«Abvieščany pierapis prosta nie daje mnie spać»: prafiesar Leanid Łyč śviatkuje 90-hodździe

Siońnia, 8 lutaha, 90-hadovy jubilej adznačaje Leanid Łyč, znany biełaruski historyk, doktar histaryčnych navuk, prafiesar, siabra Rady ZBS «Baćkaŭščyna», jaki stajaŭ la vytokaŭ stvareńnia hetaha abjadnańnia. Kampanija «Budźma biełarusami!» sustrełasia sa spadarom Leanidam, kab parazmaŭlać pra dziacinstva za try kiłamietry ad polskaj miažy, navukovuju dziejnaść, biełaruskuju ideju i toje, ci mahčyma ŭ takim uzroście realizavać svaju dziciačuju maru
Pra dzień naradžeńnia
Ja naradziŭsia ŭ taki čas, jakim nielha pachvalicca: u 1929 hodzie pačalisia represii suprać tych, chto byŭ na baku biełarusizacyi, adbyvałasia prymusovaja kalektyvizacyja. Maci kazała, što naradziŭsia ja ŭ taki chałodny dzień, što fielčar skazaŭ: «Kali vy jaho vychadzicie, to budzie doŭha žyć». Jak bačycie, tak i atrymałasia. I paśla ŭ mietearałahičnych pieradačach uvieś čas hučała, što 8 lutaha 1929 hoda było tak chaładno, što hetyja rekordy dahetul nie pabityja.
Časam źjaŭlajecca takoje žadańnie: voś by chto sabraŭ nas usich, chto naradziŭsia 8 lutaha 1929 hoda, pahladzieć, ci šmat nas zastałosia.
Pra dziacinstva ŭ vioscy Mahilnaje
Tam, dzie ja naradziŭsia, ludzi spradvieku byli addanyja nacyjanalnym kulturnym tradycyjam, nadta lubili ŭsio svajo: dakarali tych baćkoŭ, čyje dzieci padalisia ŭ Minsk i pa viartańni ŭžyvali słoŭcy haradskija, — chaj by hetyja dzieci šanavali miascovaje.
Ja naradziŭsia na terytoryi Savieckaj Biełarusi za try kiłamietry ad miažy z Polščaj. Nastaŭniki i pijaniervažatyja vychoŭvali nas u saviecka-patryjatyčnym duchu. U siamji nas było piać čałaviek dziaciej, i my nikoli nie najadalisia, ale ŭsio adno ličyli siabie samymi ščaślivymi.
11 lipienia nas zaŭždy vadzili na dziaržaŭnuju miažu z Polščaj, heta byŭ dzień vyzvaleńnia ad biełapalakaŭ. Miažoj byŭ Nioman, my na levym bierazie, polskija dzieci na pravym baku. Darečy, dzieci z taho boku vielmi čysta razmaŭlali pa-biełarusku. My pierakrykvalisia, i pamiežniki nie ŭmiešvalisia.
Mnie vielmi zapomniłasia dražniłka z Zachadu: «Balšavik — padrany čaravik». A my kazali ŭ adkaz: «U vas myła niama, a kali bahataja myje bializnu, vy pa ciačeńni biežycie, kab svaju bializnu pamyć». Jany kryčali ŭ adkaz, što niama takoha.
Da vajny ja paśpieŭ skončyć piać kłasaŭ, užo z čaćviortaha nam pačali vykładać ruskuju movu, jakuju sami nastaŭniki viedali słaba. Možacie ŭjavić, kali nastaŭnica čytała knižku, pryśviečanuju Kiravu, jahonym dziciačym hadam, to ŭ zvarocie «Sierioha» nie było kropak nad «jo», to jana pramaŭlała «Siareha». My tady dumali, što ža jon za palityčny kiraŭnik z takim imiem.
U apošnija hady pierad vajnoju mnohija pradmiety vykładali pa-rusku: zaałohiju, bataniku, chimiju, fiziku — nastaŭniki pierastali karystacca čystaj biełaruskaj movaj, stała zrazumieła, što niešta adbyvajecca.
Moj baćka byŭ čałaviekam načytanym, analizavaŭ toje, što adbyvajecca navokał, razumieŭ, što heta niapravilna i niespraviadliva. Kali ŭ našych školnych čytankach achajvali žyćcio da revalucyi, kazaŭ: «Nie vier, navat paraŭnoŭvać ciažka».
