Siarhiej Paŭłoŭski
Pasadžeńnie na koł
Kancentracyja ŭsioj ułady ŭ adnych rukach mabilizuje čałaviečuju asobu, usio, što ŭ joj jość dobraha ci błahoha.
Dyktatary, jak praviła, samotnyja, zvyš miery zakłapočanyja ŭłasnaj biaśpiekaj, a taksama dumkami pra svoj sychod. Stalin na schile dzion zusim surjozna razvažaŭ pra nieśmiarotnaść, a Hitler bajaŭsia, što jaho buduć vazić pa Rasiei ŭ žaleznaj kletcy. Nie raŭnujučy Jamielku Puhačova. Pryčym nia stolki kletka jaho pałochała, kolki Rasieja — ahromnistaja i biaskrajniaja, što abiacała raściahnuć pajezdku da niemahčymaści.
Uzurpatary ŭłady ŭjaŭlajuć saboju ŭdziačny materyjał dla psycholahaŭ, piśmieńnikaŭ, daślednikaŭ kultury. Nia vyniatak u śpisie takich kiraŭnikoŭ — i pieršy prezydent RB, hetki ž usiaŭładny, jak samotny, zakłapočany ŭłasnaj biaśpiekaj i prablemaj sychodu.
Niadaŭna Alaksandar Łukašenka pryznaŭsia pierad supracoŭnikami KHB u svajoj bojazi taho, što apanenty pasadziać jaho na koł. Jon skazaŭ: «Jany kryčać u adzin hołas — Łukašenka vinavaty. Heta demakraty, demakraty, jakija apranulisia ŭ demakratyčnuju tohu! Jany ŭžo mianie asudzili biez suda! Mianie, hałavu dziaržavy. Dyk voś, kab nia mučylisia bolej žurnalisty z nahody voś hetych usich hučnych spravaŭ i złačynstvaŭ, ja chaču zajavić nastupnaje: tak, ja vinavaty, što heta zdaryłasia ŭ krainie. Ja, bo — prezydent. I bolš nie šukajcie vinavatych... Ale sudzić mianie buduć tolki tady, kali mnie ŭ daviery admović narod. A kali jany zachopiać uładu, tady jany ŭsie biez sudu i śledztva pasadziać mianie na koł».
Ci jość jašče kiraŭnik krainy, jaki b hetak ujaŭlaŭ sabie svoj sychod?
Słovy Łukašenki hučali jak samavykryvalnickaja metafara. Sapraŭdny zmahar za narodnuju dolu, jakim zvyčajna padaje siabie pieršy prezydent, musiŭ byŭ skazać — jany mianie ŭkryžujuć. A vyrvałasia — pasadziać na koł. Ale heta nijakaja nie metafara. Zhadaŭšy pra koł, Alaksandar Łukašenka daŭ vielmi jomistuju charaktarystyku svajoj uładzie, dakładna akreśliŭšy jaje histaryčny pratatyp i pratatyp jaje supraciŭnikaŭ, jakija mahli b pryjści da ŭłady na źmienu pieršamu prezydentu.
Pakarańnie śmierciu praz pasadžeńnie na koł u historyi Biełarusi prymianiałasia tolki da adnaho vidu złačyncaŭ: na koł sadžali kazakaŭ. Student-historyk Łukašenka moh čytać pra heta časami vučoby ŭ pedinstytucie. Čytajučy, student byŭ na baku pakaranych.
Bieskarysnaść kazakaŭ vyhladaje navat bolšym złom, čym ichnyja razhulnyja złačynstvy. Kazaki ŭ Biełarusi — heta prastoj, prajadańnie i prapivańnie, adsutnaść ruchu. Vielmi padobnaja sytuacyja z našymi siamiu hadami biez reformaŭ, biaź źmienaŭ, bieź jakoha-kolviek imknieńnia choć by ŭ jaki bok. Kazaččyna. Taja samaja intehracyja z Rasiejaj — stratehija Chmialnickaha — vyhladaje biazhłuzdaj i biazmetavaj. Ja ŭžo nie kažu pra padabienstva vyhladu i «kazackaje» proźvišča čałavieka, prazvanaha ŭ narodzie «baćkam».
Karani ciapierašniaje ŭłady hłybiejšyja, čym saviecki praletaryzm i kambiedaŭščyna. Zrešty, i hetyja źjavy naŭprost pachodziać adniekul adtul, ź bieśsiamiejnaj i biezmajomasnaj kazaččyny, u jakoj usiu haspadarku składaŭ narabavany abščak, a čałaviečaje žyćcio nie kaštavała ničoha.
