Usio adbyłosia jak zvyčajna — paśla ŭžyvańnia ałkaholu.
55-hadovy mužčyna žyŭ razam sa svajoj 58-hadovaj kachankaj kala 15 hadoŭ. 7 hadoŭ tamu jany pierajechali ŭ viosku ŭ Šumilinskim rajonie.
29 śniežnia viaskoŭcy adpravilisia pa pakupki, siarod inšaha, jany kupili šeść plašak vina. Jak viartalisia nazad, mužčyna zatrymaŭsia ŭ susiedniaj vioscy, kab dapamahčy pa haspadarcy znajomaj.
Kali jon viarnuŭsia dadomu, jaho sužycielka razam sa svaim 34-hadovym synam užo vypili dźvie plaški. Žančyna zakaciła scenu reŭnaści i schapiła sa stała nož. A zatym naniesła ŭdar mužčynu ŭ hrudzi.
Paranieny zmoh samastojna dajści da łožka, ale jamu nie stali vyklikać chutkuju, bajučysia aryštu. Žančyna z synam apracavali ranu i praciahnuli vypivać. Tolki ranicaj jany zrazumieli, što mužčyna pamior. Praŭda, ich heta nie zasmuciła.
Maci z synam adpravilisia ŭ susiedniuju viosku da znajomaj śviatkavać dalej. U navahodniuju noč žančyna ŭsio ž pryznałasia pryjacielcy ŭ zabojstvie. Čutki pra heta razyšlisia pa vioscy, i susiedzi vyklikali milicyju.
— Kali žančynu zatrymlivali, jana była ŭ niećviarozym stanie. Ab svaim mužu jana navat nie ŭzhadała. A voś jaje syn, pabačyŭšy milicyjantaŭ, paśpieŭ uciačy, — pryvodzić słovy śledčych hazieta «Hieroj pracy».
Ciapier los zabojcaŭ budzie vyrašać sud.
Kamientary