U kožnym dvary byli svaje žorny, kab možna było małoć, u niejki čas balšaviki vyrašyli, što heta patychaje časami pryhonnaha prava, i zahadali vynieści z dvara ŭsie vierchnija kamiani z žornaŭ, i mołatami źniščyli ich. Naš susied akazaŭsia čałaviekam śmiełym, i adzin ź vierchnich kamianioŭ zachavaŭ, a paśla paškadavaŭ nas i addaŭ hety kamień nam, kab my ŭpotaj małoli.

Žyćcio padčas vajny
Kali pačałasia vajna, ja radavaŭsia, bo pryhadvaŭ, jak u vieraśni 1939-ha my dałučali da SSSR terytoryju za terytoryjaj, i ciapier, dumaŭ ja, budziem dałučać i dałučać novyja — tyja krainy, dzie byli ekspłuatatary pracoŭnych. Ale pajšło ŭsio zusim nie tak, jak dumałasia.
Naša vioska zaŭždy znachodziłasia pobač sa stratehičnymi šlachami, i ŭ vypadku niebiaśpieki ludzi, abminajučy asnoŭnyja šlachi, išli praz našu viosku. Na čaćviorty dzień vajny ludzi pajšli praz nas masava.
Pamiežniki i kamiendatura doŭha nie zdymalisia ź miesca — moža, nie chacieli siejać paniku, kazali nam «nie pužajciesia, nas padtrymaje mižnarodny praletaryjat», i my im vieryli. A moža, jany zatrymlivalisia, bo nie mieli prava źniacca biez adpaviednaha zahadu, a była panika, i zahad nie prychodziŭ. U vyniku kali našyja pamiežniki adjechali, ich źniščyli avijacyjaj.
U nas byli try pryhožyja budynki — škoła, balnica i kamiendatura. Ludzi nie kranuli škołu i balnicu, ale razabrali pamiežnuju kamiendaturu — znajšli tam boty, futra, navat radyjopryjomniki.
Niedzie ŭ 1939 hodzie da nas z Polščy prybyła niamała polskich jaŭrejaŭ, jany pasialilisia ŭ našym kałhasie, havaryli pa-polsku i na idyšy.
Ja nie mahu patłumačyć, čamu našyja jaŭrei, nasłuchaŭšysia ad polskich pra ździeki, nie padalisia dalej u 1941-m. Badaj, vieryli ŭ niepieramožnaść Čyrvonaj armii. Kali pryjšli niemcy, užo nie pieršyja, pačalisia rabavańni.
Adnojčy ŭ chatu prybiehła siastra, kaža, niemcy dyrektara škoły bjuć. A my našaha dyrektara lubili, i dzieci nalacieli na niemcaŭ, pačali łupcavać, i jany dyrektara adpuścili.
Niemcy kazali, što adsielać jaŭrejaŭ u Krym, i raili sušyć hryby, kab było što jeści ŭ darozie, i my, dzieci, pakazvali im hrybnyja miescy ŭ lesie, bo zvyčajna jaŭrei hryboŭ nie źbirali.
Ale paźniej usich zabrali. Vosiemdziesiat čałaviek advieźli ŭ rajonny centr i tam zabili. Nam kazali — zabiarycie ich rečy, a my nie mahli hetaha zrabić pa maralnych pryčynach.
Z kanca 1942 hoda pačaŭsia partyzanski ruch, i kamu ŭdavałasia trapić u partyzany, tym zajzdrościli: adrazu ŭsim pajści nie atrymlivałasia, nie chapała zbroi. Ja vielmi rady, što trapiŭ u partyzanskuju zonu, bo Nioman adździalaŭ našaje miastečka ad zony palicejskaj, dzie chočaš, nie chočaš — davodziłasia niemcam dapamahać. Pa vyzvaleńni Biełarusi našyja chłopcy chadzili zastupacca za tych, chto trapiŭ u palicyju, bratazabojstva ŭ nas nie było.
Pra cikavaść da historyi i dziciačuju maru
Cikavaść źjaviłasia ŭ piatym kłasie, kali my vyvučali historyju staražytnaha śvietu. Vykładaŭ pradmiet małady nastaŭnik pa proźviščy Havaruška, my byli ŭ zachapleńni ad jaho ŭrokaŭ — tak pryhoža i cikava raskazvaŭ. «Voś kab i ja takija viedy mieŭ», — dumaŭ ja i zapisvaŭ usio, što kazaŭ nastaŭnik. Tak i navučyŭsia pisać drobna i chutka.
