Prezydenckaja pravierka
Kožny, chto studentam žyŭ u internacie, pamiataje raznastajnyja pravierki – pažarniki, ad jakich treba chavać pad sieńnik elektraplitku, kalaryfer i kipiacilnik, zrobleny ź dźviuch lozaŭ dla haleńnia; sanepidemstancyja, što daśledavała śmietnicu na pradmiet najaŭnaści ŭ joj taho, što tam pavinna być; namieśnik dyrektara studharadka, jakoha vyvodzili z raŭnavahi akuratna raskidanyja pa stale j krychu pryparušanyja pyłam hazety; operatrad, u funkcyi jakoha ŭvachodziła pravierka aŭsvajsaŭ i departacyja nielehalnych imihrantaŭ za miežy internatu (a ŭ vypadku supraciŭleńnia apošnich – u bližejšy aporny punkt milicyi); kamendant, jaki ź pieršaha pohladu biespamyłkova vyznačaŭ najaŭnaść i kolkaść alkaholu ŭ kryvi j pamiaškańni...
Apošni ažyćciaŭlaŭ taksama j siaki-taki dahlad za maralnym abliččam paduładnaha jamu nasielnictva, jaki, što praŭda, abmiažoŭvaŭsia pasiŭnym nazirańniem za tym, chto, dzie, kali, kamu, z kim i ci mnoha. Heta rabiłasia z čysta čałaviečaj cikaŭnaści: materyjalna adkaznamu kamendantu načchać na duchoŭnyja jakaści studentaŭ – aby łožki cełyja byli.
Takaja niedaravalnaja abyjakavaść nehatyŭna adbivałasia na efektyŭnaści navučalnaha pracesu i padryvała dyscyplinu. Narešcie, heta zrazumieli ŭ niedasiažna vysokich administracyjnych kołach. Ničym inšym praviadzieńnie admysłovaj synkretyčnaj prezydenckaj pravierki, jakaja niadaŭna tajfunam pralaciełasia pa mienskich internatach, vytłumačyć nielha. Akramia ŭsich pieraličanych u pieršym abzacy funkcyjaŭ, praviaralščyki vykonvali jašče j rolu palicyi noravaŭ. Zaśpieŭšy ŭ dziavočym (mužčynskim) pakoi asobu supraćlehłaha połu, revizory raspačynali detalovy dopyt: chto, adkul, ź jakoj metaj, jak časta, ci nadoŭha i h.d. Sutyknieńnie z prajavami palihamii j kamunistyčnaje roŭnaści ŭ połavych uzajemaadnosinach dziejničała na praviaralščykaŭ jak reset na kamputar, pakidajučy hłybokija šnary na ichnaj psychicy...
Šče z časoŭ tavaryša maŭzera našyja ŭłady paprostu šaleli ad dumki, što ŭ žyćci prostaha hramadzianina jość niepadkantrolnyja, asabistyja sfery, u jakich jon nia šrubik, nie 1/10000000 častka nasielnictva; u jakich jon volny dziejničać tak, jak jamu zamaniecca, bo niama dekretaŭ, jakija b zabaraniali siabroŭstva, kachańnie, tvorčaść, śmiech. Dziaržava, zhubiŭšysia ŭ časie, prahnie lubovi, jana imkniecca dasiahnuć takoj sytuacyi, pry jakoj luboŭ da jaje była b adzinaj mahčymaj prajavaj hetaha pačućcia. Adnak, mocy staje tolki na hetkija pravierki.
...Niadaŭna ŭ tramvai pabačyŭ abjavu: firma prapanuje ŭtrymalnikam chatnich žyviołaŭ pazbycca peryjadyčnaha hałaŭnoha bolu, źviazanaha z dobraŭparadkavańniem “niezaplanavanych naščadkaŭ” ichnych ulubioncaŭ. Šlacham “nieskładanaj chirurhičnaj aperacyi” braty našyja mienšyja uvohule pazbaŭlajucca dzietanaradžalnaje funkcyi. Pryčym sterylizacyja, nibyta, dabratvorna ŭpłyvaje na zdaroŭje, praciahłaść žyćcia i charaktar... Dobra, što čynoŭniki z administracyi prezydenta dy roznyja inšyja praviaralščyki ŭ tramvajach nia jeździać.
Vasil
Kamientary