Šanoŭny Vasil Siomucha! Chaču adrazu papiaredzić, što čałaviek ja nia vielmi viasioły, ale razumieju humar i sam lublu pažartavać. Adčuvaju siabie vinavatym u Vašaj złybiadzie i tamu pastarajusia chacia b niejak pasprabavać apraŭdacca.
Niesumnienna, što pamiž mnoj i «LiM»am adbyłosia peŭnaje nieparazumieńnie: ja chacieŭ by, kab byli padpisanyja tyja, chto žadaje čytać «LiM», ale abmiežavany ŭ srodkach bolš, čym ja. Vidavočna, limaŭcy nie ŭličyli Vašaha sacyjalnaha statusu i (asabliva) siońniašniaj aryjentacyi.
Adnak što zroblena, toje zroblena. I pryvatnaja abviestka ŭ «Našaj Nivie» prymusiła mianie nia tolki zarahatać na ŭvieś tralejbus, a j zadumacca: što ž mnie rabić, jak vykručvacca ź niedarečnaj sytuacyi, u jakuju pastavili mianie dobrazyčliŭcy ź «LiMu»?
Uvohule ŭ maich duronych hłuzdach zavarušylisia adrazu dva varyjanty: aformić praź «LiM» Vam padpisku na 2-je paŭhodździe; pajści z Vami na abmien, prapanavany ŭ abviestcy.
Paśla niekatoraha rozdumu pieršy varyjant byŭ adkinuty jak biesčałaviečny, tamu praz «NN» vysyłaju hrošy na vykštałconuju tualetnuju papieru. Ź siłamoc naviazanym «LiMam» prapanuju razabracca tak: pieraadrasavać jaho mnie jak pieršapryčynie Vašaha dušeŭnaha niespakoju (adras u Redakcyi). Što rabić, daviadziecca mnie čytać «LiM» dva razy — za siabie i za Vas...
A kali surjozna, to taki kanflikt śviedčyć, što ŭsio ž nia śled uładam rasstaŭlać pa roznyja baki barykad tvorčych ludziej: śmiešna vychodzić i sumna, a ŭvohule — soramna.
Sa ščyraj pavahaj da Vas,
Juraś Nieratok, Miensk
Kamientary