«Milicyjant, jaki śviedčyŭ suprać mianie, žyvie pobač». Što adbyvajecca ŭ Hancavičach paśla žorstkaha razhonu pieršaj u historyi palityčnaj akcyi
Videa z razhonam hancavickaha pratestu pabačyli pa ŭsioj Biełarusi. Svaboda źjeździła ŭ paleskaje miastečka i daviedałasia na miescy, što tam adbyvajecca paśla hetaha.
20 červienia na centralnuju płošču Hancavičaŭ vyjšli kala 40 čałaviek. Jany nie rabili nijakich dziejańniaŭ i nia mieli ściahoŭ ci lozunhaŭ, ale ŭ vyniku 10 ź ich byli aryštavanyja i asudžanyja. U tym liku — dva žurnalisty miascovaha niezaležnaha vydańnia «Hancavicki čas», jakija viali strym z akcyi. Udzielniki, śviedki i prosta žychary rajcentru raskazvajuć, jak usio heta było i što robicca ŭ Hancavičach ciapier.
«Usie aburanyja, ja pa vulicy nie mahu prajści»
«U mianie syna zabrali, — raskazvaje byłaja vykładčyca rasiejskaj movy Lidzija Dulik. — Jechaŭ z pracy i ŭbačyŭ znajomaha. Spyniŭsia parazmaŭlać. Kala 21 hadziny heta było, syn u Lubašavie pracuje, ramantuje aŭtamabili. Da jaho niechta padyšoŭ, skazaŭ, što tut nielha stajać, kab jon sychodziŭ. Syn nie zrazumieŭ: jak tak tut nielha stajać? Tady piać čałaviek pajšło na majho syna, milicyjanery. Pačali jaho źbivać. Usie piaciora navalilisia, łupasili z usich bakoŭ. Kajdanki nadzieli».

Pra ŭsio heta, jak i pra zatrymańnie syna, pensijanerka daviedałasia praź niekalki hadzin paśla padziej dziakujučy «ptušynamu radyjo». Hancavičy — horad nievialiki. Niechta pabačyŭ na videa zatrymańnie i patelefanavaŭ Lidzii. Taja adrazu ž pabiehła da RUUS. Tam daviedałasia, što ŭ spakojnych Hancavičach viečaram u subotu 20 červienia adbyŭsia sapraŭdny masavy «chapun».
«Prybiehła ŭ adździeł milicyi daviedacca, što zdaryłasia, — raskazvaje Lidzija Dulik. — Za što zatrymali majho syna? Tam ja ŭžo daviedałasia, što žurnalistaŭ zatrymali, inšych ludziej. Tam užo pad RUUS sabralisia rodnyja, čałaviek 30 nas tam było. Prasili puścić nas tudy, patłumačyć niešta. Ale nichto ničoha nie havaryŭ. Jak tak, my ž ludzi? Skažycie, što zdaryłasia? Syn u mianie volnalubivy taki, ale na płošču jon nie vychodziŭ, vypadkova prajaždžaŭ tam. Šmat chto heta bačyŭ».
Lidzija raskazvaje, što pakul jana była kala milicejskaha budynku, tudy niekalki razoŭ pryjaždžali «chutkija». Rodnyja zatrymanych stajali tam da 2 hadziny nočy. Ad medykaŭ žančyna daviedałasia, što ŭ syna pabitaja pieranosica, balać hałava, bok.
Praź dzień, u paniadziełak 22 červienia Lidzija Dulik ad 8 ranicy da samaha viečara dziažuryła kala budynku rajonnaha sudu, ale syna tak i nie pabačyła. Paźniej daviedałasia, što sudzili jaho ŭ Baranavičach. Pratakoły skłali za ŭdzieł u niesankcyjanavanym mitynhu i za niepadparadkavańnie milicyi. Da sudovaha rašeńnia nie dajšło, Ihara Dulika ŭ baranavickuju lakarniu chutkaja zabrała prosta z zali sudu.

