Jedu ŭ «sotcy» ad pł. Niezaležnaści da st. mietro «Maskoŭskaja». Pobač staić inšaharodni student z mamaj, jakaja, miarkujučy pa razmovie, jakuju nielha było nie pačuć, pryjechała da syna ŭ hości.
Syn pa chodu pakazvaje mamie miescy bajavoj słavy. Łupić pry hetym na trasiancy.
«Tut my z Kalanam plitku razhružali (pakazvaje rukoj u bok budynka KDB). Paabiščali pa sto tysiač za pitnaccać minut raboty».
«Zapłacili choć?» — pytaje mama (viedała b, što tam za ŭstanova).
«Da, tolka pałavinu».
«Abmanuli vas?!»
«Nie, Kalan svaju plitku raźbiŭ. Darahaja, su…. Vobščiem, vyščitali z nas».
«Charašo, što choć što-ta zapłacili», — nie vielmi radasna kaža mama.
«A tut my na kancert chadzili (pakazvaje na sarkafah respubliki). Hrupa kakaja-ta iz Rasii. Ni pomniu. Pa 450 tysiač bilety».
«Pa 450 tysiač?!!!»
«Da, no my nie płacili, pašli na chalavu. Dołha abjiśniać, karoče, tak vyšła».
«Nu, tahda charašo».
«A tut z Taniaj na łodkie kataliś, nie panraviłaś (pakazvaje na Śvisłač). A z Naściaj na viełasipiedach. Padchodzim takije k mužyku, a on nam — 35 tysiač. A my takija — doraha. A on nam — birycie za 20, ludziej siońnia mała».
«Pajechali?»
«Da, Naścia dva raza ŭpała. Snačała ja v nijo vrezałsia, a patom ana sama — nie raščytała na pavarocie i ŭ kusty — dydych! Ha-ha-ha!! Kataliś až v Sierebranku, nazad čučuć apazdali, no mužyk nie kryčał. Sam že skazał — ludziej i tak mała».
«Nu, pravilna».
«O, BNTU! Loška tak i nie končył siemiestr, vyhnali!»
«A što chacieć, synok? Začiem vabšče było pastupać, jeśli mazhoŭ nietu?»
«A tut my na piva chadzili. Tože śmiešnoj słučaj. Piva končyłaś. Tak my fistaški zakazali. A aficyantka nam zdaču pryniesła… v četyre raza bolšie, čiem my za fistaški dałžny byli zapłacić. Nu, my takija sidzim — što dziełać? A Naścia takaja havaryt: bižym bystreje, paka nie razabraliś! Ha-ha-ha!»
«Nu, pravilna! Jeśli nie naučyłaś pravilna ščytać, to čto jej chacieć. Maładcy! Oj padaždzi, zvaniat. Ało! Ja ŭ Minskie, u syna. Zaŭtra budu. Aha, nu davaj. Oj, pastoj. A što tam zaŭtra za ŭroki ŭ mienia, pasmatry, pažałusta, v raśpisanii. Pierezvaniš? Nu, davaj, spasiba!»
-
U harach Bałharyi za tydzień znajšli šeść trupaŭ. Miarkujuć, što troje zabili inšych traich. Ale chto tady zabiŭ ich samich?
-
Zorny biełaruski akcior Ihar Sihoŭ pajšoŭ u kiroŭcy aŭtobusa. Kaža, što heta lepš, čym u taksi
-
Mužčyna vyžyŭ paśla žudasnaha napadu akuły na Karybach. Jon padzialiŭsia, što ź im było
Kamientary