Nasta Husieva, jakuju zatrymali za anarchisckaje hrafici, raskazała pra harotnaje dziacinstva, małakazavod i prychod da Boha
21 studzienia Nastu Husievu razam z anarchistami Źmitrom Palijenkam i Jaŭhienam Čulickim zatrymali za namalavanaje hrafici z tekstam pra toje, što supracoŭniki milicyi zabivajuć hramadzian. Na maładzionaŭ zaviali kryminalnuju spravu pa artykule 341 KK («Apahańvańnie budynkaŭ ci inšych zbudavańniaŭ cyničnymi nadpisami abo malunkami»).
Dziaŭčyna admoviłasia davać pakazańni i nie pryznała svaju vinu. A paśla troch sutak zatrymańnia, vyjšaŭšy na volu, raspaviała hramadskaści pra toje, jak ź jaje ździekavalisia supracoŭniki IČU Minskaha HUUS i Zavodskaha RUUS: sutki nie davali ježu i vadu, nie dazvalali schadzić u prybiralniu (praz adsutnaść myła i ručnika dziaŭčynie prychodziłasia padciracca ŭ izalatary dakumientami). Akramia hetaha, jak śćviardžała Nasta, milicyjaniery niecenzurna łajalisia na ich.
Paśla svajho vyzvaleńnia Nastaśsia na niekalki tydniaŭ źnikła z publičnaj prastory i sacsietak. Jak tolki jana vyjšła na suviaź, «Naša Nina» sustrełasia ź joj i raspytała, jak dziaŭčyna pryjšła ŭ aktyvizm i ci źmieniać niešta tyja try dni ŭ jaje žyćci.

Čytajcie taksama: Chto takaja Nasta Husieva, zatrymanaja pa spravie anarchistaŭ?
«NN»: Kudy ty źnikła paśla vyzvaleńnia?
Nasta Husieva: U mianie ž kanfiskavali simku i tełefon, tamu była amal biez suviazi. Pakul znajšła sabie mabilnik na zamienu, pakul sim-kartu pieravypuściła — čas prajšoŭ. Ale mnie, kali ščyra, navat spadabałasia tak žyć: spakojna było, nichto nie čapaŭ, u sacsietki viartacca nie chaciełasia.
«NN»: Prychodziŭ adkaz na tvaju zajavu z prośbaj raspačać kryminalnuju spravu za žorstkaje abychodžańnie?
NH: Pryjšli dva listy: u adnym paviedamlajecca, što budzie pravodzicca pravierka, u druhim — što maja zajava prymacavanaja da našaj spravy. Ja nie dumaju, što z hetaha budzie niejki tołk: chutčej za ŭsio, jany spuściać usio na tarmazy. Ale, spadziajusia, toje, što my nie maŭčym (takuju samuju zajavu ŭ Śledčy kamitet nakiravaŭ i moj siabra Źmicier Palijenka, jakomu admaŭlali ŭ inhalatary, chacia jon astmatyk), u budučyni budzie mieć plon: raniej aktyvistaŭ žorstka źbivali, a ciapier bačna pa tvarach, što im vielmi chočacca da nas prykłaścisia, ale rukami nie čapajuć — zabaranili. Tamu jany ładziać katavańni inšaha charaktaru. Moža, adnojčy raźbiarucca i z hetym.
Što tyčycca raspačataj spravy, tut pakul — cišynia. Napeŭna, vyrašajuć, što z nami dalej rabić, bo vakoł jaje padniaŭsia šum. Uvohule, padčas dopytaŭ asabista mianie pa spravie dapytvali niašmat, bolš chacieli daviedacca pra Palijenku, Čulickaha i inšych anarchistaŭ, jakija akcyi jany płanujuć. Mnie prapanoŭvali stać śviedkaj, tady b mianie adrazu adpuścili dadomu, ale ja admoviłasia.
«NN»: Ty ŭpieršyniu sutyknułasia z takim ciskam?