«Ja pajšła na pryjom da Ŭładzimiera Białova, staršyni rajvykankamu, — praciahvaje Lidzija Dulik. — Kažu jamu — ładna mitynhavali tam niejkija ludzi. Vy davajcie vaźmicie i adsiačycie ich ad inšych. Białoŭ mnie i kaža — źbirajecca narod, my ž nia viedajem, što ŭ ich u kišeniach. Što jany tam majuć. Mahčyma, jany bandyty? Troje čałaviek stajali, koratka pastryžanyja. Moža, jany niekaha zarežuć. Ja doŭha ź Białovym razmaŭlała. Jon pry mnie zvaniŭ Kulašovu (načalniku RUUS. — RS). Toj skazaŭ, što zaniaty. U RUUS mianie da Kulašova nie puścili. Ciapier užo što mnie ź im havaryć, što jon mnie skaža?»
Pa słovach žančyny, jakaja maje znajomstvy i siarod miascovych čynoŭnikaŭ, i siarod milicyjantaŭ, pry raniejšym kiraŭniku RUUS u Hancavičach usio było inačaj. Novy milicejski kiraŭnik Vital Kulašoŭ źjaviŭsia ŭ horadzie naprykancy 2019 hodu. U subotu 20 červienia jon nia tolki aktyŭna ŭdzielničaŭ u zatrymańniach na hałoŭnaj płoščy, ale i sam davaŭ pakazańni ŭ sudzie.
Pensijanerka pryznajecca, što ciapier baicca chadzić pa płoščy. Kaža, što sama nia pojdzie na pratest, užo ŭzrost nie dazvalaje. Ale ničoha drennaha nia bačyć u tym, što na vulicu vyjšła moładź. Pa słovach žančyny, u Hancavičach padziejami 20 červienia ŭsie aburajucca.
«Usie aburanyja, ja pa vulicy nie mahu prajści, kab niechta nie zapytaŭ pra syna, — kaža Lidzija. — Usie ž karystajucca internetam, aburajucca dziejańniami milicyi. Nichto ich nie apraŭdvaje. Takoj nahłaści i bandytyzmu ja nie čakała ad ich. Jak tak možna, za 5 chvilin źbić čałavieka. Jašče i artykuł zaraz pryšyjuć».
«Mianie asabista Kulašoŭ zatrymlivaŭ, kiraŭnik RUUS»
Siarod zatrymanych u centry Hancavičaŭ była pamočnica vychavacielki dziciačaha sadku № 5 Viktoryja Biećka. Jany z mužam vychoŭvajuć dvaich niepaŭnaletnich dziaciej. Heta nie ŭratavała jaje ad dźviuch načej u pastarunku i ad sudu.

«My z mužam u toj viečar vyjšli prajścisia, — raskazvaje Viktoryja Bućko. — Heta ž nie zabaroniena jašče. Muž na spatkańnie zaprasiŭ, možna skazać. Kavy papić. Vyrašyli pastajać na płoščy. Nijakich lozunhaŭ nie vykrykvali, plakataŭ nichto nia mieŭ. Niedzie paŭtary hadziny my tam byli. A potym pačałosia.
Ja ŭ šoku ad taho, što pabačyła. Niejkija bajavyja dziejańni. U mianie dvoje niepaŭnaletnich dziaciej, i jany (milicyja. — RS) zatrymlivajuć. Prasiła adpuścić mianie ŭžo ŭ mašynie, nie adpuścili. A zatrymali mianie, bo ja zastupiłasia za chłopca, jakoha ciahnuli ŭ milicejski aŭtamabil. Nie pradstavilisia, nie patłumačyli ničoha. 10 čałaviek usiaho nas zabrali».
