Dźvie kabiety — dva losy
Čamu biełarusy nie imknucca da sajuzu z Zachadam, mocnym i zamožnym? Teza ab dvuchsothadovym słužeńni ŭ rasiejskim vojsku i słavianskim braterstvie prabuksoŭvaje, bo jość prykład Ukrainy...
Ja viedaju dźviuch kabiet, jakija z roznych pryčynaŭ u maładym vieku zastalisia biez mužoŭ z małymi dziećmi na rukach. Hetaja akaličnaść zbliziła ich. Doŭhi čas kabiety žyli razam, dapamahajučy adna adnoj. Ale ŭrešcie ichny sajuz raspaŭsia. Adna dała abjavu ŭ internecie, i praz peŭny čas vyjšła zamuž za hramadzianina nataŭskaj na ciapierašni čas krainy. Jana piša listy, časam telefanuje. Jana kaža, što narešcie «pačała žyć» — to bok, nia maje bytavych kłopataŭ.
Druhaja zastałasia ŭ Biełarusi, ale taksama paŭtorna vyjšła zamuž. Za ŭciekača z adnoj rasiejskaj haračaj kropki. Novaja siamja źjechała ź Miensku ŭ nievialikuju viosku, što ŭ Haradockim rajonie. Jany amal nie zarablajuć hrošaj, zatoje zaŭsiody sytyja i redka chvarejuć. Muž časam idzie ŭ zapoj, i na peŭny termin žyćcio majoj znajomaj robicca nievynosnym. Ale ŭrešcie ŭsio narmalizujecca. Druhaja kabieta taksama ščaślivaja ŭ svaim siamiejnym žyćci.
Pamylajucca tyja, chto ličyć, što biełaruskaja nastalhija pa «mocnaj ruce» rodnasnaja sumu raba pa bizunu. Heta «žanočaja tuha pa mužčynskim plačy». Kali šeśćdziesiat pracentaŭ našych hramadzianaŭ hałasujuć za sajuz z Rasiejaj, dyk tolki tamu, što nie adčuvajuć šancaŭ schavacca ŭ bolš pryvabnaj i mocnaj krainie.
Što da vybaru miž Uschodam i Zachadam, ja pryhadvaju treciaha persanaža historyi pra niezamužnich kabietaŭ. Heta moj siabra, jakoha kabiety nikoli nie zabuduć, i jakoha ŭsio žyćcio buduć uzhadvać ź piaščotaju. Siabra tak i nia zmoh zrabić vybar miž imi dźviuma. Jon zastaŭsia ŭ Miensku, i zaraz zakančvaje pisać knihu. Siabra vieryć, što dzieci jahonych kachanak pračytajuć knihu ź cikavaściu. Pa-biełarusku.
Sieviaryn Kviatkoŭski
Kamientary