Niekalki dzion tamu ŭ sacsietkach źjaviłasia videa žorstkaj bojki maładzionaŭ z Połacka. Adbyvałasia ŭsio niepasredna ŭ handlovaj zali miascovaj kramy, pryčym achova tak i nie źjaviłasia. U vyniku, pa horadzie papaŭźli čutki: «masavaja bojka», «10 čałaviek pabiłasia ŭ kramie», ludzi z fantazijaj uvohule pisali ŭ kamientach, što adzin z bajcoŭ pamior u balnicy.
«Naša Niva» pahavaryła ź niepasrednym udzielnikam kanfliktu, Arturam. Jon raspavioŭ, što adbyłosia nasamreč.

«Zdaryłasia bojka ŭviečary 18 studzienia, kala 10-j hadziny.
Ja ź siabrami byŭ u kaviarni, vypili trochi piva, ale nie adčuvali siabie pjanymi. I jašče kala ŭvachoda ŭ kaviarniu da nas pryčapilisia niejkija dva mužyki: «E, pajšli vyjdziem!». Jany byli narmalna tak napadpitku, abodvum na vyhlad hadoŭ pad 30. Pryčapilisia absalutna na pustym miescy. Ale my ź imi pahavaryli i ŭ vyniku mirna razyšlisia, — kaža Artur. —
Ale ž paśla my vyrašyli zajści ŭ kramu pa cyharety. Tam znoŭ sutyknulisia z tymi dvuma mužykami, i jany pryčapilisia da majho siabra. Pačałasia bojka, adzin z hetych mužykoŭ pasprabavaŭ raźbić mnie butelku ab hałavu.
Bojka nie była masavaja, jak pišuć paŭsiul. Nas było čaćviora: my ź siabram i hetyja ŭdvuch. Paśla jašče zalacieŭ niejki minak: paśla jon kazaŭ milicyi, što chacieŭ raźniać bojku. Ale ž jon nie raźnimaŭ, a padskočyŭ i pačaŭ mianie źbivać! Astatnija ludzi na videa — heta pakupniki, jakija krucilisia vakoł, chacieli spynić kanflikt.
Zatym bojka ścichła sama saboj. Darečy, achova kramy tak i nie vyjšła. Kali ŭsio ścichła, achoŭnik vylez sa svajoj padsobki, spytaŭ u pradaŭca, ci nie spužaŭsia toj, i znoŭ schavaŭsia ŭ tuju kamoru.
Zatym my vyjšli z kramy, stajali na prypynku pobač z kramaj. U mianie była raźbitaja hałava, ja vyciraŭ kroŭ. Jak daviedaŭsia paźniej, u hety čas u kramu pryjechała milicyja. Da nas nichto nie padyšoŭ, sami my milicyju taksama nie bačyli. Tamu pajechali spakojna dadomu.
A ŭžo tolki 23 studzienia milicyja znajšła mianie praz «Ukantakcie», zaprasili da siabie. Ja pryjšoŭ, daŭ pakazańni. Sam ja zajavu nie pisaŭ. Ale ŭ milicyi mnie skazali, što ŭsie ŭdzielniki bojki atrymajuć pakarańnie za drobnaje chulihanstva. Nu ładna.
Darečy, u kramie asabliva my nie razhramili ničoha, choć pa videa možna padumać inakš. Tolki adna butelka ŭpała i raźbiłasia, jaje moj siabar apłaciŭ na miescy. Astatniaje, što padała, heta harbata, inšyja rečy, jakija nie bjucca. Tak što ničoha strašnaha».
Kamientary