«Zajšoŭ mužyk, pačaŭ hnać na Łukašenku» — u bresckaj škole narkaman napaŭ na vučnia
«Dniom 20 śniežnia ŭ škołu N9 uvajšli dva narkamany, vyciahnuli z-za party vučnia i pačali dušyć» — takija čutki ŭžo tydzień chodziać pa Breście.
Vyśvietliłasia, što incydent sapraŭdy adbyŭsia, praŭda, detali trochi adroźnivajucca ad «narodnaj viersii».
20 śniežnia nieviadomy nasamreč zajšoŭ u budynak škoły №9. Jon padniaŭsia na čaćviorty pavierch i zajšoŭ u kabiniet, dzie vaśmikłaśniki čakali nastaŭnicu matematyki.
«Naša Niva» pahavaryła z paciarpiełym chłopcam. Incydent adbyŭsia padčas pierapynku paśla piataha ŭroka.
«Čakajem nastaŭnika. Tut zachodzić niejki mužyk, i pačynaje hnać na Łukašenku, kazać pra toje, što jamu ŭsio nadakučyła. Jon užo sabraŭsia sychodzić, jak zaŭvažyŭ na mnie šalik bresckaha futbolnaha «Dynama». Padyjšoŭ i pačynaje ciahnuć za jaho, dušačy mianie. I vyhavorvaje, maŭlaŭ, čamu ja zaŭzieju za «Dynama», — raspavioŭ vaśmikłaśnik Makar. —
Jon užo ściahnuŭ ź mianie šalik, i chacieŭ sychodzić. Ale ja vyrvaŭ u jaho šalik i vybieh na kalidor. U hety čas prahučaŭ zvanok. Nastaŭnica matematyki, jakaja išła ŭ kłas, pabačyła hetaha mužyka. Jon pieraklučyŭsia na jaje, a ja syšoŭ, bo byŭ u šoku.
Mužčyna pačaŭ maciukacca na nastaŭnicu matematyki. Pačuŭšy kryki, z susiedniaha kabinieta vyjšaŭ hieohraf. Mužyk ubačyŭ, što sabraŭsia natoŭp (bo nazirali i školniki) i, vidać, vyrašyŭ syści. Ale nastaŭnik hieahrafii spyniŭ jaho, uziaŭ za šyju i pavioŭ pa leśvicy. Jak raptam, mužyk vykruciŭsia i ŭdaryŭ hieohrafa ŭ žyvot. Dalej jany sutyknulisia łbami, a nas usich razahnali pa kabinietach».
Nastaŭniki skrucili napadnika i vyklikali milicyju.
«Achoŭnika jak štatnaj adzinki ŭ škołach uvohule niama. Možna naniać samim, kali baćki vučniaŭ buduć płacić za heta. Ale ŭ minułym hodzie baćki vyrašyli, što achoŭnik nie patrebny, — raspaviała «Našaj Nivie» Alena Arłova, namieśnica dyrektara škoły №9. — Ciapier užo razhledzim pytańnie ab ustalavańni turnikietaŭ na ŭvachodzie, ale ž heta taksama nie ŭ adzin dzień robicca… Interpretacyja i značeńnie, jakoje prydali hetaj historyi, ździŭlaje. Tak razduli heta!».
Taksama Arłova zapeŭniła, što zatrymany mužčyna nie vučyŭsia raniej u hetaj škole.
«Pa našaj infarmacyi, napadnik byŭ adzin — 17-hadovy padletak. Jaho zatrymali nastaŭniki — fizruk i historyk — u faje škoły, vyklikali milicyju. Zatrymany pavodziŭ siabie nieadekvatna. U jaho kišeni znajšli pakunačak ź nieviadomym rečyvam, jakoje adpravili na ekśpiertyzu. Jość vierahodnaść, što heta narkotyk. Taksama, pa papiaredniaj viersii, chłopiec užyŭ narkotyki ŭ hramadskim miescy, to bok na terytoryi škoły, — raspavioŭ «Našaj Nivie» Siarhiej Dučenka, aficyjny pradstaŭnik UUS Bresckaha abłvykankama. — Akramia taho, raniej u zatrymanaha ŭžo była sudzimaść pa linii narkakantrolu».
Ciapier padazravany na voli, pad padpiskaj.
Baćki Makara ŭ milicyju nie źviartalisia, tolki ŭ adździeł adukacyi. Čamu jany tak vyrašyli, chłopiec nie viedaje. Sam jon taksama nie źviartaŭsia da milicyjantaŭ.
«U mianie taki charaktar, što chaču ŭsim i ŭsio daravać, dy i nie mnie vyrašać, iści ci nie iści [u milicyju]», — skazaŭ chłopiec.
Kamientary