Minułym letam ja, darečy, pastaviŭ sabie zadaču trapić u Jehipiet. Maja strachoŭka kaštavała ŭ try razy daražej za zvyčajnuju, bo ŭzrost — u 89 hadoŭ turahienctvy nie vielmi chacieli mianie adpraŭlać. Ale nie paškadavaŭ hrošaj i pabačyŭ piramidy, Nił, a paśla napisaŭ artykuł pra toje, jak mary piacikłaśnika zbylisia na dzievianostym hodzie žyćcia.
Pra navučańnie i navukovuju stupień
Ja spaźniŭsia z vybaram technikuma, maci doŭha nie adpuskała mianie ŭ horad, bo ja byŭ starejšy ź dziaciej i moh dapamahać pa haspadarcy. I tam trapiŭ ja ŭ nieviadomy dla siabie technikum — statystyčny.
Na maim šlachu paŭstała takoje — vielmi chacieŭ być aficeram, aficery tady byli ŭ vialikaj pašanie, asabliva ŭ dziaŭčat, i paciahnuła mianie ŭ vajennuju vučelniu. I ŭ minskaj vajennaj vučelni rychtavali aficeraŭ pamiežnaj słužby. Ja zhadaŭ našych pamiežnikaŭ i vyrašyŭ, što pajedu na miažu, budu baranić krainu. Ale va ŭnutranych orhanach byli pieratasoŭki, pamiežnuju słužbu addali KDB, a nas adpravili pracavać u łahiery dla palitźniavolennych. U mianie pytajucca, jak ja tam zachavaŭ nacyjanalnuju śviadomaść. Ale čałaviek i siarod vaŭkoŭ moža zastavacca čałaviekam. Mienavita tam ja zrazumieŭ, što nijakaha kamunizmu my nie budujem, a ŭsich, chto niazhodny, abjaŭlajuć vorahami, što heta nie maja prafiesija i mnie luboj canoj treba vyrvacca adtul.
U 1954 hodzie pačali raspuskać łahiery i kałonii, i ja zmoh trapić pad demabilizacyju. Maja žonka była rodam z Baškiryi, i my pierajechali va Ufu. U 1958-m viarnuŭsia ŭ Minsk, pačaŭ pracavać u škole, padaŭsia ŭ instytut, zmoh stać małodšym navukovym supracoŭnikam i pačaŭ patrochu «raści».
U 1976 hodzie ja napisaŭ doktarskuju dysiertacyju pa čyhunačnym transparcie, ale jakraz vyjšła pastanova na nacyjanalnych movach doktarskija nie dazvalać, pisać pa-rusku. A heta značyć pierakładać manahrafiju, usie navukovyja publikacyi, i ja vyrašyŭ, što takim zajmacca nie budu. Hod ci dva nie rabiŭ z hetym ničoha, a ŭ piaćdziasiat hadoŭ uziaŭ novuju temu, blizkuju da nacyjanalnaj prablematyki. I ŭžo tady abaraniŭsia.
Pra biełaruskich i inšych navukoŭcaŭ
Nacyjanalnyja navukoŭcy inšych krain nie vielmi lubili biełaruskich navukoŭcaŭ. Bo kali astatnija pisali pra nacyjanalny składnik, biełarusy čaściakom pisali pra źlićcio, čym pra zachavańnie samabytnaści. U 1984 hodzie ja pačuŭ na ŭłasnyja vušy z navukovaj trybuny frazu «Kali Maskva budzie praciahvać takuju nacyjanalnuju palityku, Saviecki Sajuz raspadziecca».
Na toj ža kanfierencyi ŭkrainskija kalehi spytali, ci budu ja vystupać «jak usie biełarusy». Adčuŭšy atmaśfieru hetaj kanfierencyi, ja ŭsiu noč pieraroblivaŭ ułasny dakład. Zrazumieła, paśla dakład hety trapiŭ u biełaruski CK, i išła havorka pra toje, što mianie «z takimi pohladami» na «sajuznuju» arenu vypuskać nielha. Ale paśla na moj dakład spasyłalisia, u Biełarusi pastupova pačałosia «nacyjanalnaje ažyŭleńnie».
Pra emihracyju i dyjasparu
Samaje vialikaje pakarańnie — rasstreł, adrazu za im — vysyłka z radzimy.