NH: Z takim žorstkim — tak. Adnak i raniej, jašče da taho, jak ja atrymała štraf za zbor podpisaŭ u padtrymku biełaruskaj movy, mnoj aktyŭna zajmałasia KDB. Kali ja žyła ŭ baćki ŭ Kałodziščach, pryjazdžali da jaho, raskazvali, što ja jezdžu za miažu, niejkija razdrukoŭki z maich sacsietak demanstravali — vidać, chacieli, kab jon niejak na mianie paŭpłyvaŭ.
Taksama telefanavali ŭ kaledž, kab sa mnoj pahutaryli ideołah i kuratar — na ŭsich razmovach ja tłumačyła, što jany hublajuć čas.
Kuratarka hrupy, darečy, telefanavała mnie pierad roznymi akcyjami apazicyi, raspytvała, ci płanuju ja ich naviedać, prasiła nie iści. Adnojčy takim čynam jana paviedamiła pra akcyju, pra jakuju ja i sama nie viedała. Ja joj tady padziakavała za atrymanuju infarmacyju.
U hety raz ja nie čakała, što na mianie navat spravu zaviaduć. Adnak ja ŭžo daŭno žyvu z razumieńniem: kali ty ŭpisvaješsia ŭ niejki «dźviž», kali navokał zatrymlivajuć inšych aktyvistaŭ, jany siadziać u turmach, to ciabie heta taksama nie abminie, navat kali ty nijakaha złačynstva nie ździajśniaŭ. Tamu ja zaŭždy była hatovaja amal da ŭsiaho. I maci papiaredžvała pra roznyja scenaryi, kab taksama nie chvalavałasia.
Sa mnoj u kamiery pieršy čas znachodziłasia dziaŭčyna, jakuju zatrymlivali nie pieršy raz. Jana razmaŭlała z supracoŭnikami IČU jak z aficyjantami: pryniasicie heta, padajcie toje.
I heta — hałoŭnaje, što ŭśviadomiła i ja: nielha pačynać vieryć, što jany majuć nad taboj uładu, jak by tam ni cisnuli.

«NN»: Ty raspaviadała, što padčas zatrymańnia tabie stała drenna, mocna baleła hałava, u ciabie chraničnaja mihreń?
NH: Ja pracuju na małočnym zavodzie majstram učastka i niedzie hod tamu na hlebie pracy (pastajannyja pravierki, hrašovaja adkaznaść) u mianie zdaryŭsia nieŭroz, jaki supravadžajecca mihreniami i ciažkimi stanami. Zdarałasia, sa źmieny mianie zabirali na chutkaj. Ja prajšła patrebnyja daśledavańni, ale prystupy ŭsio roŭna mohuć paŭtaracca, kali ja niervujusia. U milicyi ž usio abvastryłasia chutčej praz toje, što ja banalna doŭhi čas była bieź ježy, vady i nas ciahali tudy-nazad.
«NN»: Ty naradziłasia ŭ Hłuskim rajonie?
NH: Nie, naradziłasia ŭ Kałodziščach. Ale kali mnie było 2 hady, baćki raźvialisia. I ja pačała žyć u babuli ŭ vioscy Biarozaŭka ŭ Hłuskim rajonie. Babula vychoŭvała mianie hod da piatnaccaci, chacia možna skazać, ja była pakinutaja sama sabie.
Maja maci prajšła praz šmat składanaściej u žyćci, pieramahła svaje prablemy. Siońnia jana dla mianie — prykład pracavitaści i ŭpartaści. Jana adna haduje troch małych dziaciej, kładziecca ŭ 2 hadziny nočy i padymajecca a 5-j ranicy, kab dać im usio patrebnaje. Maci pracuje ŭ bryhadzie ŭ kałhasie, a tam vielmi žorstkija ŭmovy. Niejki čas staršynia zahadaŭ usim pracavać pa 12 hadzin, 7 razoŭ na tydzień — ludzi navat nie mahli advieści dziaciej u sadok, bo źmiena pačynałasia a 7-j ranicy. Kali spaźnialisia — pahražali zvalnieńniem.
