Mierkavańni22

A 7-j viečara paśla vajny. Kamierton Siarhieja Vahanava

Pramilhnuła źviestka, što ŭ Minsku raspačynaje pradstaŭleńni cyrk šapito. Užo navat pryvieźli słanoŭ…

Šapito… Šapito…

Tak, cyrk zaviecca šapito. Jon sapraŭdy padobny da słana — vialiki, šery i varušycca.

Słanoŭ viaduć z Tavarnaj stancyi pa Maskoŭskaj vulicy. Jany płyvuć pamiž krušniaŭ, niby aerastaty.

Ci dyryžabli. Jašče zaśpieŭ pabačyć aerastaty ŭ minskim niebie. A voś dyryžablaŭ nikoli nie bačyŭ. Tolki na malunkach u kalendarach i školnych padručnikach…

Maskoŭskaja vykładziena brukavankaj. Užo pačynajuć kvitnieć staryja kaštany. Značyć, chutka pa vulicy znoŭ buduć hrukatać tanki. Pieršaha maja, parad…

A pakul pavažna płyvuć słany. Pałachliva spyniajucca pierad Zachodnim mostam, uzdymajuć chobaty, tryvožna trubiać…

Słanoŭ viaduć u cyrk šapito. Za imi — pacaniaty i pacany, dziaŭčynki ŭ strakatych sukienkach. Taki voś dziciačy parad. Pakul dojduć da parku, da raki — sucelny natoŭp…

A tam, u parku, za rakoj, užo naciahnuty ciomna-šery kupał. I da niešmatlikich śviataŭ paślavajennaha dziacinstva — paradaŭ z tankami, salutaŭ z rakietnic i futboła na stadyjonie «Piŝievik» u tym ža parku, a potym i na «Dynama», dadajecca jašče adno — cyrk.

A 7-j viečara — pieršaje pradstaŭleńnie. Treba paśpieć zaniać miescy na drevach, kab choć niešta pabačyć praz ščyliny. I dačakacca antraktu.

U antrakcie ŭsie hledačy vychodziać na vulicu, da raki, nietaropka łasujucca marožanym. I voś tady možna paprasić: «Dziadziečka, praviadzicie». Kali-nikali heta spracoŭvaje. I voś my ŭžo siadzim pobač z novymi «tatami» i zabyvajemsia na ŭsio. Navat na marožanaje, što zastajecca ad dobrych «tataŭ»…

Jaki heta dzivosny, kazačny śviet! Usia ŭ zorkach uźlataje pad samy kupał dziaŭčynka. A tam, u prahale, bačna nieba, i zdajecca, što dziaŭčynka ŭźlataje ažno da jaho. Raptam doždž, kropli barabaniać pa kupale, padajuć na arenu, navat na tvar, kali šancuje siadzieć pobač z maniežam.

Šancuje, bo na maniežy źjaŭlajecca kłoŭn z sabačkam Klaksaj. Kłoŭna kličuć Karandaš.

I heta cudoŭna — siadzieć u pieršym šerahu i katacca ad rohatu, i ličyć, što Karandaš śmiešyć tolki ciabie. A jon časam i nasamreč niazhrabna pierałazić praz barjer i vykidvaje z taboj niejkuju štuku… «Viedaješ, chto heta? — pytajecca adnojčy matula i pakazvaje na vysokaha składnaha mužčynu, što prahulvajecca z sabačkam uzdoŭž Śvisłačy. — Heta Karandaš, jahonaje sapraŭdnaje proźvišča Rumiancaŭ…» Nie, Karandaš zastajecca na maniežy…

Narešcie, vyvodziać słanoŭ. Arkiestr hraje valsy, słany tańčać, kruciać chobatami i raskłańvajucca. Pamiž imi lotaje maleńki čałaviečak, laskaje pa chobatach, častuje cukram… Potym cišynia, narastaje barabanny drobat… Čałaviečak kładziecca pad samaha vialikaha słana, kab usie dumali, što słon voś-voś jaho raspluščyć. I, sapraŭdy, słon pavolna apuskajecca ŭsio nižej i nižej… Ale čamuści škada słana, a nie taho čałaviečka…

Bližej da vosieni ciomna-šery kupał vyćvitaje ad sonca i daždžoŭ. U parku ablataje liście, pa im stukajuć chałodnyja kropli. Kupał zdymajuć i, zdajecca, zvoziać kudyści daloka. Chacia, mahčyma, jon i zastajecca ŭ horadzie…

Minie šmat času. Pačnuć budavać novy cyrk, ci nie samy bujny ŭ Jeŭropie.

My, studenty, taksama pracujem na budoŭli. Adnojčy nas nakiroŭvajuć prybrać budaŭničaje śmiećcie z padstrešša. To bok z-pad kupała. Ja pieraadolvaju sałodkuju chvalu strachu i hladžu ŭniz.

Mabyć, tak hladziać z vyšyni žyćcia ŭspaminy.

