Łukašenku padałosia, što na Aršanskim lnokambinacie vielmi pylna i šumna
Alaksandr Łukašenka patrabuje adradzić byłuju słavu biełaruskaha lonu. Pra heta jon zajaviŭ siońnia, naviedvajučy lnopradpryjemstva ŭ Aršanskim rajonie.
«My ŭmiejem pracavać sa lnom, rabić ź jaho tkaniny, i zhubić hetuju škołu nielha, my prosta nie majem na heta prava», — padkreśliŭ kiraŭnik dziaržavy.
Jon nahadaŭ, što ŭ svoj čas hučali prapanovy začynić i naohuł nie zajmacca lnovytvorčaściu. «Ale my pryniali rašeńnie: lonu być. A kali być, treba vychodzić na samy vysoki ŭzrovień», - skazaŭ jon.
Łukašenka naviedaŭ AAT «Arechaŭski lnozavod», a taksama Aršanski lnokambinat, dzie havorka išła ab rekanstrukcyi, techničnym pieraŭzbrajeńni i pavyšeńni efiektyŭnaści pracy pradpryjemstva.
Łukašenka daručyŭ Kamitetu dziaržaŭnaha kantrolu vyvučyć, ci ŭsio zroblena na pradpryjemstvie dla palapšeńnia ŭmoŭ pracy ludziej.
Kiraŭniku dziaržavy padałosia, što na kambinacie ŭsio jašče vielmi šumna i vielmi pylna.
«Kali vy nie dasiahnuli tut suśvietnaha ŭzroŭniu umoŭ pracy ludziej, mała niekamu nie padasca», — papiaredziŭ kiraŭnik dziaržavy.
«Kali ŭžo madernizavalisia, značyć, tut pavinna być vytvorčaść na samym vysokim suśvietnym uzroŭni, jaki jość na siońniašni dzień», — dadaŭ jon.
Łukašenka nie vyklučyŭ, što ŭ pierśpiektyvie, kali na lon budzie popyt, u krainie pryjdziecca pašyrać pasievy i lnovytvorčaść.
Kamientary