Trymali Viktoryju za kratami paŭtara dnia. Žančyna kaža, što pieršy raz u žyćci trapiła ŭ pastarunak. Raskazvaje, što ŭ budynku RUUS hvałtu ŭžo nie było. Milicyjanty tolki paprakali: maŭlaŭ, kudy vy leziecie?

«Sud u paniadziełak tolki adbyŭsia, rodnym nie skazali, u kolki jon budzie, — praciahvaje svaju historyju Viktoryja. — Padtrymki nie było. Prasiła dazvolić pazvanić — taksama nielha. U sudzie ja nie zmahła navat videa pakazać, zapis z płoščy. Chvilin 40 mianie sudzili. Śviedki — supracoŭniki milicyi. Usie miascovyja, našy.
Mianie asabista Kulašoŭ zatrymlivaŭ, kiraŭnik RUUS. Ja jaho viedała raniej, źviartałasia pa pytańniach. U sudzie skazali milicyjanty, što ja hučna kryčała, chapałasia za formu. Ale hetaha nie było ničoha, usio dobra vidać na videa. Štraf 4 bazavyja ŭ vyniku. Samaje strašnaje, što ŭsie ŭ Hancavičach adzin adnaho viedajuć. Rudenka, jaki śviedčyŭ suprać mianie ŭ sudzie, žyvie na susiedniaj vulicy. Jak ja zaraz jaho sustrenu ŭ horadzie? Nia viedaju. Ale heta im soramna pavinna być, a nia nam».
Pa słovach Viktoryi, usie jaje susiedzi ŭžo ŭ kursie padziej. Reahujuć pazytyŭna. Pačali vitacca navat tyja, chto raniej nikoli nie vitaŭsia. A rodnaja ciotka skazała, što ciapier hanarycca joj.
«Ja budu pa Hancavičach i dalej prahulvacca, budu dychać pavietram, — dadaje vychavacielka. — Zaraz pasprabuju skarhu napisać. Takaja niespraviadlivaść. Jak heta — nielha na vulicu vyjści?»
«Tut usie za Babaryku i za Cichanoŭskuju»
Alaksandar Paźniak pracuje ŭ niezaležnym vydańni «Hancavicki čas». Nakład hazety — 3300 asobnikaŭ. U dziaržaŭnaj rajonki — krychu bolš za dźvie tysiačy. Alaksandar vodzić nas pa centry horadu, u jaho pad vokam «finhał». Heta reštki blizkaha znajomstva ź dziejańniami hancavickaj milicyi. Jašče jość štraf 810 rubloŭ. Aperataru «Hancavickaha času» Siarhieju Bahrovu pašancavała mienš — jamu dali 15 sutak aryštu.

«My nia pieršy raz strymili z horadu, — raskazvaje Alaksandar. — Užo rabili strymy i ź pikieta Cichanoŭskaj, i Babaryki. Usio narmalna było. Ludzi hladziać. Zdajecca, jany navat dziakujučy našym strymam zrazumieli, što možna vykazvacca, mianiać niešta z dapamohaj svaich dumak. Strymy ŭ Hancavičach hladziać ad 2 da 4 tysiač čałaviek zvyčajna. Milicyjanty nikoli nie pieraškadžali nam, nie padychodzili navat da nas».
U Hancavičach žyvie kala 14 tysiač čałaviek, ahułam u rajonie — kala 30 tysiač. Jak raskazvaje Alaksandar, ź niekalkich dziasiatkaŭ aktyŭnych pradpryjemstvaŭ zastałosia litaralna dva. Ludzi šukajuć pracy ci ŭ susiednich Baranavičach, ci ŭ Rasiei i Polščy. Šmat chto padaŭsia ŭ dalnabojščyki. Nastrojenyja ludzi ŭ Hancavičach da ŭłady krytyčna. Ale ŭ subotu na płoščy było spačatku ŭsiaho 15—20 čałaviek. Kali prajšoŭ doždž, ich stała bolš, ale taksama niaznačna, kala 40. Čas ad času prysutnyja plaskali ŭ ładki, mašyny syhnalili.
