Śviatłana Kurs: Ja absalutnaja piesimistka, adnak žyćcio ŭsio padkidvaje ščaślivyja finały
Z nahody vychadu ramana «Pa što idzieš, voŭča?» na litoŭskaj movie i pryjezdu piśmieńnicy Jevy Viežnaviec (Śviatłany Kurs) na knižny kirmaš u Vilniu litoŭskaje vydańnie 15min.lt pahavaryła ź joj pra Biełaruś, Litvu, suviaź z čytačami ŭ emihracyi, tuhu pa domie i ščaślivy finał, jaki, na dumku piśmieńnicy, užo nie za harami.

— Pieršaje vydańnie vašaha ramana na biełaruskaj movie vyjšła ŭ 2020 hodzie ŭ Vilni. Heta vielmi cikava i navat niečakana. Raskažycie, jak heta zdaryłasia.
— Moj raman byŭ vydadzieny ŭ biełaruskim vydaviectvie «Pflaŭmbaŭm», jakoje inicyjavała łaŭreatka Nobieleŭskaj premii Śviatłana Aleksijevič. Kali dobra pamiataju, «Pa što idzieš, voŭča?» stała pieršaj knihaj hetaha vydaviectva. Zaraz raman pieražyŭ užo čatyry nakłady. Za ŭsio heta ja biaskonca ŭdziačnaja vydaŭcu, sapraŭdnamu knihanošu našych časoŭ Ramanu Cymbieravu. Jon kłapaciŭsia pra vydańnie biełaruskich knih, a taksama roznymi sposabami dastaŭlaŭ zamiežnyja knihi ŭ Biełaruś, jakoj kiruje prarasijski režym. Heta była jaho śviataja misija. Na žal, niekalki tydniaŭ tamu jon raptoŭna pamior va ŭzroście 44 hadoŭ. Heta vielizarnaja strata dla biełaruskaha knihavydańnia i kultury ŭ cełym.
Patreba stvaryć takoje vydaviectva za miežami Biełarusi źjaviłasia jak reakcyja na palityčnuju situacyju ŭ krainie, jakaja pastajanna paharšałasia. Ciski režymu ściskalisia, asabliva paśla sfalsifikavanych prezidenckich vybaraŭ 2020 hoda i nastupnych pratestaŭ hramadzianskaj supolnaści, jakija žorstka i biaźlitasna dušylisia. Tamu zasnavańnie vydaviectva ŭ Vilni było davoli naturalnym i łahičnym rašeńniem.
Asabista dla mianie heta taksama vielmi važna. Ja biaskonca lublu Vilniu — heta čaroŭny horad. Dy i z histaryčnaha biełaruskaha boku Vilnia nieadździelnaja ad našaj kultury. Bo mienavita tut u 1906 hodzie pačała vychodzić pieršaja biełaruskaja hazieta «Naša dola», tut aktyŭna dziejničali dziejačy biełaruskaj niezaležnaści braty Ivan i Anton Łuckievičy i h. d.
Mnie nadzvyčaj blizkaja fanietyka litoŭskaj movy — jana nahadvaje niešta daŭno zabytaje i vielmi darahoje. Uličvajučy hetyja i mnohija inšyja histaryčnyja i asabistyja suviazi, ja ščaślivaja, što i moj raman pa-biełarusku vyjšaŭ mienavita ŭ Vilni. A taksama i tamu, što zaraz jon vydadzieny i na litoŭskaj movie. Ja adčuvała santymienty da litoŭskaj movy i kultury.
U čaćvier, 26 lutaha, u Vilni ŭ miežach najbujniejšaha ŭ krainach Bałtyi Vilenskaha knižnaha kirmašu adbudziecca sustreča ź piśmieńnicaj Śviatłanaj Kurs (Jevaj Viežnaviec) i prezientacyja litoŭskaha pierakładu jaje knihi «Pa što idzieš, voŭča?».
Pačatak imprezy: 16:00 pa vilenskim časie. Miesca praviadzieńnia: LITEXPO, Laisvės pr. 5, Vilnia. Uvachod na knižnuju vystavu płatny (12 jeŭra).
Akramia aŭtarki ŭ imprezie voźmuć udzieł litaraturnaja krytykiesa Virhinija Kulvinskajte-Cybaraŭskie i pierakładčyca «Pa što idzieš, voŭča?» na litoŭskuju movu Jurhita Jaspanite-Burakienie.
Budzie sinchronny pierakład.
