Ludziej pasadzili za vierš, jakoha nie navažylisia ahučyć ni prakuror, ni sudździa
Praŭda, kali być dakładnym, prahučali dźvie cytaty — pa adnym radku — na druhi dzień pracesu, ale heta była padvojnaja cytata: prakuror začytaŭ uryŭki z dopytaŭ u KDB. Začytaŭ, nazvaŭšy proźvišča majora, jaki dapytvaŭ Alaksandra Vasiljeva, namieśnika staršyni strajkamu pradprymalnikaŭ Valerja Levanieŭskaha, jakoha padčas pracesu ŭvieś čas trymali ŭ kletcy, jak niebiaśpiečnaha złačyncu. I jašče ŭ druhim cytavanym radku było słova na našaj druhoj dziaržaŭnaj movie, ź jakoha prakuror pračytaŭ tolki pieršyja litary. Zrešty, u samim vieršy tak i było nadrukavana.
Valerja Levanieŭskaha i Alaksandra Vasiljeva pakarali dvuma hadami źniavoleńnia kožnaha za vieršavanuju ŭlotku, jakaja nibyta publična abraziła prezydenta Łukašenku. Chacia da samaha kanca tak i nia vyśvietliłasia, ci čytaŭ jon sam vieršyk. Nu, ale zatoje čytali śledčyja KDB i prakuratury, prosta Milicyjanty i amapaŭcy, sudździ i tysiačy inšych haradziencaŭ. Voś za heta i kryminalnuju spravu raspačali suprać Levanieŭskaha i Vasiljeva, što jany vykarystali vieršyk u ahitacyjnych metach. Praŭda, nie było ŭ im ni proźvišča, ni imia, ni aficyjnaj pasady abražanaj asoby. Pra heta dziasiatki razoŭ havaryłasia ŭ śledčych kabinetach i na sudzie. Ale ŭ abvinavaŭčaha boku byli «nieabvieržnyja dokazy» — pakazańni śviedkaŭ, pałova ź jakich, jak zvyčajna byvaje ŭ biełaruskich sudach, sami milicyjanty, jakija choć i nievialikija znaŭcy paezii, zatoje ŭ idealahičnym sensie majuć nieabchodnuju pilnaść.
Pavodle sudu, Levanieŭski i Vasiljeŭ vyrabili dvuchbakovuju ŭlotku: zdymak Levanieŭskaha i zaklik pryjści na pieršatravieński mitynh z adnaho boku, satyryčny vieršyk — z druhoha. U vyniku načalstva pakinuła mitynh ni z čym, śviatočna-pampeznuju imprezu pradprymalniki pieratvaryli ŭ mitynh pratestu, skazali rašučaje «Nie!» treciamu terminu i zapatrabavali adstaŭki Łukašenki. Akcyja vyjšła dosyć hučnaja. Asabista Levanieŭskaha pierad mitynham aryštavali, kab nie pramaŭlaŭ.
Z pakazańniaŭ śviedkaŭ
Advakat: Vy ličycie, što plakaty z vyjavaj prezydenta i słovam «dałoŭ» abražajuć honar i hodnaść?
Milicyjant-śviedka: Tak, liču.
Zatym advakat pacikaviŭsia, ci praŭda, što ŭ prakuratury milicyjant skazaŭ, što bačyŭ na mitynhu Vasiljeva. A ciapier havoryć, što nia viedaje Vasiljeva.
Advakat: Dyk značycca, vašy pakazańni zapisany niasłušna?
Milicyjant: Ja nia viedaju.
Sudździa: Dyk jakija pakazańni brać za asnovu — raniejšyja ci siońniašnija?
Milicyjant: Napeŭna, tyja…
Hety śviedka byŭ adnym z «karonnych», bo dapytali tolki nievialikuju častku śviedkaŭ, paśla čaho prakuror skazaŭ, što jamu dla abvinavačańnia całkam chapaje pačutych pakazańniaŭ. I chacia abvinavačvanyja i advakat patrabavali vysłuchać usich astatnich, prakuror zastaŭsia niaŭmolnym, jak samo biełaruskaje pravasudździe.
Prakuror: Z tekstu vy zrazumieli, na adras kaho nakiravany jaho słovy?
Śviedka-pensijanerka: Našaha prezydenta.
Prakuror: U adras prezydenta Respubliki Biełarusi. A źmiest — narmalny?
Śviedka: Tam pra žabractva — heta praŭda: ja i maje znajomyja žabraki, a maty ŭ vieršy mnie nie spadabalisia.
Prakuror: Vy dobraachvotna addali ŭlotku milicyjantu?
Śviedka: Tak, navat nie pahladzieła pahony. A ciapier dumaju: navošta ja jaho ŭpuściła?
Advakat: Na padstavie čaho vy vyrašyli, što heta da prezydenta maje dačynieńnie, — na padstavie jakich fraz, vyrazaŭ?
Śviedka: Tam pra kamunalnyja pasłuhi napisana. Z majho punktu hledžańnia — chto ŭ nas samy hałoŭny ŭ našym žyćci? A ja nichto.
Advakat: Ci była tam ukazana pasada?
Śviedka: Nia pamiataju, nie. Nie zacyklivałasia na dakładnaści takoj. Moža, ja i pamylajusia, u mianie siaredniaja adukacyja. Nia viedaju, kožnamu zrazumieła. A moža, u mianie mazhi tupavatyja?
Poŭnaściu hety artykuł možna pračytać u papiarovaj i pdf-versii "Našaj Nivy"
Siarhiej Maksimovič, Horadnia
Topavy pierakładčyk pajechaŭ u Biełaruś mianiać pašpart — i sieŭ za danaty. «KDB pahladzieŭ na sumu i vyrašyŭ, što nichto ŭ zdarovym rozumie nie moža vydatkavać stolki ŭłasnych hrošaj»
Topavy pierakładčyk pajechaŭ u Biełaruś mianiać pašpart — i sieŭ za danaty. «KDB pahladzieŭ na sumu i vyrašyŭ, što nichto ŭ zdarovym rozumie nie moža vydatkavać stolki ŭłasnych hrošaj»
Vajb-prahramavańnie źmienić rolu raspracoŭščyka, RLVR, i kali łopnie burbałka. Biełarus-inžynier u halinie ŠI, jaki pracuje ŭ ZŠA, raskazaŭ, što nas čakaje ŭ 2026
Kamientary