15 lipienia pamior biełaruski restaŭratar Siarhiej Druščyc.
Faktyčna — čałaviek-epocha, jaki kiravaŭ ledź nie ŭsimi samymi važnymi nacyjanalnymi restaŭracyjnymi prajektami. Ź im spračalisia. Restaŭracyja naohuł nadzvyčaj kanfliktahiennaja dziejnaść. Ale faktyčna heta jon byŭ adnym sa stvaralnikaŭ samoha asiarodka biełaruskich restaŭrataraŭ.
Ja sustreŭsia ź im naprykancy minułaha vieraśnia, kab uziać intervju dla daśledavańnia sacyjalnaha patencyjału prahramy «Zamki Biełarusi». Čałaviek ź niejmaviernaj enierhietykaj. Jak akazałasia, heta było ledź nie apošniaje jaho intervju. Prapanuju frahmienty hutarki.
Restaŭratary i ŭłada
Maja asabistaja zadača pa žyćci — rabić restaŭracyju ŭ realnych umovach.
Ja pryjšoŭ siudy, kali skončyŭ univiersitet, mianie raźmierkavali ŭ «Biełdziaržprajekt». Pasadzili spačatku na prajektavańnie bujnapanelnych damoŭ. Bałkončyki malavaŭ i dastatkova chutka adtul syšoŭ. Navat pracoŭnuju knižku nie zabraŭ. A potym tak atrymałasia, što była stvorana restaŭracyjnaja arhanizacyja. Spačatku heta byŭ prosta hurtok amataraŭ, ale my stali na nohi. Mieli kantakty z usimi susiedziami — nie tolki pa SSSR…
Składvałasia pa-roznamu. Najhoršyja hady — tak zvanych pieramienaŭ, dzievianostyja, kali častka maich byłych supracoŭnikaŭ (ja davoli rana staŭ kiraŭnikom) pryjšła da ŭłady. I jany źniščyli toje, što ja tryccać hadoŭ stvaraŭ. Pa-zalichvacku, hučna, pakinuŭšy ruiny. Pačynać nanova daviałosia z nula…
Kaliści mianie ledź nie vyhnali z pracy za damok Vańkoviča. My raspracavali dakumientacyju, i ŭžo fundamient byŭ. U hety čas talenavity architektar Levin u «Minskprajekcie» zaprajektavaŭ rekanstrukcyju častki horada z pramienadnaj leśvicaj da Śvisłačy, pačynajučy ad «sarkafaha» (heta Pałac Respubliki) i da samaj raki. Dom Vańkovičaŭ im, naturalna, pieraškadžaŭ [raniej hetuju zadumu prypisvali architektaru Hryhorjevu, a nie Levinu. — Red.]. Sakratarom tady byŭ Mašeraŭ. Ja, jak kiraŭnik «Biełrestaŭracyi», moh ź im sustrecca. Jon naohuł byŭ dastupny čałaviek. My pasprabavali jaho pierakonvać, a jon pieradaručyŭ prablemu śpiecyjalistam. Mianie vyklikali na Biuro CK i pradjavili pretenziju, što ja niapravilna rablu restaŭracyju doma Vańkovičaŭ. Ja ž pa maładości ŭpiorsia, pačaŭ dakazvać. Spačatku chacieli dać prosta vymovu. Skončyłasia strohaj vymovaj z zaniasieńniem va ŭlikovuju kartku. Potym praz hod jaje źniali. Nie viedaju, ci źviazana, ale ŭ mianie paśla byŭ infarkt. A što vy chočacie? Moj dziadźka — adzin z zasnavalnikaŭ Inbiełkulta, Vasil Daniłavič, rasstralany, chutčej za ŭsio ŭ Kurapatach. Tamu takoje trapiatkoje staŭleńnie było navat da vymovaŭ…
Restaŭracyja — heta haspadarčaja halina
Restaŭracyja — heta mastactva ci navuka? Hladzicie, restaŭracyja z łaciny — heta ž adnaŭleńnie, papaŭnieńnie. Ja b skazaŭ, što heta fiłasofija myśleńnia, u poŭnym sensie słova. Sa mnoj niedzie dźvie z pałovaj tysiačy čałaviek pracavali pa Biełarusi, i kali ja bačyŭ abyjakavaje staŭleńnie — adrazu zvalniaŭ ludziej. Chacia i kryŭdzilisia. Ale ja ŭpeŭnieny, što jany niazdatnyja dla našaj raboty. Navat prosty mular — kali nie maje staŭleńnia svajho da ruiny, jon nie ŭhledzić niuansaŭ.