«Pryčyn niekalki było, — tłumačyć Alaksandar, čamu ludzi vyrašyli vyjści na płošču da rajvykankamu. — Ludzi chacieli salidarnaść svaju vykazać z zatrymanymi ŭ Biełarusi. U piatnicu byli zatrymańni ŭ Miensku. Hancavičy vyrašyli zrabić svaju akcyju ŭ znak salidarnaści. Ale tam byli i ludzi, jakija prosta pili harbatu, špacyravali ź dziećmi. Tam usio było mirna, utulna. A potym pačalisia zatrymańni. Chvilin 20—25 usio heta praciahvałasia. Napačatku supracoŭniki milicyi sami nia viedali, što rabić. Ale potym dziejničali aktyŭna i žorstka».
Alaksandar Paźniak užo źniaŭ paboi. Jak i inšyja zatrymanyja, jon źbirajecca padavać skarhu na dziejańni milicyjantaŭ. Žurnalist taksama raskazvaje, što ŭ horadzie padziei suboty 20 červienia vyklikali vialiki rezanans.
«U Hancavičach šmat ludziej padtrymlivajuć Śviatłanu Cichanoŭskuju i Viktara Babaryku, — kaža Alaksandar. — Za Cichanoŭskuju za viečar sabrali 267 podpisaŭ za try hadziny. Za Babaryku 340 podpisaŭ za dva viečary sabrali. U čatach abmiarkoŭvajuć usie padziei. Ja mahu skazać, što ŭ Hancavičach mała chto za dziejnaha kiraŭnika dziaržavy vystupaje. Jość takija ludzi, ale jany žyvuć u rajonie zbolšaha. U drobnych vioskach. Ciapier u hancavickich čatach publikujuć fatazdymki tych milicyjaneraŭ, jakija zatrymlivali ludziej u subotu, ich adrasy navat, numary telefonaŭ. Ich žonki pavydalali svaje akaŭnty ŭ sacsietkach. Zrazumiejcie, tut usie adzin adnaho viedajuć. Jak buduć ciapier tut žyć milicyjanty? Nia viedaju. Dumaju, častcy ź ich usio adno. Jany jak zombi, vykonvajuć luby zahad. Niechta choča daciahnuć da pensii, niechta jašče małady, jašče nie razumieje, što robić».
Alaksandar dadaje, što pa horadzie ŭžo papaŭźli čutki pra adkaz haradžan na žorstkija dziejańni milicyjantaŭ. Adnamu ź ich nibyta la dźviarej kvatery pakinuli kuču ekskrementaŭ. A na słupach la domu raskleili partrety ź niepryhožym podpisam. Paćvierdzić praŭdzivaść hetaj infarmacyi nie ŭdałosia.
«Nielha skazać, što ŭsia milicyja takaja»
Iharu Duliku 45 hadoŭ, heta jaho maci raskazvała nam pra svaju sustreču z kiraŭnikom harvykankamu paśla padziej suboty 20 červienia. Ihar — adziny z zatrymanych na płoščy ŭ Hancavičach, kaho nie asudzili. Ale nie praz łahodnaść pravaachoŭnikaŭ. Iharu Duliku stała drenna prosta padčas sudovaha pasiedžańnia, ciapier jon lažyć u Hancavickaj lakarni. Sudzić Ihara buduć, jak tolki jon vypišacca.

