Pra heta jon zajaviŭ siońnia, naznačajučy novych pamočnikaŭ pa Hrodzienskaj, Bresckaj abłaściach i horadzie Minsku, piša BiełTA.
«Vy ž pahladzicie, što adbyvajecca. Siońnia ja čytaju ahlady: ach, Łukašenka addaŭ kamandu pracavać u minułuju niadzielu ŭ pryciemkach, jak ja kazaŭ, u spalnych rajonach. Słuchajcie, ja na toje i hałoŭnakamandujučy. Jaki zakon ja parušyŭ? Heta maja sprava. I Karajevu [eks-ministru ŭnutranych spraŭ, pryznačany siońnia pamočnikam pa Hrodzienskaj vobłaści] nie treba tut apraŭdvacca. Jon pravilna skazaŭ učora: a jak inakš milicyi było pastupić, kali jany [udzielniki niesankcyjanavanych akcyj] papiorli, uzłomvali dźviery i rynulisia ŭ kvatery ludziej. My ž nie viedali, ź jakoj metaj jany tudy pryjšli. My zychodzili z horšaha, i my abaraniali siemji», — skazaŭ Łukašenka.
«Chto-niebudź choča, kab milicyja i vajennyja syšli ź Minska? Hetaha nie budzie, pakul ja prezident», — zajaviŭ Alaksandr Łukašenka.
«Heta maje funkcyi i paŭnamoctvy — abaranić spakoj i mir našych hramadzian. Tak budzie i nadalej. Jany pavinny heta viedać», — zapeŭniŭ jon
Ciapier čytajuć
Halina Dzierbyš kazała prakuroru: «Jak pamru, budu da ŭsich vas nočču prychodzić». I žyćcio ŭžo dahnała jaje sudździu i śviedak. Historyja piensijanierki, jakoj dali 20 hadoŭ kałonii
Kamientary