U Niaśvižy bačna było adrazu, jaki abjom raboty čakaje. Pieršaje, što my zrabili — ilhotny nabor u VNU i vučelni niaśvižskich školnikaŭ. U Instytut kultury, u BNTU. Heta siaredzina 90-ch, kab jany viarnulisia i praciahnuli pracu. Šmat chto i ciapier pracuje ŭ Niaśvižy, chacia nie ŭsie.
U nas ludzi ŭ Rym jeździać na pavyšeńnie kvalifikacyi, nie tamu što tam niejkija zvyšviedy atrymlivajuć, ale dla ich heta ład žyćcia. Tak, na pracach u Niaśvižy niekatoryja majstry mahli 3—4 tys. jeŭra zarablać. Choć heta nie stabilny zarobak. Nabyli mašyny, chtości navat žyllo ŭ Minsku, i — heta ščaście. Ale dla našaj prafiesii heta naohuł nieŭłaściva…
Što hałoŭnaje ŭ restaŭracyi?
U restaŭracyi try hałoŭnyja słovy — zachavać usio sapraŭdnaje. Zachavać aŭtentyku — heta mietodyka. I dalej užo pytańnie technałohii, mahčymaściaŭ. Kali niama mahčymaściaŭ, lepš adkłaści pytańnie, addać jaho naščadkam. Ale ŭ hetym vielmi niaprosta pierakanać tych, chto maje ŭładu. Kali ŭžo pačali pracy ŭ Niaśvižy, na mianie pačali cisnuć. Ź ciažkaściu ŭdałosia dabicca, kab na druhim paviersie arsienała nie rabili rekanstrukcyi, choć my navat i viedali, što tam było. Zrabili vystavačnuju zału — narmalny pryjom…
U Navahradku my zabili bolej za 100 svajaŭ, kab zrabić placoŭku, uzmacnić hrunt, bo pad zamkam krynicy. Bo vieža bolš za 100 hadoŭ była ŭ avaryjnym stanie i pry luboj niepahodzie mahła abrynucca. Nu nam patrebnaja ž pryhožaja ruina! A toje, što tam pad joj placoŭka z manalita ŭžo ciapier, vielmi składanaja kanstrukcyja, ź mietaličnymi pajasami — na heta naŭrad ci niechta źviernie ŭvahu…
U Navahradku funkcyju abjekta vyznačaŭ ja, ale nie tamu što prosta zachaciełasia. Ja pahladzieŭ anałahi takich zamkaŭ: Miedniki, Dubinki, Čersk, jašče šerah. Što kansiervacyja patrebnaja — niama pytańniaŭ! Musić być tryvałaja ruina, heta taksama zrazumieła, bo vobraz byŭ apiety jašče Mickievičam. Ale adnačasova, kali tolki ruinu pakiniem — žyćcia tam nie budzie. A buduć miascovyja chulihanić — my ŭžo ciapier pastajanna z rova dastajem kamiani, što skłali la viežy. Haspadar musić być. Tamu viežu Ščytoŭku, u adroźnieńnie ad inšych, ja prapanavaŭ adnavić u miežach našych źviestak, pryčym navat nie pa malunkach, a vyklučna pa fotazdymkach, jakich u nas vialikaja kolkaść. Častkova adnovim, z uładkavańniem muziejnaj ekspazicyi filijała krajaznaŭčaha muzieja. Nie maja ideja, a tak naohuł robiać. Dyrektar muzieja mianie ž u pieršuju čarhu i padtrymała.
Ahientka Kardaš vykarystoŭvała seks, kab źbirać infarmacyju pra kalinoŭcaŭ i zavierbavać ukrainskaha kamandzira. A kurataru KDB pisała pra jaho: «Moj łoch»
Ahientka Kardaš vykarystoŭvała seks, kab źbirać infarmacyju pra kalinoŭcaŭ i zavierbavać ukrainskaha kamandzira. A kurataru KDB pisała pra jaho: «Moj łoch»
U Vieniesuele budzie nie prosta vyzvaleńnie palitviaźniaŭ, a amnistyja, pryčym za ŭsie hady. A miascovuju «amierykanku» pieratvorać u hramadskuju prastoru

Kamientary