Viedajecie, kali raścieš u vioscy i na svaje vočy bačyš, jak składana tam ludziam — niama pracy, moładzi niama čym zaniacca, — rana pačynaješ zadumvacca, što ciabie niedzie padmanvajuć. Asabliva hety padman pačaŭ adčuvacca, kali dziaržava pryniała prahramu adnaŭleńnia vioski (u 2005—2010 hadach — Red.)».
Pa telebačańni kazali, jak cudoŭna i ščaśliva žyvuć ludzi ŭ ahraharadkach, a ja, budučy padletkam, bačyła, što heta nie tak. Panabudavali domikaŭ, jakija razvalvalisia, nichto tudy nie chacieŭ jechać žyć, bo z pracoŭnymi miescami situacyja nie źmianiłasia. Jany prosta zrabili pryhožuju vonkavuju karcinku, ale i jana była časovaj.
Paśla 9-ha kłasa ŭ nas usie imknulisia pastupić — aby-kudy, tolki b źjechać dalej z hetaha «ščaścia». Ja nie była vyklučeńniem: mnie chaciełasia ŭ Minsk, bo tam bolš mahčymaściaŭ, adbyvajecca choć niejki palityčny «dźviž». Mnie raili pastupać na humanitarnyja dyscypliny (jany mnie dobra davalisia), adnak ja padumała, što z takoj adukacyjaj potym nie zmahu pracaŭładkavacca. Tamu pajšła ŭ kaledž charčovaj pramysłovaści.
«NN»: A adkul takaja rańniaja cikaŭnaść da palityki?
NH: Pa-pieršaje, ja nie mahu ciarpieć niespraviadlivaść u lubych prajaŭleńniach, heta ŭ mianie ź dziacinstva. A ŭ starejšych kłasach u nas vykładaŭ vydatny nastaŭnik historyi i hramadaznaŭstva. My šmat razmaŭlali, jon nie prosta davaŭ infarmacyju, a vučyŭ nas razvažać.
Taksama ŭ nas byŭ kłasny nastaŭnik biełaruskaj movy i litaratury, jon zaŭždy razmaŭlaŭ pa-biełarusku i prynosiŭ na zaniatki roznyja hramadska-palityčnyja haziety, u tym liku «Našu Nivu».
Jany navučyli mianie dumać i bačyć, što adbyvajecca navokał — dziakuj im za heta.

«NN»: A tvaje baćki ŭ hetym płanie jak hladziać na śviet?
NH: Babula čamuści zaŭsiody nie lubiła Łukašenku. I Małyšavu. U nas išli tolki try kanały, i pa ŭsich — adzin i toj ža tvar. Babula zaŭždy vyklučała televizar i łajałasia, kali znoŭ natykałasia na kiraŭnika krainy.
Z maci ŭ nas nie zusim vialikaja roźnica va ŭzroście (19 hod), i jana mianie va ŭsim padtrymlivaje. Kali byli pratesty ŭ Kurapatach, pačalisia pieršyja zatrymańni, ja patelefanavała joj i papiaredziła, što i mianie mohuć schapić. Jana skazała: «Dobra, hałoŭnaje, što ty tam nie siadziš i sopli na kułak nie namotvaješ».
A voś z baćkam my mocna kanfliktavali. Jon — były vajskoviec, lubić Pucina. Kali bačyŭ u mianie na zaplečniku bieł-čyrvona-biełuju stužku, abražaŭ. Ź im było absalutna nievynosna, praz heta mnie daviałosia źjechać ad jaho na zdymnuju kvateru. Tady ja jašče vučyłasia ŭ kaledžy, adnak paralelna pracavała: to kvatery prybirała, to jašče niešta. Hrošy ŭ maci, u jakoj i bieź mianie chapaje vydatkaŭ na dziaciej, mnie zaŭsiody było soramna prasić. Navat raniej, kali atrymlivałasia, ja starałasia padzarabić: to hryby, to jahady ŭ lesie źbirała i zdavała.