Paralel z kazaččynaj padkazvaje nam i histaryčny antypod biazrodnaha razhułu, tuju siłu, jakaja vystupała ŭtajmavalnikam kazačkoŭ i sudziła ich svaim biaźlitasnym sudom. Heta arystakratyja. Mienavita jaje, radavituju i bahatuju šlachtu, razam z usimi jaje vonkavymi i duchoŭnymi adznakami razhladali kazaki jak svajho najluciejšaha voraha. Nie składała dla kazakaŭ prablemy bratańnie z tatarami, nie było ŭ ichnych šerahach adroźnieńniaŭ pavodle nacyjanalnaje prykmiety — biehli ŭ Sieč sialanie dy kryminalniki ŭsich maściej. A voś arystakratyju nienavidzieli i bajalisia.
Mienavita arystakratyzmu tak baicca Alaksandar Łukašenka ŭ svajoj apazycyi, kali kaža pra ich, što jany pasadziać jaho na koł. Vierahodna jakraz u arystakratyźmie chavajecca vialikaja siła viartańnia krainy z prastoju na šlach raźvićcia.
Praŭda, nie ŭjaŭlaju, kab ludzi hałasavali za arystakrataŭ. Tyja musiać pryjści niejkim inšym šlacham. Narod vybiraje kazačka. I pra kazačka śpiavaje ŭ svaich pieśniach, a nijak nie pra Radziviłaŭ. Kazačok, haračaja hałava, symbalizuje saboju volnicu i adsutnaść prymusu, a Radzivił patrabuje paradku i dyscypliny. Kazačok, jak toj ramantyčny kamunist, ustaloŭvaje ŭsieahulnuju roŭnaść i ciešycca prostymi prajavami žyćcia, zaprašajučy astatnich dałučacca. Radzivił ža symbalizuje hijerarchiju pavodle pachodžańnia, majomaści, zdolnaściaŭ, adukacyi. U vyniku atrymlivajecca postup — rastuć harady, pavialičvajecca skarb, adkryvajucca ŭniversytety, vydajucca knihi, kraina i nacyja nabyvaje mižnarodny prestyž. Paśla nalataje na ŭsio heta šaravarnaja bracija, źjadaje ŭsio nazapašanaje, usie adpačyvajuć cełymi zavodami i kałhasami, ani tabie zmusu, ani jakich lišnich patrebaŭ, kštałtu tych knih z universytetami. Hetkaja plebieizacyja na źmienu raniejšamu arystakratyzmu. Doŭha tak ciahniecca ci karotka, ale prychodzić urešcie Radzivił i sadzić haračuju hałavu na koł — jak u Mazyry, u XVII st.
Jość i jašče adno ŭ źviazku z hetym śviedčańnie — ale ŭžo nie racyjanalnaje. Vyhladaje, što papularnyja pieśni pra kazačeńku-płejboja — plon paźniejšaje narodnaje tvorčaści i akademičnaje ramantyzacyi kazaččyny. Da raniejšych śviedčańniaŭ treba adnieści lehiendu pra kazačaha atamana Załatarenku, jaki hojsaŭ pa Biełarusi až da Vilni. Miž inšym, u Vilni jon, majučy 40 tysiač šabiel, dačysta vyrazaŭ usio nasielnictva — asablivy mastak byŭ na ŭsialakija mudrahielistyja zabojstvy niemaŭlataŭ. Paśla hetaha dačysta spaliŭ horad. Dalej — cytuju lehiendu: «Boh nie prabačyŭ Załatarenku jahonych złačynstvaŭ. Jaho zabili pad Škłovam. Cieła jahonaje vystavili ŭ carkvie na katafałku. Pahladzieć na strašnaha kazaka sabrałasia mnostva narodu, ale zaraz ža narod raźbiahaŭsia ŭ žachu. Bo trup Załatarenki to padymaŭsia ŭ trunie, to znoŭ padaŭ, tvar jahony byŭ strašenna skryŭleny, zuby aščeranyja, a z rotu čulisia jenki. U dzień pachavańnia narodu sabrałasia mora. Kali manachi pačali adpraŭlać žałobnaje nabaženstva, trup Załatarenki padniaŭ ruku, ź jakoj ściakała kroŭ i trojčy kryknuŭ: Uciakajcie! Uciakajcie! Uciakajcie! U paničnym žachu kinulisia biehčy papy, kazaki i ŭvieś narod. U hety momant carkva zaharełasia i razam ź joj trup Załatarenki pahłynuŭ ahoń».
Kamientary