Piša Śviatłana Kalinkina.
Niečuvanaja navina! Žurnalistaŭ vydalili z «kruhłaha stała», na jakim lidary apazicyi sprabavali damovicca z nahody adzinaj stratehii na blizkich vybarach u pałatu pradstaŭnikoŭ. Što zdaryłasia? Jak tak? Čamu? Niaŭžo apazicyjnym palitykam jość što chavać?
Usie vielmi naturalna syhrali naiŭnaść, tamu što adkaz vidavočny. Viadoma, jość što chavać, jość čaho saromiecca, jość toje, pra što havaryć nie chočacca.
Bolš za toje, palityki nie ŭpieršyniu robiać surjoznyja tvary i družna ŭdajuć myślaroŭ, jakija šukajuć najlepšaje dla ahulnaj spravy rašeńnie ŭ niaprostaj situacyi.Ale heta my, vybarščyki, paśla vybaraŭ adčuvajem siabie, jak u łajnie vykupaŭšysia.
A jany niejkim dziŭnym čynam zbolšaha vybarami zaŭsiody zadavolenyja. Prynamsi,
nie było nivodnaj vybarčaj kampanii, paśla jakoj pradstaŭniki apazicyi pryznali b, što jana prajšła pravalna. Naadvarot. Usie, chto paśla vybaraŭ moh havaryć, paŭtarali vyklučna pra pośpiech.
Voś, naprykład, vystupajučy 10 vieraśnia na partyjnym źjeździe, namieśnik staršyni partyi BNF Ryhor Kastusioŭ paviedamiŭ prysutnym, što apošniaja prezidenckaja kampanija była dla partyi całkam paśpiachovaj. I Anatol Labiedźka ŭ niadaŭnim intervju «Moskovskomu komsomolcu» vykazaŭsia ŭ tym ža duchu: «Ramančuk byŭ vielmi efiektyŭnym kandydatam u prezidenty, i da 19 śniežnia da jaho nijakich pretenzij nie było. Heta była samaja kreatyŭnaja i paśpiachovaja kampanija». Paśpiachovymi byli nazvanyja i minułyja parłamienckija vybary, kali ni adzin kandydat apazicyi ŭ parłamient nie trapiŭ. I pazaminułyja prezidenckija, kali ŭ turmu sieŭ tolki Alaksandr Kazulin…
Napeŭna, niejak užo čas patłumačyć narodu, čamu toje, što dla partyj pośpiech, dla zvyčajnych prychilnikaŭ pieramienaŭ — projhryš, depresija i niavykrutka?
I što za dziŭnaje chobi — raz za razam chadzić na vybary tolki dla taho, kab svaim udziełam prademanstravać, što vybaraŭ u krainie niama?
Voś kali vy apošni raz čuli pra Siarhieja Skrabca? Moža, na jakoj akcyi jaho
Zatoje da vybaraŭ Skrabiec abaviazkova vychodzić z hłybokaha padpolla. Voś i ciapier abjaviŭsia ź dziŭnymi adkryćciami. «Ja dva razy ŭdzielničaŭ u prezidenckich vybarach — mianie ni razu nie zarehistravali. Zrazumieła čamu: tamu što ŭ nas rehistracyja idzie z padačy
Ci baraćba heta, kali ŭ bajavoj rasfarboŭcy vybiahać na pole, a potym chucieńka cikać paśla pieršaha ŭdaru sapiernika — pytańnie sprečnaje. Ale prychilnikaŭ bajkotu Skrabiec usio roŭna klajmić hańbaj: «Ja heta źviazvaju ź finansavańniem — u bolšaj stupieni, čym z prahmatykaj. Heta značyć, my nie ŭdzielničajem, tamu što nam nie dajuć hrošaj na ŭdzieł, ale dajuć hrošy na bajkot».
Asabista ja jašče nie čuła, kab chtości atrymaŭ hrošy na bajkot, ale heta ŭ dadzienym kantekście i nie važna. Tamu što hienieralny sakratar arhkamiteta Biełaruskaj
Vielmi abnadziejvaje! Tamu što «jak zmohuć» — my ŭžo bačyli. I jak asabista Skrabiec nieadnarazova ŭdzielničaŭ u vybarach, jon ščyra raskazaŭ. Podpisy za svajo vyłučeńnie, treba razumieć, źbiraŭ paśpiachova…
Moža, ja čahości nie razumieju? Moža, heta ŭžo prystojnym ličycca, kali ty raz pajšoŭ — ciabie pasłali i aplavali, a ty vyciersia — ale znoŭ idzieš, znoŭ vyciraješsia… Moža, heta ŭžo zaciataściu zaviecca? Ci navat hierojstvam?
Moža, chtości znoŭ namiaknuŭ, što čałaviek
Moža, u našych umovach zusim ničoha niemahčyma zrabić, tolki hulać pa scenarach ułady?
Ale inšyja ž niejak rabili. U horšych umovach rabili.
Adsyłaju ŭsich da artykuła Alaksandra Sałžanicyna, napisanaha ŭ 1974 hodzie, — «Žyć nie pa chłuśni». U im vielmi zrazumieła vykładziena, što možna supraćpastavić brutalnaj samaŭpraŭnaści i što možna rabić, kali zdajecca, što zrabić ničoha nielha. Hałoŭnaje i adzinaje — ni ŭ čym nie padtrymlivać chłuśni śviadoma, kožnamu asabista ŭ chłuśni nie ŭdzielničać. Nie hałasavać, nie chadzić, nie słuchać i nie retranślavać łuchtu. Ci nie vypisvać, nie kuplać, nie čytać chłuślivych haziet… Nie dałučacca ni da čoha takoha, što ličyš niespraviadlivym, niesumlennym, nieprystojnym. Nie dyskredytavać siabie. Ci nie peckacca ŭ podłym.
Siońnia, va ŭmovach, kali apazicyja nie damoviłasia navat pra adzinaje pasłańnie, ź jakim iści da naroda, a patencyjnyja kandydaty ad demakrataŭ — pieravažna piensijaniery i biespracoŭnyja, ja nie baču lepšaha vyjścia, čym hetyja prostyja i sumlennyja dziejańni. Nadrukavać manifiest Sałžanicyna miljonnymi tyražami, raskidać pa paštovych skryniach i zaklikać ludziej da bajkotu vybaraŭ. Nie hałasavać, nie iści ŭ skład vybarčych kamisij, nie padpisvacca za vyłučeńnie kandydataŭ… Nie ŭdzielničać u chłuśni.
Ułada chaj maluje što choča. Ignore! Ihnaravać! Nie źviartać uvahi! Pahardžać!
A voś kali hetyja vybary stanuć pačatkam maštabnaj kampanii niehvałtoŭnaha hramadzianskaha niepadparadkavańnia, kampanii nieprymańnia taho, što adbyvajecca ŭ krainie, heta ŭžo budzie vynik, adrozny ad usiaho, što my mieli raniej.Kolki b nas ni było — tych, chto nie pojdzie na takija vybary (adkaz daduć sacyjołahi) — ale my nie budziem adčuvać siabie aplavanymi. A kali hetym razam palityčnaja kampanija vybarami nie
Kamientary