Piša Siarhiej Vahanaŭ.
Apošnim časam usio čaściej čuju pra Jakava Barysaviča Mielcerzona, što paśla vajny kolki hadoŭ vykładaŭ fiziku ŭ 42-j minskaj škole.
Čytaju raman Niaklajeva pra aŭtamat z haziroŭkaj, i na pieršych staronkach sustrakaju Jakava Barysaviča, 42-ju škołu, taho-siaho z ramannaj hopkampanii i navat Žaresa Ałfiorava, Nobieleŭskaha łaŭreata, jaki «byŭ stylaham, nasiŭ portki-dudački dy strakatuju kašulu z małpami»...
Trochi zahadkavaje śćviardžeńnie. Jaki stylaha pry Stalinu, u 1947, kali Žares Ałfioraŭ źjechaŭ ź Minska nazaŭždy?!.
Ale sprava nie ŭ hetym.
Hartaju papularnuju hazietu i daznajusia, što vučni 42-j škoły, zaraz himnazii, źviarnulisia da Žaresa Ałfiorava pa dazvoł nadać joj jahonaje prasłaŭlenaje imia. Jon adkazaŭ: «Z udziačnaściu dazvalaju». I «ŭsie my, — paviedamlaje adzin z vučniaŭ, — z zamirańniem čakajem hetaj padziei»...
Trochi dvuchsensoŭnaje čakańnie, bo zvyčajna imiony znakamitych ludziej nadajucca roznym ustanovam pa-za miežami ich žyćcia. Da taho ž, nie paškodziła b spytacca dazvołu ŭ Bialinskaha, čyjo imia ciaham dziesiacihodździaŭ nasiła 42-ja. A što kali ŭzbuntujecca “pałki Visaryjon”?
Ale sprava nie ŭ hetym.
Sprava ŭ Mielcerzonu. Bo mienavita jon, ścipły minski nastaŭnik fiziki, prakłaŭ Žaresu Ałfioravu ściažynku da Nobiela.
Kab nie Nobiel, nichto, za vyklučeńniem, moža, jašče žyvych vučniaŭ, nie viedaŭ by pra Jakava Barysaviča Mielcerzona. A siońnia dzie Žares Ałfioraŭ, tam i Jakaŭ Barysavič Mielcerzon. Niama anivodnaha intervju ci jakoha jašče apoviedu pra svajo žyćcio i prafiesijnyja dasiahnieńni, dzie znakamity fizik nie zhadvaŭ by pieršaha nastaŭnika.
Ja taksama vučyŭsia ŭ Mielcerzona i dobra pamiataju ŭśmiešlivaje škadavańnie ŭ vačach za akularami z toŭstym škłom, ź jakim jon vyvodziŭ mnie vyratavalny «trajeban», jak my tady nazyvali adznaku «zdavalniajuča». Na vučniaŭ, što atrymlivali ŭ jaho «vydatna», ja hladzieŭ nie toje što z zajzdraściu, a jak na inšapłanietnych istot, jakim paduładny nieabsiažnyja tajamnicy.
Adnym z takich «inšapłaniecian» byŭ Hienik Šydłoŭski.
Niaklajeŭ piša, što ŭ Mielcerzona «na fizika vyvučyŭsia tolki Žares Ałfioraŭ...» Heta, musić, mastackaja vydumka. Bo na fizika vyvučyŭsia ŭ Mielcerzona jašče i Hienik Šydłoŭski.
Darečy, Hienik Šydłoŭski taksama zhadvajecca ŭ ramanie Niaklajeva — u niejkaj nieakreślenaj postaci, u nieabaviazkovym, praz kosku, pieraliku.
Ale sprava nie ŭ hetym.
Sprava znoŭku ž u Mielcerzonu. Bo i Hienika Šydłoŭskaha jon taksama pastaviŭ na ściežku da Nobiela.
Ałfioraŭ, praŭda, tupaŭ pa toj ściežcy ŭžo 10 hadoŭ. A Šydłoŭski zrabiŭ pa joj tolki dva kroki — skončyŭ škołu z załatym miedalom i pastupiŭ na fizfak BDU.
BDU ŭznačalvaŭ taksama fizik — akademik Sieŭčanka. I byli ŭsie padstavy spadziavacca na toje, što ściežka da navukovych vyšyń padoŭžycca bieź pieraškod.
