Sapraŭdnyja sankcyi — z procilehłaha boku
Paraŭnoŭvać našu krainu z Kubaj (u tym sensie, što Ameryka šmathadovymi sankcyjami tak i nie dała rady Fidelu) — nia nadta karektna. Piša Alaksandar Kłaskoŭski.
Eŭraźviaz usio ž pazbaviŭ Biełaruś preferencyjaŭ u handli. Zdajecca, ajčynnyja ŭłady da apošniaha nia vieryli, što miakkaciełaja Eŭropa pojdzie na taki krok.
Naturalna, heta nia toj vypadak, kab plaskać u ładki.
I apazycyjnyja lidery, što b ni dumali sami sabie, buduć ćvierdzić zavučanyja tezy. Maŭlaŭ, my — tolki za kropkavyja sankcyi ŭ dačynieńni da persanalijaŭ režymu, a voś kab ciarpieŭ uvieś narod — hetaha rabić nia varta.
Apazycyjanery naturalnym čynam zaścierahajucca trapić pad ahoń prapahandy. Zrešty, cnatlivaść u abmierkavańni hetaj temy nie ŭratuje ich ad čarhovaha pryklejvańnia jarłyku “piataj kalony”.
Darečy, na sajcie “NN” visić śviežy artykuł pad krasamoŭnaj nazvaj “Fatalny šlach sankcyj” . Nia ŭłaziačy ŭ palemiku, chaciełasia b, adnak, zaklikać da terminalahičnaje karektnaści.
U našym vypadku havorka idzie ŭsio ž nie pra sankcyi, a pra pazbaŭleńnie preferencyjaŭ — to bok niejkich ilhotaŭ, bonusaŭ, “premijalnych”. Heta, zhadziciesia, trochi roznyja rečy.
Varta padkreślić i taki momant. Brusel uvieś čas atrymlivaŭ poŭchi za nievyraznaść palityki ŭ biełaruskim pytańni, padvojnyja standarty i h.d. Dyk voś vam demanstracyja prychilnaści demakratyčnym standartam (handlovyja lhoty adbirajucca praz ucisk pravoŭ pracoŭnych)! Voś vam kankretny vyrazny krok!
I, narešcie, pra tuju tezu, što tužej zaciahnuć pajasy daviadziecca prostamu narodu, a voś viarchi nie paciarpiać.
Z adnaho boku, sapraŭdy, jak toj kaža: pakul toŭsty ssochnie, chudy zdochnie...
Ź inšaha boku, Zachad pierakanaŭsia: mienavita ekanamičnyja čyńniki, a nie abstraktnyja zakliki da demakratyzacyi, prymušajuć tutejšuju ŭładu čuchać patylicu.
Kali zapachła smalenym, u Ženevu na pieramovy z kiraŭnictvam MAP adrazu palacieła pradstaŭničaja delehacyja. Na 12 ramantyčnych punktaŭ Eŭraźviazu Miensk tak žvava i zacikaŭlena nie reahavaŭ...
Paraŭnoŭvać ža našu krainu z Kubaj (u tym sensie, što Ameryka šmathadovymi sankcyjami tak i nie dała rady Fidelu) — nia nadta karektna.
Chacia b tamu, što pry ŭsioj svajoj ciarplivaści dy rachmanaści biełarusy pryzvyčailisia ŭžo da niejkich minimalnych standartaŭ dabrabytu. Ciapierašniaja lajalnaść značnaj častki elektaratu hruntujecca nie na viery ŭ aficyjnuju idealohiju, a na zadavolenaści ekanamičnaj sytuacyjaj apošnich hadoŭ. Kali hetaja stabilnaść pachiśniecca, ad ciapierašniaj abyvatalskaj lajalnaści chutka nie zastaniecca i śledu.
Naviersie heta vydatna razumiejuć.
Tak što, z adnaho boku, niesumnienna, varta čakać prystupu prapahandovaj isteryi: vo jano, sapraŭdnaje abličča Zachadu!
Ź inšaha boku, Brusel siońniašnim krokam, jak ni paradaksalna, moža padvysić šancy na dyjaloh z aficyjnym Mienskam. Abiacany piernik ža nichto nie skasoŭvaŭ.
A što da hipatetyčnych pakul što strataŭ ad pazbaŭleńnia preferencyjaŭ, to heta drabiaza ŭ paraŭnańni z tymi katastrafičnymi nastupstvami, jakimi pahražaje našaj ekanomicy ciapierašni kurs Kramla u naftahazavych pytańniach.
Pryčym rasiejskaje kiraŭnictva, adrozna ad Eŭropy, karaje Miensk nie za brak demakratyi, a za niežadańnie zhadzicca na ekanamičnuju dy palityčnuju ekspansiju imperyi.
Vo dzie sapraŭdnyja sankcyi!
Ale ž u našych načalnikaŭ jazyk nie pavaročvacca kvalifikavać tak dziejańni Maskvy paśla šmathadovaha trubadurstva na temu bratniaj intehracyi!
Tamu ŭvieś hnieŭ abryniecca na Brusel dy “piatuju kalonu”.
Miž tym, jak zaznačaje palitolah Siarhiej Pańkoŭski, vykanać patrabavańni Mižnarodnaj arhanizacyi pracy značna praściej, čym jak patrabavańni Maskvy. "Kali ž ź niejkich pryčynaŭ heta nia robicca, to adkaznaść kładziecca nie na kahości, a mienavita na aficyjnyja ŭłady", — reziumuje ekspert.
Darečy, rašeńnie Rady EZ pačynaje dziejničać tolki praz paŭhodu. Za hety čas Miensk moža vypravić sytuacyju. Našyja viarchi stolki klalisia intaresami narodu, što hrech zaraz nie davieści heta spravaj.
Kamientary