Biełaruskaja kamanda «Doktar Chaus» tak sabie žartavała ź Biełarusi i biełarusaŭ u rasijskim šou
Dastałasia i Pinsku, i Oršy, i traktaram «Biełarusam», i cyhanam.

Pry kancy minułaha hoda na rasijskim «Pieršym kanale» pačało vychodzić novaje humarystyčnaje šou «Kamandy», jakoje maje farmat Kłuba viasiołych i kiemlivych, adnak pazbaŭlenaje duchu spabornictva. Hałoŭnaja meta, jak śćviardžajuć stvaralniki, — paviesialić hledača. Viadzie prahramu biełarus Vadzim Hałyhin.
U trecim vypusku šou ŭziała ŭdzieł kamanda «Doktar Chauc», jakaja pačała vystup z samaprezientacyi.
— Na scenie biełarusy! A Biełaruś, miž inšym, zajmaje piatnaccataje miesca ŭ rejtynhu krain pa ałfavicie. Abychodziačy takija krainy, jak Hiermanija, ZŠA, Japonija…
— Rasija…
— Nie treba. Biełarusam pra rasijan možna kazać albo dobra…
Paśla takoha pačatku kapitan kamandy zaŭvažyŭ, što mnohija rasijanie viedajuć u Biełarusi tolki horad Minsk, u toj čas, jak u krainie jašče «šmat haradoŭ, dy jašče jakich!»
Prezientacyja pačałasia ź Viciebska i Oršy:
— Voś Viciebsk…
— …miesca, dzie prachodzić «Słavianski bazar»!
— …«Słavianski bazar» — miesca, dziakujučy jakomu ŭ Maležyka dahetul jość praca. Jakija jašče harady tam jość?
— Orša.
— Orša — samy čytajučy horad Biełarusi. Tam dźvie turmy.
Ad Oršy pierajšli da Połacka:
— Jašče jość horad Połack, samy staražytny horad Biełarusi, jamu 1163 hady. A pobač staić horad Navapołack, jamu 67 hadoŭ. Viedajecie, u čym prykoł? Jany vyhladajuć adnolkava.
A potym pakpili z ekanomiki:
— Nu a jak ža cudoŭny horad Homiel?
— A tak, cudoŭny horad Homiel… Nahadaj, što ŭ im cudoŭnaha?
— Nu raskažy, što tam usia biełaruskaja nafta.
— Tak, u Homieli ŭsia biełaruskaja nafta… z Rasii.
Nie zabylisia i pra spartovyja dasiahnieńni:
— Pinsk!
— Budź zdarovy!
— Heta horad.
— A, tak, Pinsk. Siabry, u Pinsku vyrablajuć ŭsiu draŭlanuju meblu Biełarusi. Darečy, pa čystym supadzieńni, adtul zbornaja Biełarusi pa futbole. Voś hetaja voś, dziakujučy jakoj zbornaja Rasii pa futbole ŭžo try hady nie prajhraje.
Nie abyšłosia i biez palityki:
— Jašče jość horad Hrodna, horad na miažy z Polščaj. Tam jość adna vielmi kłasnaja zabava: hladzieć, jak palaki budujuć aharodžu. Hałoŭnaje, takija chitryja: sabie pryhožym bokam, a nam ćvikami.
— Kazły.
— Horad Kazły! Vydatny horad…
— Nie, ja nie pra horad.
Svoj tur pa haradach Biełarusi kamanda zaviaršyła temaj słavutaj čyścini na vulicach, pakpiŭšy z adnaho z brendaŭ krainy — traktara «Biełarus»:
— Uvohule, siabry, u nas šmat kłasnych, pryhožych haradoŭ sa svajoj kulturaj i historyjaj. Ale jadnaje ich adno: kudy ni pluń — skroź čysta. Tamu što prybiraje ich traktar «Biełarus». Darečy, mnohija pamyłkova dumać, kali bačać naš traktar, što jon myje vulicy. Nasamreč jon prosta praciakaje.
Niečakana kamanda zaviaršyła vitańnie zhadkaj pra cyhanoŭ:
«Tak što, siabry, pryjazdžajcie ŭ Biełaruś. Biełaruś, miž inšym, vielmi bahataja kraina. Cyhany nie durni, aby-dzie nie zastanucca».
Kamientary