Reč u tym, što biełarusy, jakija vielmi lubili radzimu, nieadnojčy ŭ historyi byli vymušanyja jaje pakinuć. Ja mahu pahadzicca i nie asudžaju ludziej, jakija ŭ 1860-ja adpraŭlalisia ŭ Sibir, bo nie chapała ziamli. Toje samaje paŭtaryłasia i ŭ 1920-ja. Ci na pačatku XX stahodździa ludzi jeździli na zarobki ŭ ZŠA, Kanadu, Francyju, ale, zarabiŭšy hrošy, viartalisia nazad, kupić ziamlu.
Paśla vajny ludzi, što zastalisia za miažoj, ale pachodzili z našaha miastečka, dasyłali patrebnyja leki tak, što chapała nie tolki vioscy, ale i rajonu.
U pieršuju chvalu paślavajennaj emihracyi my stracili dziasiatki ludziej, jakija samaaddana słužyli biełaruskaj nacyjanalnaj idei. Padčas akupacyi jany ryzykavali svaim žyćciom, adstojvajučy biełaruskija intaresy, i ryzykavali mocna. Bo niemcam nie patrebnaja była taja biełaruskaja mova. Ale dzieci emihrantaŭ pieršaj chvali — jany ŭžo bolš intehravanyja ŭ novuju movu i kulturu. A ŭnuki navat samych addanych biełarusaŭ mahli ŭžo i nie razumieć pa-biełarusku.
Ja liču, što čym horaj radzimie, tym bolš za jaje treba trymacca. Pakinuć jaje možna, kali jana ŭ roskvicie, a kali kraina žyvie biedna, parušajucca nacyjanalnyja pravy, treba rukami-nahami za jaje trymacca i adstojvać nacyjanalnyja intaresy.
Niekatoryja pradstaŭniki dyjaspary mohuć vyjści na demanstracyi, kinuć na Kupalle vianok u rečku, ale Biełarusi ad hetaha praściej nie robicca. Bo patrebnaja dapamoha realnaja, hrašovaja ŭ tym liku.

Leanid Łyč na Siomym źjeździe biełarusaŭ śvietu, 2017 hod. Fota — Jaŭhien Jerčak
Pra BNR i BSSR
25 sakavika musić być dziaržaŭnym śviatam numar adzin. U 1918 hodzie, nie ŭ mirny čas, na paradak dnia było pastaŭlenaje pytańnie, być ci nie być biełarusam. Kastryčnickaja revalucyja pakazała, što ničoha nie źbirajecca nam davać. U tym liku tamu, što biełaruskaja mova była ŭ zahonie, i biełarusy nie mohuć ličycca asobnym narodam, bo nie majuć ułasnaj movy.
My redka zhadvajem Jaŭchima Karskaha, jaki dakazaŭ samabytny charaktar našaj movy, u tym liku ruskim navukoŭcam. A raz mova samabytnaja, to jość i narod. Hetym faktam uzbroilisia paśla Žyłunovič i Čarviakoŭ.
Što tyčycca BNR i toj telehramy, dasłanaj kajzieru, to dziejačy BNR byli tonkimi dypłamatami, i heta była dla ich trahiedyja — źviartacca da voraha. Ale ahułam BNR za doŭhi čas upieršyniu zajaviła pra pravy biełarusaŭ.
Darečy, BSSR — dzicia BNR, tamu i data 1 studzienia 1919 hoda musić być dla nas śviatočnaj. Kali b nie jana, my b mahli, jak Smalenskaja, Branskaja, Pskoŭskaja vobłaści, stać prosta šarahovymi abłaściami, i da Druhoj suśvietnaj vajny ad nas ničoha nie zastałosia b. Šmat dała nam palityka biełarusizacyi.
Ja byŭ śviedkam takoj historyi — sustreŭ adnu žančynu ŭ Dziaržaŭnym archivie, jana niešta čytaje i vyciraje ślozy. Ja spytaŭ, čamu jana płača. Vyjaviłasia, jana čytała materyjały pa biełarusizacyi, jakaja tady była ahulnanacyjanalnaj nadziejaj na stvareńnie ŭłasnaj nacyjanalnaj śviadomaści!
Tamu ja liču, što hałoŭnym dziaržaŭnym śviatam musić być 25 sakavika, adnak i 1 studzienia musić być prynamsi adznačanaje čyrvonym koleram u kalendary.
