryčym biez usialakaj na toje zakonnaj nahody, — admysłova skazaŭ ja.
— Niet, niet, nu čto vy. My n-n-nikoho nie zadierživajem. Eto formalnosť, prostaja formalnosť. Vot vaši pasporta, požałujsta, požałujsta, — dryžačymi ad chvalavańniami rukami milicyjant addaŭ pašparty ich uładalnikam i chucieńka reciravaŭsia ŭ budynak RUUS.
— Ale ŭ pravincyi zamiežnyja pašparty jašče majuć svaju mahičnuju siłu,— sa śmiecham adznačyŭ Aleś.
Na sudovy praces my paśpieli. Sam sud byŭ chutkim. Byli začytanyja pakazańni śviedkaŭ, jakich nie było na sudzie, taksama ŭ jakaści dokazaŭ byli prademanstravanyja razdrukoŭki telefonnych prasłuchoŭvańniaŭ, intervju z sajtaŭ, vyrazki z haziet, aŭdyjakasiety, kampakt-dyski, paviazki, znački «Małady Front», kanfiskavanyja padčas vobšuku ŭ kvatery Šyłaŭ. Byli dapytanyja dadatkovyja śviedki, začytanaja školnaja charaktarystyka.
Usia dziaržaŭnaja mašyna była zadziejničanaja, kab asudzić, pasadzić u turmu voś hetaha školnika, voś hetaha 16-hadovaha padletka! Pryčym za što? Za toje, što lubić svaju Radzimu, za toje, što maje svajo, adroznaje ad aficyjozu, mierkavańnie i pohlady?!
Ivan trymaŭsia spakojna i hodna. Nie viedaju, što jon adčuvaŭ u toj momant unutry, ci było jamu strašna. Źniešnie jon hetaha nie pakazvaŭ.
A voś prakuror, jaki pradstaŭlaŭ dziaržaŭnaje abvinavačvańnie ŭ pracesie, zrabiŭ tady hienijalnuju pramovu, jakaja va ŭsioj svaje krasie demanstravała sutnaść artykuła 193.1.
«Nam niavažna, čym zajmajecca «Małady Front», niachaj jon choć chamiačkoŭ razvodzić! Dla nas hałoŭnaje, što jon nie maje dziaržaŭnaj rehistracyi!» — skazaŭ u svajoj pramovie prakuror.
Hienijalna sfarmulavana, varta taho, kab paviesić hetyja słovy na ścianu ŭ prakuratury Salihorskaha rajona, dy što tam, navat na budynku Kanstytucyjnaha suda.
Prakuror zapatrabavaŭ asudzić Ivana Šyłu biez pryznačeńnia pakarańnia, a advakat paprasiła apraŭdać chłopca. Sud pahadziŭsia z prakuroram.
Ale na hetym ułady nie spynilisia. Nieŭzabavie Ivana vyklučać sa škoły pierad samym pačatkam vypusknych ispytaŭ, a dyrektarka škoły na znak pratestu zvolnicca. A zatym budzie novy sudovy praces pa abskardžańni vyklučeńnia Ivana, na jakim ja tak sama budu prysutničać i nazirać za nastaŭnikami, jakija buduć siadzieć nizka apuściŭšy hałovy. Budu nazirać pachabny tvar čynoŭnicy z adździeła adukacyi Minskaha abłvykankama, jakaja budzie raspaviadać sudu, čamu ž jany vyklučyli Ivana sa škoły, nie kažučy pry hetym, jak jana «ŭhavorvała» piedsaviet škoły pryniać patrebnaje rašeńnie.
A potym Ivana, niahledziačy na miedyčnyja supraćpakazańni, zahrabuć u vojska, kab praz paŭhoda kamisavać pa stanie zdaroŭja.
Čas biažyć. Voś i artykuł 193.1 užo admianili i toje, za što ŭ svoj čas asudzili 17 čałaviek, užo nie złačynstva. Ale miarkuju, što daŭnija padziei nazaŭsiody zastanucca ŭ pamiaci tych, chto patrapiŭ pad katok dziaržaŭnaj represiŭnaj mašyny.
Voś i Vania pamiataje, jak heta być mišeńniu ŭ ciry.
Valancin Stefanovič
Naradziŭsia ŭ 1972 hodzie ŭ Miensku. U dziacinstvie maryŭ stać leśnikom, marakom i mašynistam dyzel-elektra-ciahnika. U žyćci pasprabavaŭ roznyja zaniatki: byŭ malarom, sałdatam, studentam i jurystam MPZ. Ciapier aktyŭna naziraju za žyćciom.
Kamientary