«NN»: Ofis tvajoj pieršaj pracy znachodziŭsia la siadziby BNF — heta i vyrašyła tvoj los?
NH: Viadoma, pieršy čas ja ŭvohule nikoha nie viedała, ale tak, moj pieršy ofis byŭ pobač z beenefaŭskim. Ja chadziła praź jaho štodzień, a taksama praz dom Źmitra Daškieviča: tady ja nie viedała, chto heta, adnak mnie było cikava, čyje sakołki z «Pahoniaj» sušacca pa tym adrasie.
Infarmacyju pra BNF ja znajšła ŭ internecie, ale mnie na toj momant nie było 18-ci hod. Tak ja apynułasia ŭ supołcy «Moładzi BNF» i na pytańnie «Ci nie žadajecie dałučycca?» nacisnuła «tak». A ŭžo praz paru chvilin mnie napisaŭ Juraś Łukaševič z prapanovaj pryjazdžać da ich.

«NN»: Ale siońnia ty i nie z «Moładździu BNF», i nie z «Maładym frontam». A z kim ty, z anarchistami?
NH: Z «Moładzi BNF» ja syšła, bo toje, što tam adbyvałasia, było pa-za miežami majho razumieńnia. I siońniašnija padziei tolki paćviardžajuć, što ja ŭsio zrabiła pravilna. Mnie było kryŭdna, što nichto ź ich nie chacieŭ rabić niešta hłabalnaje. Dla ich, moža, i dastatkova ładzić kinaprahlady i publikavać rašeńni naradaŭ u fejsbuku — mnie ž hetaha nie chapała, chaciełasia niejkich realnych dziejańniaŭ.
Kali ja tolki pačała naviedvać Kurapaty, klikała maładzionaŭ vyjści z ofisaŭ i pajści tudy razam sa mnoj. Na heta mnie adkazvali: «Oj nie, tam ža chaładno!» «Nu, tady i ja da vas nie pajdu», — vyrašyła ja.
Tak u Kurapatach ja dałučyłasia da «Maładoha frontu». I syšła hetym letam, kali zrazumieła, što ŭsio ž nie chaču naležać da niejkaha kankretnaha ruchu ci partyi: mianie heta abmiažoŭvaje.
Časta ŭ apazicyjnych kołach pamiž roznymi ruchami ŭźnikajuć kanflikty intaresaŭ: my siabrujem suprać hetych, padtrymlivajem vyklučna hetych. A ja nie razumieju, čamu, kali niešta cikavaje i blizkaje robić niejkaja «čužaja» partyja, ja nie mahu da ich dałučycca. Siońnia ja nie nazyvaju siabie ni zmaharkaj, ni anarchistkaj — kali ty sam pa sabie, u ciabie bolš svabody dla pazicyi i vykazvańniaŭ. Ja prytrymlivajusia antyaŭtarytarnych pohladaŭ.
«NN»: Da viery ty taksama pryjšła nie adrazu.
NH: Mianie nie chryścili ŭ dziacinstvie, i doŭhi čas ja była zaciataj ateistkaj. Asabliva ni z kim nie siabravała, nie chadziła na dyskateki, była niefarmałkaj.
Mnie zaŭsiody było praściej znajści ahulnuju movu z chłopcami: jak i jany, ja hladzieła «Zornyja vojny», hulała ŭ kampjutarnyja hulni, hrała na hitary… I voś adnojčy my z maim siabram, taksama ateistam, u dziciačym łahiery «apracoŭvali» chłopca-katalika. My ŭsimi mahčymymi arhumientami i sposabami staralisia ŭpeŭnić jaho ŭ tym, što boha niama. Budučy padletkam, ja ŭ pryncypie ličyła svaim abaviazkam kožnaha viernika pierakanać u hetym.
