Maci — na voli, baćka-turak u kamiery. Apošnija padrabiaznaści pa spravie ab zabojstvie niemaŭlaci ŭ Sierabrancy
Julija Hančarova, aficyjny pradstaŭnik SK, raspaviała ŭ efiry «Alfa-radyjo» novyja akaličnaści hučnaj spravy ab śmierci niemaŭlaci. Nahadajem, 8 lutaha pad voknami doma na praśpiecie Rakasoŭskaha ŭ Minsku znajšli miortvaje małoje dzicia.
Tady zatrymali piaciarych čałaviek, siarod ich maci i baćka małoha. Staršynia SK Ivan Naskievič adznačaŭ, što sprava vielmi zabłytanaja i ŭ dziciaci nie znajšli traŭmaŭ ad padzieńnia z vyšyni.
Ciapier, raspaviała Hančarova, traich zatrymanych adpuścili. Pad vartaj zastajucca dvoje mužčyn, adzin ź ich — baćka małoha.
Atrymlivajecca, maci zahinułaha dziciaci ŭžo na voli.
Praŭda, miescaznachodžańnie jaje nieviadomaje. U kvatery, dzie jana žyła razam sa svajoj maci, babulaj zahinułaha dziciaci, dźviery nichto nie adčyniaje.
Usio, što nahadvaje pra trahičnuju historyju — tolki dziciačaja kalaska ŭ kalidory pad dźviaryma kvatery.

Susiedzi kažuć, što ciapier u kvatery, jakuju raniej jany adkryta nazyvali prytonam, stała cicha. Tudy nichto nie chodzić, dźviery taksama nikomu nie adčyniajuć.
«Niadaŭna z prakuratury prychodzili, dyk i im nichto nie adkryŭ. Pastajali na hanku, raźviarnulisia i syšli», — kažuć susiedzi.
Ci viarnułasia dadomu maci zahinułaha chłopčyka, susiedzi taksama nie viedajuć. Usio što mohuć uzhadać: maci chłopčyka zavuć Hanna, joj 25-30 hadoŭ. Skončyła miedinstytut, da dekreta pracavała miedsiastroj. Jaje maci, babula chłopčyka, pracuje švačkaj. Raniej vypivali i haściej vadzili abiedźvie. Ciapier susiedzi daŭno nie sustrakali nikoha ź ich.
«Starejšuju žančynu ja apošni raz bačyŭ moža tydzień tamu, — kaža susied. — Ja navat nie viedaju, ci žyvuć jany tut siońnia».
Pra baćku zahinułaha susiedzi taksama raspavieści ničoha nie mohuć:
«Jany ž ni z kim nie padtrymlivali znosin, navat nie vitalisia. Toj mužčyna vyjšaŭ z kvatery, kapiušon naciahnuŭ na hałavu i pajšoŭ sabie», — uzhadvajuć jaho žychary doma.
Adzinaje, što kažuć upeŭniena: baćka — turak. Praŭda, ci maje jon biełaruskaje hramadzianstva, taksama nie viedajuć. Ale śćviardžajuć, što mužčyna — uradženiec Turcyi.
«Ci to Amar jaho zavuć, ci to Amid, niejak tak, — kažuć susiedzi. — Voś tolki my nie viedajem, ci to baćka jon, ci to ajčym. Navat nie viedajem, ci muž jon toj Hańnie. Jany źbiralisia ažanicca, ale ci dajšło da hetaha — chto tam ich raźbiare».
Kamientary