Taksama ŭ prahramie — aŭtohraf-siesija, jakaja pačniecca a 17‑j na stendzie vydaviectva «Pflaumbaum» — 5.A10.
— Ci traplajuć vašy knihi ŭ Biełaruś?
— Biełaruskija knihi i kultura znachodziacca pad vielizarnym ciskam režymu. Adnak maje knihi nie zabaronienyja, ich možna nabyć navat u dziaržaŭnych kniharniach. Voś čamu ja adčuvaju davoli supiarečlivyja pačućci: usioj dušoj nienavidžu hetuju ŭładu i adnačasova adčuvaju ŭdziačnaść za toje, što maich knih nie čapajuć i jany mohuć znajści svajho čytača. Ź inšaha boku, z-za hetaha mnie soramna pierad inšymi piśmieńnikami, uklučanymi ŭ śpisy «ekstremistaŭ», «terarystaŭ» i «zamiežnych ahientaŭ» — ich knihi ŭ Biełarusi zabaronienyja. Maje ramany dastupnyja, choć pra ich publična nichto i nie havoryć. Nu, i dziakuj Bohu.
Praŭda, zdaryŭsia i peŭny kurjoz. Adna ruskamoŭnaja biełaruskaja «piśmieńnica» napisała raman, siužet jakoha dakładna taki ž, jak u maim «Pa što idzieš, voŭča?», adnak ideja — absalutna inšaja. Tut žančyna paśla emihracyi viartajecca ŭ rodnuju Biełaruś, admaŭlajecca rabić abort i pačynaje pracavać na karyść usioj krainy pad čyrvona-zialonym ściaham. Hety raman napisany na ruskaj movie, u im niama nijakich biełaruskich realij i, jak mnie niechta šapnuŭ, nichto nie chacieŭ jaho pierakładać na biełaruskuju movu. Tady kniha była pierakładzienaja z dapamohaj prahramy-pierakładčyka. Mnie ŭ ruki traplali niekalki ŭryŭkaŭ hetaha tekstu — heta poŭnaja hrafamanija i ničoha bolš. Navat naš piśmieńnik-milicyjanier Mikałaj Čarhiniec na fonie hetaj «piśmieńnicy» vyhladaje tytanam dumki.
Praŭda, nakolki ja čuła, hetaja žančyna talenavitaja viazalščyca, dy i jaje sad-aharod vielmi pryhoža ŭparadkavany… Ja pavažaju ludziej, jakija ŭmiejuć niešta rabić svaimi rukami.
— Vy ŭžo dva dziesiacihodździ žyviacie ŭ Polščy. Jakija adnosiny ŭ piśmieńnika, jaki žyvie ŭ emihracyi, sa svaimi čytačami, kali častka supolnaści zastałasia na radzimie, a inšaja — raskidanaja pa roznych kutkach śvietu?
— U Biełarusi nie žyvu ŭžo dvaccać hadoŭ, adnak moj adjezd nie byŭ źviazany z represijami. U nacyjanalnym biełaruskim ruchu ja ŭdzielničaju z 1990 hoda i kožny raz vostra pieražyvała našy paŭstańni i nastupnyja raspravy ŭładaŭ. U 2006 hodzie mianie zaprasili ŭ Varšavu pracavać na Jeŭrapiejskim radyjo, jakoje tady tranślavała pieradačy dla Biełarusi. Vyjechała na dva tydni, a zastałasia na dvaccać hadoŭ.
Apošni raz u Biełarusi ja była ŭ listapadzie 2019 hoda, tak što voś užo siomy hod, jak ja nie bačyła svaich baćkoŭ. Mnie heta biaskonca baluča. Ale i jak dla piśmieńnicy heta vialikaja prablema, bo kab niešta stvaryć, nieabchodna pražyvać biełaruskija realii: bačyć, jak ludzi žyvuć, što jany dumajuć, što adčuvajuć. Chacieła b ubačyć tych novych ludziej, jakija naradzilisia i vyraśli ŭ krainie za toj čas, pakul sama tut nie žyła. Ja hetaha nie maju, i mnie hetaha vielmi nie chapaje.
A prablem z čytačami nie maju. Choć jany i nie mohuć «łajkać» maje pasty ŭ sacyjalnych sietkach, ale časta pryjazdžajuć u Varšavu, dzie ja ź imi achvotna sustrakajusia. Kali ja zachvareła, da mianie dajšli šmat padarunkaŭ ručnoj raboty z usioj Biełarusi. Naprykład, ad adnaho čytača niadaŭna atrymała słoik kvašanaj kapusty, zroblenaj pa starym biełaruskim recepcie. Heta nadzvyčaj smačna. Jak i sała, jakoje ja taksama vielmi lublu.