«Strasieńnie mazhoŭ, udar miakkich tkanak, — raskazvaje Ihar pra svoj dyjahnaz. — Niešta z nyrkaj jašče, kroŭ u mačy była, ale pakul niezrazumieła, lačeńnie idzie. Što tam urač skaža, ja nia ŭ kursie. Tut ja dva dni, kolki budu jašče, taksama nia viedaju. Jak vypišusia, budzie sud. Mnie prosta ŭ zali stała drenna. Sudździa skazała, što razhlad treba spyniać. Z sudu mianie ŭ traŭmapunkt u Baranavičach advieźli. Jany mianie tam chacieli lačyć, ale ja paprasiŭ u Hancavičach, tut rodnyja ŭsio ž, dom. Učora ŭviečary śledčy prychodziŭ z SK, major Hałuza. Skazaŭ, što jamu z Baranavičaŭ paviedamili, što ja źbity. Ja jamu ŭsio raskazaŭ, prapanavaŭ videa majho zatrymańnia. Jon adkazaŭ, što pakul nia treba. Što videa i ŭ sacsietkach dastatkova».
Pa słovach Ihara, śledčy zapisaŭ ź jaho słovaŭ usio, ničoha nie chavaŭ. Kryminalnaja sprava pakul nia ŭzbudžanaja, idzie pravierka. Ihar kaža, što ŭ sud abaviazkova budzie źviartacca.
«Ja ź milicyjaj nia pieršy raz sutykajusia. Ale z takim biazładździem — upieršyniu. Heta ŭsio navat mianie žachnuła, heta dla mianie była vielmi vialikaja dzikaść. Ja raniej ź milicyjaj sutykaŭsia pa roznych spravach, i pa kryminalnych, i pa administratyŭnych. Ale takoha nikoli nie było. Kab voś tak na roŭnym miescy — takoha nikoli nie było. U mianie šmat u milicyi znajomych. Jany raskazvajuć, što na hetyja zatrymańni ŭ subotu sprabavali sabrać usich. Adklikali z adpačynkaŭ, z «adsypnych». Niekatoryja zmahli admazacca. Skazali, što nia majuć mahčymaści dabracca da adździełu. Adzin milicyjant skazaŭ mnie, što pamaliŭsia Bohu za toje, što nia byŭ na hetych zatrymańniach. Nielha skazać, što ŭsia milicyja takaja, jak na tych videa. Šmat chto ź ich zašuhanyja kiraŭnictvam».
Ihar pakazvaje nam svaje siniaki. Kaža, što cieła dahetul balić. I dadaje, što kali b nasamreč chacieŭ vyjści na płošču, to ŭziaŭ by z saboj siabroŭ. Takich, kaho prosta tak skrucić u milicyjantaŭ by nie atrymałasia.

«Ludzi ŭ šoku ŭ Hancavičach, — havoryć naš surazmoŭca. — Hetyja padziei źmieniać staŭleńnie da milicyi. Tut ža ŭsie adzin adnaho viedajuć. U tvar taksama. Nichto nie čakaŭ, što takoje zdarycca. Tam ža nie było nijakaha zboryšča, ja sam usio bačyŭ. Kuča milicejskich mašyn, milicyi, krychu ludziej. A potym pačali žurnalistaŭ zatrymlivać. Ja ŭ šoku byŭ. U sudzie suprać mianie pakazańni davaŭ sam načalnik RUUS Kulašoŭ. Ja ŭ šoku byŭ. Skazaŭ, što ja vyjšaŭ z aŭtamabila i staŭ na čale kalony. Na videa bačna, što nie było nijakaj kalony. Tolki toje, što mianie pačali łamać i łupić. Trymali na ziamli, prycisnuŭšy kalenam. Nie było mašyny, kudy mianie pahruzić».
Kiraŭnik adździełu idealahičnaj pracy hancavickaha rajvykankamu Viktar Suprun spačatku pahadziŭsia parazmaŭlać sa Svabodaj pra padziei 20 červienia. Adnak u pryznačany čas na sustreču nie pryjšoŭ, na pracoŭnym miescy jaho taksama nie było.
Ciapier čytajuć
Halina Dzierbyš kazała prakuroru: «Jak pamru, budu da ŭsich vas nočču prychodzić». I žyćcio ŭžo dahnała jaje sudździu i śviedak. Historyja piensijanierki, jakoj dali 20 hadoŭ kałonii
Kamientary