Pra BNR100 i BNR101
Na žal, my pakul adznačajem hetyja śviaty jak niavolniki. Nielha ŭvodzić nijakich limitaŭ, letaś, kali było śviata la Opiery, nichto z pradstaŭnikoŭ dziaržavy tam nie vystupiŭ. Ale našyja patryjatyčnyja koły musiać praciahvać śviatkavać Dzień Voli tak, jak dazvalajuć umovy — varta vykarystoŭvać usie mahčymaści, jakija my majem. Chaciełasia b, kab hetaje śviata adznačali na łakalnym uzroŭni taksama — Zavodski rajon, Frunzienski rajon, kab byŭ nie adzin mitynh, a piatnaccać.
Ja byŭ na śviatkavańni la Opiery, i ŭ mianie zastalisia vielmi dobryja ŭražańni — bačna, što ludzi ciahnucca da niezaležnaści.
Ale treba, kab našaje hałoŭnaje śviata adznačali i ŭ Homieli, i ŭ Viciebsku i ŭ Mahilovie, kab nichto nie moh kazać, što heta ruskija harady.

Pra pierapis-2019
Abvieščany pierapis prosta nie daje mnie spać. Naš narod mocna źbity z pantałyku: nieadnarazova čuli my z aficyjnych krynic, što «my — ruskija». A kali ludzi pačnuć zapisvacca ruskimi? My taksama čuli, što dla ruskaj movy my zrabili nie mieniej, čym ruski narod. A kali ludzi paznačać, što ich rodnaja mova — ruskaja? A kali tak zrobić bolšaść? Kab nie «zabrali» nas paśla pierapisu, kali my ŭžo ruskija ludzi z rodnaj ruskaj movaj.
Jak adradzić nacyjanalnuju śviadomaść?
Adzinaje vyjście z hetaj situacyi ŭ tym, kab dać mahčymaść biełaruskim linhvistam, historykam, fiłołaham karystacca aficyjnym efiram — raskazvać ludziam, chto my jość pa nacyjanalnaści, movie, kultury.
Nivodny jeŭrapiejski narod nie karystajecca dźviuma movami. Treba, kab biełaruskaja mova stała adzinaj dziaržaŭnaj u svajoj krainie, jak toje było prapisana ŭ studzieni 1990 hoda (i heta jašče za savieckim časam!).
Za apošnija 25 hadoŭ stała zrazumieła: kraina moža absłuhoŭvacca adnoj movaj, dyk naša mova i musić vykonvać hetuju rolu. U Čechii opiery iduć pa-češsku, čamu my nie možam našyja opiery i apierety stavić pa-biełarusku? Čamu nie možam estradu pabudavać na ŭłasnym moŭnym materyjale?
Heta sprava nie adnaho hoda, heta dosyć doŭhi pieryjad patrebny. Treba sa zhody naroda davać pryjarytety biełaruskamu. My chvalimsia falkłoram, ale nas heta nie vyručaje, bo falkłor paviernuty ŭ minułaje. Nam patrebnaja biełaruskaja sučasnaja prafiesijnaja kultura. Treba adychodzić ad vizualnaha ruskamoŭnaha afarmleńnia haradoŭ i viosak, kolki ŭ nas dziejačaŭ, vartych, kab ich imionami nazyvali našyja vulicy. Bo kali čałaviek naradziŭsia na vulicy Śviardłova, jamu hety Śviardłoŭ budzie daražejšy za stvaralnikaŭ BNR.
Pra płany
Niahledziačy na toje, što zrabiŭ ja, pa ščyraści, niamała, u mianie šyroki praściah i dalej vajavać za biełaruskuju ideju. Dniami vyjdzie naša ź Mikołam Savickim kniha «Ułady admovilisia ad dyjałohu», my niamała napisali za apošnija dva-try hady listoŭ u dziaržustanovy, ale dziaržava nie zrabiła i kroku nasustrač, bo nie nastrojenaja być biełaruskaj.
Ja by moh u siłu ŭzrostu pieraklučycca na mastackuju litaraturu, ale praciahvaju čytać knihi pa historyi pra dośvied nacyjanalnaha adradžeńnia inšych narodaŭ. Luby narod možna źvieści na nie, nasadziŭšy čužuju movu, i praz 50 hadoŭ heta budzie inšy narod. Źmianiłasia mova spravavodstva — praź piaćdziasiat hadoŭ ludzi pierastanuć joj karystacca i ŭ žyćci. Samaje hałoŭnaje ŭ zachavańni dziaržaŭnaści — jaho etnakulturnaja samabytnaść, sercam jakoj jość mova.
Kamientary