Ni numaru telefona, ni e-mail.
U rasparadžeńnie «Salidarnaści» trapiła vizitoŭka hałoŭnaha fihuranta pieradvybarčaj kampanii 2010 hoda.
Niekalki miesiacaŭ tamu «Salidarnaść» užo demanstravała čytačam, jak vyhladajuć vizitoŭki pretendentaŭ na pasadu prezidenta: Alesia Michaleviča, Jarasłava Ramančuka, Uładzimira Niaklajeva, Andreja Sańnikava, Ryhora Kastusiova… Vyśvietliłasia, što chtości ŭpryhožyŭ svaju vizitoŭku kandydackimi rehalijami, chtości vykłaŭ tudy ŭsie «adrasy, jaŭki, paroli» ŭ vyhladzie nikaŭ u Skype i staronak u ŽŽ, a chtości naohuł karystajecca starymi rekvizitami, dy jašče i z pamyłkami.
Ale tady biez adkazu zastavałasia adno pytańnie: jak ža vyhladaje vizitoŭka hałoŭnaha pretendenta kampanii 2010 hoda?
I voś hety prabieł zakryvaty: u rasparadžeńnie redakcyi «Salidarnaści» trapiła vizitoŭka Alaksandra Łukašenki. Praŭda, heta naŭrad ci nazavieš vizitoŭkaj ŭ naŭprostym sensie słova. Chutčej heta kartka, jakaja apynajecca ŭ rukach čałavieka, jaki atrymaŭ kvietki, padarunak abo niejkaje pasłańnie ad Alaksandra Ryhoraviča. Jana pakazvaje na znak uvahi z boku prezidenta Biełarusi.
Vizitoŭka prostaja. Na biełaj reljefnaj papiery pad ciśnienym hierbam ścipła napisana: Łukašenka Alaksandr Ryhoravič, Prezident Respubliki Biełaruś.
Kartka adnabakovaja. Ni numaru telefona, ni
Tym nie mienš, dvoje viadomych nam ludziej, jakija majuć takija vizitoŭki, ź imi praktyčna nie rasstajucca. Dla hetych kartak u ich partmane vydzielenyja asobnyja kišeńki.
Kamientary