Dzieviacihadovaja biełaruska namalavała 1155 malunkaŭ dla izrailskich sałdat
Siamja Marty Baradzinoj źjechała ź Biełarusi z-za palityčnaha pieraśledu spačatku ŭ Hruziju, a potym u Izrail. Ciapier jany žyvuć niedaloka ad miažy ź siektaram Haza.
13 kastryčnika Marta z baćkam naviedała vałanciorski centr, dzie źbirali pasyłki dla vajskoŭcaŭ, u kožnuju ź ich układaŭsia dziciačy malunak.
Marta taksama pačała malavać — u toj dzień u centry jana zrabiła kala 20 malunkaŭ, a zatym praciahnuła doma: pakul nie było zaniatkaŭ u škole, jana stvarała pa 50-60 malunkaŭ u dzień, piša Deutsche Welle.

Na pieršych malunkach Marta pakidała numar telefona, ale zvankoŭ z padziakami było tak šmat, što pierastała heta rabić. Dziaŭčyncy taksama pieradali niekalki fota sałdat, jakija trymajuć u rukach jaje malunki.
Pa słovach baćki dziaŭčynki Aleha Baradzina, niekatoryja vajskoŭcy vykarystoŭvajuć ich u jakaści abiarehaŭ.
Suvieniry dla vajskoŭcaŭ stali rabić i baćki Marty.
Kamientary