Darečy, na varšaŭskim rynku, dzie ja zakuplajusia, byvajuć i litoŭskija handlary, tamu ŭ ich taksama časta kuplaju sała, čorny chleb i ŭsio astatniaje. Mnie zdajecca, što litoŭskija i biełaruskija hastranamičnyja husty vielmi blizkija, tamu, žadajučy adčuć siabie bližej da doma, ja jem i litoŭskija pradukty. Vybačajcie, trochi adchiliłasia ad temy, zamaryŭšysia pra sała (śmiajecca). Budu ŭ Vilni — abaviazkova jaho kuplu.
Nu, a viartajučysia da čytačoŭ, dyk niaredka ź Biełarusi jany pryjazdžajuć u Varšavu z maimi knižkami, i ja im padpisvaju, my chodzim pa vulicach i razmaŭlajem. Heta mianie zaŭsiody nadzvyčaj chvaluje.
— Heta, darečy, i adna z tem vašaha ramana. Hałoŭnaja hierainia Ryna paśla vaśmi hadoŭ emihracyi viartajecca ŭ rodnuju viosku pachavać babulu. Vy skončyli pisać raman u 2018-m, a praz dva hady ŭ Biełarusi adbylisia vielizarnyja źmieny: sfalsifikavanyja vybary, chvala pratestaŭ i represii. Paśla hetaha ź Biełarusi vyjechała ad 300 da 600 tysiač biełarusaŭ, jakija siońnia nie mohuć viarnucca. Ci zhodnyja vy, što ŭ hetym sensie vaš raman — svojeasablivy mif pra viartańnie?
— Tak, Ryna viartajecca, adnak mnohija biełarusy siońnia viarnucca ŭ svaju krainu nie mohuć, bo tam ich čakali b represii, źniavoleńnie, ździeki, zapałochvańnie i h. d. Inšym ciažka pavieryć, u jakich umovach siońnia žyvuć biełarusy na svajoj rodnaj ziamli. Praktyčna heta nacyscki kancłahier, tolki što ŭ Biełarusi ludziej nie rasstrelvajuć i nie spalvajuć žyŭcom. Adnak u štodzionnym žyćci biełarusy cierpiać katavańni hoładam, choładam, ich hvałciać, davodziać da śmierci, źnievažajuć, im nie akazvajuć lačeńnie. Naprykład, stanovišča ankałahičnych chvorych prosta žachlivaje.
Ja i sama nie mahu viarnucca ŭ Biełaruś, bo ŭ svoj čas udzielničała ŭ roznych hramadzianskich inicyjatyvach, udzielniki jakich siońnia abvieščanyja «ekstremistami». Nie praviarała, ci jość majo proźvišča ŭ tych śpisach, ale, vierahodna, što nad majoj hałavoj taksama visić kryminalnaja adkaznaść… Nie mahu viarnucca i tamu, što chvareju na rak. Tamu kali b viarnułasia, vierahodna, była b zakatavanaja ŭ turmie.
Tak što pakul viartańnie błudnych synoŭ i dačok u Biełaruś — sapraŭdy mif i lehienda. Mnohija z nas marać pra toje, jak by my viarnulisia i ŭładkavali žyćcio na radzimie tak, kab Biełaruś stała narmalnaj jeŭrapiejskaj dziaržavaj. Pierakananaja, što bolšaja častka biełarusaŭ da hetaha hatovaja. Biada tolki z rasijskim staŭlenikam u Biełarusi i, viadoma, miascovymi durniami, ahresarami, sadystami — takich usiudy chapaje. Asabliva ŭ hety čas takich piersanažaŭ niezvyčajna šmat uradziła.

— Dziejańnie ramana adbyvajecca ŭ vašym rodnym Lubanskim rajonie? Ci aznačaje heta, što choć častkova hety tvor aŭtabijahrafičny?
— Tak, heta moj rodny kraj, jaho viedaju lepš za inšyja častki Biełarusi. Nakolki hety raman aŭtabijahrafičny? Nu, moža na jakich 20—40%. Ščyra kažučy, nie maju stolki ŭjaŭleńnia, kab usio stvaryć i vydumać. U mianie SDUH (sindrom deficytu ŭvahi i hipieraktyŭnaści), tamu nie mahu zrazumieć, što adčuvajuć inšyja ludzi, całkam užycca ŭ ich pieražyvańni. Tamu, pišučy, u asnoŭnym abapirajusia na svoj vopyt i pačućci. Mienavita pa hetaj pryčynie nie mahu stać vialikaj piśmieńnicaj, stvarać pra inšych ludziej: ad biednaha Joryka da karala Lira. Kab niešta napisać, pavinna heta adčuć na svajoj skury. Ale kolki možna pisać pra siabie — u maładości heta moža i cikava, ale ŭrešcie nadakučvaje i pačynaješ paŭtaracca.
Dyk što mnie zastajecca? Śpisvać ź inšych. Mienavita tamu, akramia majoj ścipłaj bijahrafii, u ramanie jość mnostva inšych krynic — heta archivy, biełaruskaja, ukrainskaja i polskaja presa roznych časoŭ, maje etnahrafičnyja pajezdki, uspaminy i vopyt biełaruskich babul. Ja mahu vielmi dakładna skazać, adkul u ramanie ŭziaŭsia toj ci inšy epizod, pieražyvańnie ci histaryčny fakt.
— U adnym intervju vy skazali, što ničoha ŭ hetym tvory nie vydumali. I heta vielmi niečakana, bo sam tekst — jak z-za staradaŭniaj movy, tak i z-za siužeta i roznych detalaŭ — padobny na mahičny realizm ci kazku. Tut jość hajučaja krynica, kamiani, što ruchajucca, čaroŭnyja travy, dziejničajuć zamovy, pastajanna źjaŭlajucca vaŭki i h. d. Zdajecca, što ludzi tut prosta žyvuć u mifałahičnym śviecie.
— Tak, takaja hetaja rečaisnaść. U dziacinstvie ad śmierci mianie vyratavali viaskovyja šaptuchi. Tady ja mieła niešta padobnaje da dziciačaj epilepsii — padała na śpinu, zakočvała vočy i lažała jak miortvaja ŭ niejkim letarhičnym śnie. Kali mianie admovilisia lačyć daktary, tady ŭzialisia miascovyja babuli. I ja vyžyła. Usie hetyja cudy ź dziacinstva vydatna pamiataju, choć nijak nie mahu ich rastłumačyć. Ale heta sapraŭdy było, ja ich nie vydumała.
Tamu na hety śviet hladžu ź vialikaj pavahaj i nikomu ničoha nie chaču naviazvać. Darečy, niadaŭna daviedałasia, što takim ža čynam šmat hadoŭ tamu byŭ vylečany i małodšy brat majho vydaŭca z Aŭstryi. Akazałasia, što ŭ Alpach taksama kaliści byli šaptuchi, znachary, jak i ŭ našaj «dzikaj» Biełarusi ci «dzikaj» Polščy. Nie sumniavajusia, što i ŭ «dzikaj» Litvie takich cudaŭ poŭna.
Toje ž samaje i z kamianiami, što ruchajucca, hajučymi krynicami, nieprachodnymi bałotami — heta sapraŭdy isnuje. I heta ahulny vopyt usiaho čałaviectva — dastatkova adkryć i pačytać kazki roznych krain śvietu. Kudy na karcie ni tycni palcam — akramia chiba tolki Antarktydy — usiudy tyja narodnyja tradycyi, padańni i vopyt davoli padobnyja.
Ludzi šukajuć adkazu na pytańnie, chto jany, jaki sens hetaha žyćcia. A časam, imknučysia palehčyć hetaje isnavańnie, jany vykarystoŭvajuć mahiju, pryrodnyja cudy. Heta ŭniviersalnaja historyja. Ja ahnostyk, jaki vieryć u mistyčny śviet. Prosta nam nie dadziena hetaha ŭbačyć i spaznać tut, na hetaj ziamli. I, ščyra kažučy, heta nie naša sprava. Kali pamrom — tady i daviedajemsia.
— Vaš raman možna nazvać histaryčnym epasam — praz žyćcio staroj Darafiei raskazvajecca bolš čym stohadovaja historyja Biełarusi: dźvie vajny, dzieviać źmien ułady. Ci možna skazać, što heta pierš za ŭsio raman pra pamiać i sproba viarnuć historyju ludziej, a razam z tym i ŭsioj krainy, jakuju cenzuravali i źmianiali roznyja ŭłady?
— Dva stahodździ historyja Biełarusi była nie tolki cenzuravanaja, ale i źniščanaja. Jašče ŭ savieckaj škole nas vučyli, što biełarusaŭ naohuł nie isnavała, a ŭ hetych bahnistych miescach žyli niejkija vyradki z kaŭtunami ŭ vałasach. A potym u 1917 hodzie siudy pryjšli dobryja balšaviki-rasijanie i zrabili z nas narmalnych ludziej. Tak što cełaje stahodździe nam ničoha nie raskazvali ni pra našych hierojaŭ, ni pra našych achviar.
