Žałobnaja viestka pryjšła ź Lublinu — tam paśla ciažkaj chvaroby, na74-m hodzie žyćcia pamior prafesar łacinskaj i hreckaj movaŭ,manach-maryjanin , archimandryt Raman Pientka.
Byŭ jon 57 hadoŭ manacham i 47 hadoŭ śviatarom. Byŭ palakam, ale ja b jaho nazvaŭ biełarusafiłam.
U
U 1969 hodzie ajca Ramana pryznačyli probaščam adzinaj u Polščy
Jaho haścinny dom zaŭsiody byŭ adčynieny dla biełarusaŭ. Nad jaho plabanijaj raźvivaŭsiabieł-čyrvona-bieły ściah.
I ź Miensku, i z Prahi ja dasyłaŭ jamu biełaruskija knižki. Jon vielmi lubiŭ biełaruskija narodnyja pieśni i zaŭsiody prasiŭ ich zaśpiavać. Mnie zapomniłasia, jak ja adnojčy ź siabrami jechaŭ u Lublin na mašynie z ajcom Ramanam. Jon paprasiŭ zaśpiavać niejkuju biełaruskuju vajarskuju pieśniu. My hrymnuli «U huščarach…», jon padchapiŭ i tak my i jechali da Lublina, paŭtarajučy hety marš niekalki razoŭ…
I voś užo niama z nami viasiołaha i ščyraha archimandryta Pientki… A mnie dumajecca ŭ hetyja dni, jak mohuć złučacca i pierasiakacca ŭ našaj pamiaci roznyja imiony, padziei, uspaminy… Niejak ajciec Raman aśviaciŭ i padaravaŭ mnie maleńki draŭlany abrazok Baharodzicy ź Isusam, jaki ja zaŭsiody vaziŭ z saboj u mašynie. Kali mnie daviałosia advozić u praskuju lakarniu na aperacyju Vasila Bykava, ja pieradaŭ abrazok Vasilu Ŭładzimieraviču na ščaście i ŭdaču. Abrazok toj byŭ z Bykavym i ŭ praskaj klinicy, i ŭ Baraŭlanach. Jon nasiŭ jaho z saboj u kišeni. Pierad pachavańniem narodnaha piśmieńnika Iryna Michajłaŭna Bykava ŭkłała toj abrazok u kišeniu bykaŭskaha pinžaka. Ź im jaho i pachavali…
Sa śmierciu ajca Ramana ŭskałychnulisia dumki i ŭspamny. Drujskija maryjanie: Abrantovič, Cikota, Hiermanovič, Padziava. Ich vučań Pientka. Naš vydatny piśmieńnik i hramadzianin Vasil Bykaŭ.
Irvucca nici času…
Kamientary