A potym nas zaprašajuć na pieršaje pradstaŭleńnie. Ale heta ŭžo inšy cyrk, biez prahała ŭ kupale, praź jaki bačna nieba. Ad šapito zastaŭsia tolki pach. Ledź vilhotny pach piłavińnia i konskaha potu…

Apošnim razam cyrk vierniecca da mianie ź Juryjem Nikulinym, mo ŭ 1965.

Jon źjaviŭsia — i ŭsie zaśmiajalisia. Jon nie śmiajaŭsia, prosta hladzieŭ na ŭsich trochu vinavatym i adnačasova dapytlivym pohladam. I ŭsie zaśmiajalisia jašče macniej… Ciesny čorny pinžačok, karotkija ŭ pałosku nahavicy, biełaja kašula z halštukam i plaskaty, niby talerka, kapialuš…

Užo prajšoŭ na ekranach film «Kohda dieriev́ja byli bolšimi», ci nie pieršy praŭdzivy film pra dramu čałavieka, jaki pieražyŭ vajnu. I ŭ cyrku Nikulin byŭ kudy bližejšy da svajho Kuźmy Iardanava z taho filma, čym da tradycyjna-zvykłaha «kinošnaha» Bałbiesa. Tak, nibyta havoryć jahony hieroj, ja śmiešny, niazhrabny, zorak ź nieba nie chapaju, lublu hruba padžartavać i vypić… Ale heta tamu, što mnie nie šancuje ŭ žyćci. Časam ja prašu vas pakinuć mianie ŭ spakoi. Ale, paviercie, u mianie dobraje serca. Jak i vy, ja maju prava na čałaviečyja pačućci. I ja bolš nie chaču vajavać…

Usio sapraŭdnaje mastactva — litaratura, kino, žyvapis — vynikała z hetaj usioabdymnaj prahi žyćcia.

Praz dvaccać hadoŭ paśla vajny.

Praz sorak…

Praz 70 hadoŭ u mianie źnianacku, miž inšym, pytajucca, ci dumaŭ ja, što dažyvu da novaj vajny.

Praz 70 hadoŭ u Minsku ładzicca dyskusija ab tym, «nakolki surjozna vyhladaje ciapier pahroza bajavych dziejańniaŭ dla Biełarusi i jakija nastupstvy vyklikaje vykarystańnie jadziernaj zbroi».

Jakraz padčas cudoŭnaj krasavickaj naviny pra cyrk šapito.

Tak, jany pojduć u svoj cyrk, našy dzieci, unuki i praŭnuki.

I buduć zamirać ad zachapleńnia i strachu, hledziačy, jak vysoka, pad samym kupałam, lacić chłopčyk. Jon kulajecca ŭ pavietry. Mužčyna trymaje mocnymi rukami pruhki šost z čyrvonym aksamitnym siadzieńniem na viersie. Ale-op! Chłopčyk u siadzieńni. Jon razvodzić ruki. Jon uśmichajecca.

A chłopčyk u pieršym radzie zabyŭsia na marožanaje. Jon choča być takim ža mocnym, sprytnym i viasiołym.

Jon choča žyć.

Daj Boh im ščaścia dažyć da 7-j viečara paśla vajny.

A mianie čakajuć moj ciomna-šery kupał u starym parku i maje pacany na drevach — praz ščyliny ŭ kupale možna niešta pabačyć.

Kali pryžmurycca.

Kamientary2

Ciapier čytajuć

Pamiatajecie Asol Śliviec? Žyćcio frystajlistki źmianiłasia da niepaznavalnaści, ciapier jana Abihal3

Pamiatajecie Asol Śliviec? Žyćcio frystajlistki źmianiłasia da niepaznavalnaści, ciapier jana Abihal

Usie naviny →
Usie naviny

Cichanoŭskaja šukaje ŭ Varšavie kaśmietołaha i treniera pa boksie29

Tramp adkryta vykazaŭ padtrymku Viktaru Orbanu na vybarach4

Forma zbornaj Haici vyklikała sapraŭdny furor na Zimovych Alimpijskich hulniach. Ale jaje ledź nie zabaranili2

Jeŭrakamisija pradstaviła prapanovy pa 20‑m pakiecie sankcyj suprać Rasii. Jaho majuć pryniać da hadaviny vajny

Kaleśnikava padziakavała za padtrymku i kiłavaty ciepłyni i śviatła, jakija jany adčuła ŭ apošnija dni12

«Heta ž machinacyja». Biełaruska dapamahła siabroŭcy zrabić polskuju vizu i atrymała hałaŭny bol z bankam5

Franak Viačorka i Alaksandr Dabravolski pierajazdžajuć u Varšavu razam ź Cichanoŭskaj26

U Biełarusi paśla «Uli» chočuć abmiežavać ceny na taksi2

«Mocnyja sutarhi pa ŭsim ciele». 18‑hadovy Maćviej raskazaŭ, jak jaho ŭdaryła tokam u minskim tralejbusie2

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Pamiatajecie Asol Śliviec? Žyćcio frystajlistki źmianiłasia da niepaznavalnaści, ciapier jana Abihal3

Pamiatajecie Asol Śliviec? Žyćcio frystajlistki źmianiłasia da niepaznavalnaści, ciapier jana Abihal

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić