«Kalehi byli ŭpeŭnienyja, što ja nietradycyjnaj aryjentacyi». Z čym sutyknuŭsia minski chłopiec, jaki staŭ majstram pa manikiury
Minčanin Ihnat Bułaš skončyŭ kaledž kulinaryi i na praciahu 7 hod pracavaŭ kucharam, pry čym dasiahaŭ u svajoj śfiery vielmi dobrych vynikaŭ. Ale ŭ niejki momant zrazumieŭ, što choča pracavać na siabie — tak u Minsku źjaviŭsia novy majstar pa manikiury, jakoha siarod mnohich astatnich vyłučaje jakraz toje, što jon — mužčyna.
Siarod klijentaŭ Ihnata — viadomyja madeli i spartsmienki, ale kab usio skłałasia mienavita takim čynam, jamu samomu treba było prajści praz ułasnyja strachi i niedavier budučych kaleh. Raskazvajem historyju adnaho ź pieršych nejł-majstroŭ siarod mužčyn u stalicy.

— Paśla kaledža ja 7 hod adpracavaŭ u śfiery hramadskaha charčavańnia. Udzielničaŭ u mišlenaŭskich konkursach i demanstravaŭ sapraŭdy dobryja vyniki. Ja byŭ univiersalnym sałdatam — u Bistro de Luxe, dzie ja rabiŭ apošnim časam, nie było dzialeńnia na śpiecyjalistaŭ haračych i chałodnych cechaŭ, tam supracoŭniki pavinny byli ŭmieć hatavać usio — ad amletaŭ da karbanary. U niejki momant ja zrazumieŭ, što dasiahnuŭ u svajoj prafiesii stoli, ničoha novaha nie adbyvałasia i ja banalna zasumavaŭ, cikaŭnaść da spravy stała mienšaj.
Ja vyrašyŭ, što chto chaču pracavać na siabie, ale kab stać samim sabie haspadarom, treba było zasvoić niejkuju novuju prafiesiju. Ja čatyry miesiacy siadzieŭ doma biez pracy, dumaŭ, čym mahu zaniacca. A potym u hałavu pryjšła dumka: u Minsku ž amal niama chłopcaŭ, jakija robiać manikiur! Ja pačaŭ apytvać svaich znajomych siabrovak: ci pajšli b jany da mužčyny-majstra na paznohci. Ich heta adrazu zacikaviła: «A što, ty možaš kahości paraić?». Kali jany daviedalisia, što ja sam chaču pajści na kursy pa manikiury, to horača padtrymali maju ideju jakraz tamu, što heta niezvyčajna. Dla siabie ja zrabiŭ vysnovu: kali heta zacikaviła siabroŭ, to zacikavić i inšych. Tak ja pajšoŭ na kursy pa manikiury i piedykiury, i ŭžo praź niekalki miesiacaŭ uładkavaŭsia u sałon «Platkarka», tam mianie vielmi mnohamu navučyli, za što ja ŭdziačny kamandzie. Ja nikoli dobra nie malavaŭ, ale zmoh zasvoić toje, čaho chacieŭ.
Vielmi paradavała, što mianie padtrymali i baćki. Jany ŭ mianie prostyja ludzi: maci pracuje pradaŭščycaj, baćka — zvarščyk. Ja byŭ upeŭnieny, što jany buduć uhavorvać mianie, kab kinuŭ durnoje, praciahvaŭ pracavać kucharam. Ale, na dziva, baćki adreahavali na majo žadańnie źmianić žyćcio takim voś čynam vielmi pazityŭna.

Na kursach ja, viadoma, byŭ adzinym chłopcam, i tam da mianie spačatku stavilisia zusim niesurjozna. U pryncypie, ja byŭ hatovy da takich reakcyj. Padobnaja situacyja była ŭ sałonie. Praŭda, kalehi jaŭna nie demanstravali svajho staŭleńnia da mianie: prosta praz paŭhoda majho navučańnia i pracy pryznalisia, ŭ tym, što byli ŭpeŭnienyja, što ja nietradycyjnaj aryjentacyi. U mianie ž jašče i vałasy byli pafarbavanyja ŭ čyrvony — karaciej, zusim «niestandartny» chłopiec. Adnak usio heta — tolki stereatypy.
Cikava, što ciapier da mianie časta padychodziać roznyja mužčyny, jakija vykazvajuć reśpiekt majoj śmiełaści. Kažuć, što kaliści taksama dumali pačać rabić manikiur, ale nie rašylisia jakraz praz toje, što heta nibyta nie mužčynskaja sprava.
Ja pracuju ŭ sałonie, a ŭviečary jak IPešnik mahu dadatkova pryniać doma paru čałaviek. Pad svaju novuju pracu ja śpiecyjalna zrabiŭ z adnaho pakoja mini-studyju. Kali kamuści vielmi terminova patrebny manikiur, mahu zaprasić da siabie navat zusim nieznajomaha čałavieka i ŭ hadzinu nočy. Ciapier, kali chutka Novy hod, klijentaŭ uvohule šmat, prymaju pa 6 čałaviek za dzień. Navat niama času vučyć novyja techniki i dadatkova samaadukoŭvacca ci hrać na hitary, jakuju ja sam zasvoiŭ jašče ŭ 16 hod. Navat u hurcie byŭ.
Adna z prac chłopca.
Časam da mianie na manikiur prychodziać mužčyny. Časam — viadomyja biełaruski: madelki Volha Rybakina i Kaciaryna Koba, alimpijskaja čempijonka Hanna Huśkova. Hannu ja viedaju daŭno: u mianie brat-frystajlist, tak što ja znajomy z usioj zbornaj. A nakont astatnich zorak — ja časam navat nie razumieju, što «ramantavaŭ» paznohci kamuści viadomamu. Pra heta mnie ŭžo potym kalehi kažuć, kali klijenty sychodziać. Pytajucca: «A ty viedaješ, što tolki što ŭ nas była błohierka, u jakoj miljon padpisčykaŭ!?». Mnie, kali ščyra, usio roŭna kamu rabić manikiur. Ja nie padzialaju ludziej na znakamitych i nie.
Kali raniej u manikiury mahli być niejkija trendy, to ciapier na rynku tak šmat roznych koleraŭ i prapanoŭ u dyzajnie, što vyłučyć niešta niemahčyma. Usie robiać roznyja paznohci, kamu što da dušy. Ja lublu čyrvony koler, heta kłasika, tamu, kali klijenty nie viedajuć, čaho chočuć, zaŭsiody raju abarać jaho.
Čyrvonaja kłasika ŭ vykanańni Ihnata.
Časta da mianie prychodziać tvorčyja ludzi ź dziŭnymi prośbami: chtości prosić maciuki na paznohciach, naprykład, namalavać. Adnojčy zavitvała Alaksandra Hałavač. Jak ja potym daviedaŭsia, jana ŭdzielničała ŭ šou «Dom-2». Ja joj naroščvaŭ 5-santymietrovyja kipciury: na adnoj ruce jany byli vostryja i kisłotna-žoŭtaha koleru, na druhoj — kvadratnaj formy i pafarbavanyja ŭ bežavy. A niejak fitnes-instruktarka paprasiła naraścić joj 7 santymietraŭ. Ja doŭha dumaŭ, jak jana budzie z takimi paznohciami pracavać ci mycca chacia b.
Kaniečnie, mianie ździŭlajuć padobnyja žadańni, časam ja mahu skazać ščyra: toje, što vy prapanoŭvajecie, niejki adstoj. Ale žadańnie klijenta — zakon, zrablu, što zaŭhodna, raz chočacca.

Ja pracuju majstram pa manikiury ź lutaha. U mianie časta pytajucca, ci nie rasčaravaŭsia ja, ci nie nadumaŭ viarnucca ŭ kucharstva. A ja absalutna ni pra što nie škaduju! Kali paśla pracy ŭ restaranie, ja valiŭsia z noh i prosta zasynaŭ doma paśla źmieny, jak tolki prychodziŭ, to ciapier, navat adpracavaŭšy stolki ž pa časie, vychodžu poŭny sił. Mianie nie razdražniajuć ni pachi łakaŭ, ni toje, što prychodzicca apracoŭvać čužyja nohi. Pieršyja, druhija, trecija nohi — i ty ŭžo ni na što nie źviartaješ uvahi.
U budučyni ja b vielmi chacieŭ adkryć ułasny sałon z aryhinalnaj kancepcyjaj. Jakoj — nie skažu, kab nichto nie skraŭ ideju (paśmichajecca).
Kamientary