Jak ža było dziŭna sustrecca z tym chłopcam z łahiera hetym letam i pačuć, što jon pierastaŭ chadzić u kaścioł, a ja, naadvarot, ciapier prychadžanka pratestanckaj carkvy «Jan Pradvieśnik».
U carkvu mianie ŭpieršyniu zaprasiŭ pastar, jaki prysutničaŭ u Kurapatach, potym klikali i Źmicier Daškievič, i Siarhiej Palčeŭski. Spačatku ja staviłasia da hetych prapanoŭ skieptyčna, a kali ŭsio ž dajšła, była ŭ šoku, nie razumieła, ja patrapiła ŭ carkvu ci ŭ kłub «Repablik»: tam hrała hučnaja, viasiołaja muzyka, usie byli radasnyja i śpiavali. Paśla ja šmat kamunikavała ź ludźmi z carkvy, jany mianie natchnili. Pačała čytać Bibliju. U składanych žyćciovych situacyjach mnie heta vielmi dapamahała, i ŭ peŭny momant ja zrazumieła: vieru.
Ja chryściłasia ŭvosień: było pachmurna, chaładno, išoŭ doždž, u vadu ja zachodziła ŭ adnoj sukiency, adnak u toj dzień mnie było navat śpiakotna. Jak bačycie, moj šlach da viery byŭ składany, u mianie ŭnutry ŭsio nibyta złamałasia, ale ciapier viera zaradžaje mianie enierhijaj i daje moc — ja dziŭlusia sama sabie.
«NN»: Na zavodzie, darečy, nijakich prablem nie było? Ty ž prapuściła źmienu, kali ciabie zatrymali.
NH: Načalnica tolki spytała: «Kudy ty ŭlezła?» Ja adkazała, što nikudy, na što jana zajaviła: «Tak nie byvaje». Ja pastarałasia patłumačyć, što byvaje, i jašče jak. I vyjšła na pracu pa zvyčajnym hrafiku. U cechu mianie ŭsie padtrymlivali, raspytvali padrabiaznaści. Prablem nijakich nie było, vidać, tamu što ja na raźmierkavańni: kab zvolnić mianie, treba pastaracca, tym bolš ludziej nie chapaje.
Adnak ja sama paśla adpracoŭki na zavodzie nie zastanusia: ja ŭ pieršy ž dzień kazała pra heta načalstvu. Skončycca jana viasnoj. Dalej ja, mabyć, zajmusia ramieśnictvam — jość peŭnyja idei, ale ahučvać ich pakul nie chaču. Praŭda, pierad tym, jak pahruzicca ŭ novuju spravu, chaciełasia b pavandravać, chacia b pa Biełarusi. Aŭtaspynam (pakul što ja dajechała tak da Varšavy). Mnie padabajecca kudyści jechać, niavažna kudy. Stavić namiot — niavažna dzie.
«NN»: A ŭ aktyviźmie čaho tabie ciapier chočacca? Ciabie niejak źmianili apošnija padziei?
NH: Kali mianie niešta budzie aburać, niejkaje biezzakońnie — ja vyjdu na pratest navat u adzinočku. Luby hramadzianin krainy maje prava vykazvać svajo mierkavańnie, i dla hetaha nie treba być siabram partyi. Možna, kaniečnie, pierakłaści zonu adkaznaści na aktyvistaŭ, palitykaŭ, lidaraŭ, ale kali jany ničoha nie zrobiać? Što, siadzieć i tryvać?

Ja vieru, što kali nie ja sama, to maje dzieci buduć žyć u volnym hramadstvie. I dziela hetaha ja hatovaja pracavać, achviaravać u imia hetych met. Kali my naradzilisia tut — značyć, u Boha na toje jość cudoŭny płan.
Kamientary