Ale chto ž tady dumaŭ pra Nobiela akramia Mielcerzona? Nu i, viadoma, Ałfiorava, jaki źviedaŭ paŭpraŭdu ab stalinščynie ŭ stałym uzroście i ŭ dobrym, tak by mović, fizičnym stanie...
Šydłoŭski źviedaŭ tuju paŭpraŭdu jašče školnikam — z natchnionaj iluzijaj pra ściežku, što viadzie da svabody.
U ramanie Niaklajeva mnostva sapraŭdnych imionaŭ tych, chto, jak i Šydłoŭski, pakročyŭ pa toj ściežcy.
Kročyli, praŭda, chto jak: adny nibyta tančyli, inšyja sa ŭsioj ščyraściu bilisia iłbom u ścianu...
Ale sprava nie ŭ hetym.
Sprava ŭ Mielcerzonie, jaki nie zdoleŭ spałučyć u svaich vučniach prahu da fiziki z prahaj svabody.
Tak razyšlisia naprykancy 50-ch hadoŭ ściežka da Nobiela i ściežka da svabody, na katoraj užo čakaŭ Hienika inšy pavadyr u vyhladzie damarosłaha Vierhilija — Kima Chadziejeva. Ci Pałkoŭnika, jak u Niaklajeva...
A napačatku 60-ch pa ŭniviersiciecie prakacilisia sudy.
Ich nazyvali «sudami honaru». Vyviešvalisia abjavy z proźviščami «padsudnych», bitkom nabivalisia zały...Sudziŭ sam Sieŭčanka, sucharlavy stary z hožaj akademičnaj źniešnaściu. Jon začytvaŭ vytrymki z asabistaha dziońnika Šydłoŭskaha, nikolki nie saromiejučysia haniebnaści hetaha akta, i, źviartajučysia ŭ asnoŭnym da žanočaj pałovy zały, biŭ napavał: «Voś bačycie, što jon pra vas piša!» Nakolki pamiataju, heta było davoli niervovaje, u prostych vykazvańniach, razvažańnie — u tyja hady! — pra prastytucyju ŭ SSSR, jaje vytoki i, tak by mović, pierśpiektyvy. Niechta ŭskrykvaŭ, niechta ŭschlipvaŭ... «Dy jon padryvaje padmurak našaha hramadstva! — uskliknuŭ akademik. — Viedajecie, chto jahony kumir?!» My padrychtavalisia pačuć niešta žudasnaje. «Nu, hety, jak tam jaho... Erenburh!»Sud nad Šydłoŭskim adbyvaŭsia ŭ aktavaj zale niadaŭna pabudavanaha hałoŭnaha korpusa.
Akademik Sieŭčanka ličyŭsia vydatnym fizikam, ale jaho, na žal, nie vučyŭ Mielcerzon.
Šydłoŭski byŭ strašenna daścipny, dakładniej, nievyčerpna kplivy z usiaho i ŭsich, adnak biez anijakaj abrazy. Voś i tady, atrymaŭšy słova byccam dla pakajańnia, jon skazanuŭ niešta niejmavierna śmiešnaje, ad čaho ŭsia zała hrymnuła rohatam i adrazu zmoŭkła, ahłušanaja rezkim, na vysokaj brynklivaj nocie, krykam: «Voon!»...
Šydłoŭskaha vyklučyli z univiersiteta, praz hod, zdajecca, adnavili, ale chutka, i heta ŭžo dakładna, jon pamior. Ad pieradaziroŭki narkotykaŭ...
Pa spraviadlivaści, kali sapraŭdy prysvojvać 42-j škole, ci himnazii, inšaje imia, to chaj heta budzie imia Mielcerzona.
Viadoma, ludzi buduć pytacca: a chto taki Mielcerzon?
A heta, pačujuć, toj nastaŭnik, što vyvučyŭ Žaresa Ałfiorava, Nobieleŭskaha łaŭreata, i Hienika Šydłoŭskaha, jaki zaŭčasna pamior.
Ciapier čytajuć
Halina Dzierbyš kazała prakuroru: «Jak pamru, budu da ŭsich vas nočču prychodzić». I žyćcio ŭžo dahnała jaje sudździu i śviedak. Historyja piensijanierki, jakoj dali 20 hadoŭ kałonii
Kamientary