Dyrektar Bresckaj kadeckaj vučelni: U nas niama i nie było takoha kadeta

Radyjo Svaboda paprasiła Alaksandra Kalko, dyrektara Bresckaj abłasnoj kadeckaj vučelni, prakamientavać incydent z vyklučeńniem kadeta, jaki vykłaŭ u interniet fota z «Pahoniaj».
Alaksandr Kalko zajaviŭ, što nie viedaje kadeta z takim proźviščam. «U nas takoha niama i nie było», — skazaŭ dyrektar. (U razmovie z dyrektaram my vykarystoŭvali proźvišča chłopca, u akaŭncie jakoha ŭ «Ukantakcie» było raźmieščanaje fota).
Na prośbu patłumačyć źjaŭleńnie fotazdymka z kadetami, Alaksandr Ściapanavič skazaŭ, što havaryć ničoha nie budzie: «Vy pahladzicie, što vy tam napisali, usiu niapraŭdu, zaleźli niedzie z haziet, z časopisaŭ… Tamu… Žyvicie družna… Da pabačeńnia».
Siońnia źjaviłasia infarmacyja, što chłopiec, jaki vykłaŭ u sieciva fota kadetaŭ u majkach z «Pahoniaj», adličany z vučelni. Adzin z chłopcaŭ na fota paćvierdziŭ Radyjo Svaboda hetuju infarmacyju. Kančatkovaje rašeńnie pra vyklučeńnie inšych nibyta budzie prymacca ŭ paniadziełak.
Chłopiec taksama vydaliŭ svaju staronku «Ŭkantakcie», dzie było raźmieščana fota.
-
Adnavili most tam, dzie jaho nie mahło być, bo nie zmahli znajści jaho realnaje miesca. Što za restaŭracyja adbyvajecca ŭ Žyličach?
-
U Minsku zatrymali piensijaniera, jaki kraŭ telefony, pakinutyja na vakzale na padzaradku. Jon vinavacić uładalnikaŭ
-
Žančyna nabyła ŭ firmovaj kramie «Bielity» padarunkavy siertyfikat. U inšaj kramie jaho nie pryniali
Ciapier čytajuć
Topavy pierakładčyk pajechaŭ u Biełaruś mianiać pašpart — i sieŭ za danaty. «KDB pahladzieŭ na sumu i vyrašyŭ, što nichto ŭ zdarovym rozumie nie moža vydatkavać stolki ŭłasnych hrošaj»
Kamientary