Kancert adnaho z najlepšych hurtoŭ Biełarusi adbyvajecca ŭ zabytym zabitym klubie ŭ pravincyi. Tudy pchnucca ludzi — ź Miensku, Maładziečna, usioj vobłaści — zala ich ledź źmiaščaje. Užo praz tryccać chvilin usie vokny, lustry, lusterki, akulary, fotaabjektyvy zapacieli. Ludzi ad haračyni prałazili da vyjścia ci da voknaŭ, kab złavić jaki strumieńčyk śviežaha pavietra.
Ułada realna zahaniaje nas u dysydenctva. elektryčny kancert adnaho z najlepšych hurtoŭ Biełarusi adbyvajecca ŭ zabytym zabitym klubie ŭ pravincyi. Tudy pchnucca ludzi — ź Miensku, Maładziečna, usioj vobłaści — zala ich ledź źmiaščaje. Da apošniaha nia vierycca, što kancert adbudziecca. Na ŭvachodzie achoŭniki patrabujuć źniać značaki, apaski, rečy nacyjanalnych koleraŭ. Prynižeńnie.
Užo praz tryccać chvilin hrańnia ŭsie vokny, lustry, lusterki, akulary, fotaabjektyvy zapacieli. Ludzi ad haračyni prałazili da vyjścia ci da voknaŭ, kab złavić jaki strumieńčyk śviežaha pavietra. Śpiakota nadavała haračyni słemu. Ludzi zdymali vopratku, załazili na kresły, stojki dla kalonak, tumbački. Pry hetym na kožnym mokrym potnym tvary čytałasia poŭnaje zadavalnieńnie...
My praciahvali adryvacca, kałbasicca pad staryja j novyja pieśni NRM. Matlali vałasami, rukami, ruchali ŭsimi častkami cieła. U Behbedera jość taki raman «Vakacyi ŭ komie». Dyk voś jon jakraz pra toje, što adbyvałasia ŭ maładziečanskim «Majstar‑klubie» 6‑ha traŭnia...
Volski žžoh. žartavaŭ. To kłaŭsia na padłohu, to šalona skakaŭ. Impravizavaŭ rukami. Siadaŭ zamiest Dziemidoviča za bubny. Pit krasavaŭsia svaimi solnikami. Kidaŭ vostryja zaŭvahi ŭ mikrafon. Darečnyja i nia vielmi. Dziemidovič, Laŭkoŭ ścipła vykonvali svaju misiju — misiju NRM.
Publika čakała hetaha kancertu
nazad ŭsia moładź jechała razam. u adnoj elektryčcy. u adnym vahonie. harłali pieśni. samyja roznyja. niekatoryja pa 3‑5 razoŭ. tak harłali, ažno kantralory bajalisia zajści. pazryvali hałasy. ale zastalisia ščaślivyja. dzień maje vynik.
Kamientary