Hetaja małaja knižka — heta nie tolki «bałotnaja kazka», jak ja vyznačyła jaje žanr, ale i kanśpiekt dziŭnaha i žachlivaha XX stahodździa. Heta koratka i łakanična pieradadzienaja historyja Biełarusi: dastatkova pračytać formułu kanśpiekta, i ŭsio apaviadańnie pavinna ažyć u śviadomaści čałavieka. Taki moj sposab viarnuć kalektyŭnyja ŭspaminy, raskazanyja papiarednimi pakaleńniami viaskovych babul.
Tamu hety raman, jak vy pravilna zaŭvažyli, pierš za ŭsio — pra pamiać. Sapraŭdy žachliva stracić pamiać, bo tady ty naohuł nibyta i nie žyŭ. Nie pamiataješ ni svaich prodkaŭ, ni dziacinstva, ni jak sonca śviaciła ŭ aknie tvajho rodnaha doma. Mienavita tamu ludzi tak bajacca demiencyi, bajacca stracić svaju pamiać. Pra heta havorać užo ŭ antyčnych mifach, u jakich bahi karajuć ludziej nie tolki adbirajučy rozum, ale i ich uspaminy.
— Ale razam z tym heta i raman pra stojkaść ludziej, zdolnaść vyžyć u nadzvyčaj dramatyčnych, trahičnych umovach.
— U Biełarusi jość prymaŭka «žyvy ŭ ziamlu nie pojdzieš». Heta pra zdolnaść ludziej vyžyć navat u samyja ciažkija časy. Niadaŭna čuła polskuju pieśniu, u jakoj jość radok «nam narodziacca novyja dzieci». Dumała, čamu hetyja dzieci «novyja»? A potym zrazumieła: starych ža dziaciej u hady vajny spalili žyŭcom. Boža, ja navat nie mahła b padumać pra novych dziaciej, kali b straciła raniejšych. Bo kali b tak zdaryłasia, unutry była b miortvym čałaviekam.
Adnak navat paśla samych žachlivych historyj, paśla vojnaŭ, teroru, zabojstvaŭ u ludziej naradžalisia novyja dzieci. Kali moj dzied viarnuŭsia dadomu i ŭbačyŭ, što ŭsia jaho siamja, usie dzieci, akramia adnoj dački, zabityja, jon ažaniŭsia druhi raz, i ŭ jaho naradziłasia jašče čaćviora dziaciej. Što heta? Honar? Hodnaść? Nie, mnie zdajecca, heta niešta z hłybini, sa značna bolš daŭnich časoŭ. I značna macniejšaje. Heta z samoj pryrody, u jakoj suisnujuć i žorstkaść, i adnaŭleńnie.
Voś pahladzicie, jak na štodzionnaj ludskoj ściežcy raście trava: choć jaje pastajanna topčuć, jana ŭsio adno adrastaje. Jaki ŭ hetym sens, bo jaje znoŭ zatopčuć? Adnak u hetym, zdavałasia b, biessensoŭnym adrastańni kryjecca sutnaść samoha žyćcia, jaho siła i stojkaść.
— U vašym ramanie šmat razoŭ źjaŭlajucca vaŭki. Što jany simvalizujuć?
— Kažuć, što voŭk — heta biełaruski tatem. Jany ličacca viernymi i biaskonca ciahavitymi žyviołami. U ludziej vaŭki zaŭsiody vyklikali dvajakija pačućci — strach i adnačasova zachapleńnie. Bo kali vaŭki hałodnyja, jany mohuć napadać i na svojskich žyvioł, a paźniej zamachvacca i na ludziej.
U roznych rehijonach Biełarusi isnujuć lehiendy pra vaŭkoŭ-ludajedaŭ, jakija paśla Druhoj suśvietnaj vajny zabivali ludziej. Kab ich upalavać, navat pasyłalisia vajskovyja padraździaleńni — takija apaviadańni ja čuła ad ludziej, jakija žyli ŭ tyja časy. Adnak vaŭkoŭ pavažajuć i trymajucca ad ich na biaśpiečnaj adlehłaści nie tolki biełarusy. Historyi pra hetych dzivosnych žyvioł jość u kazkach mnohich narodaŭ śvietu.
Urešcie, voŭk simvalizuje biaźmiežnuju svabodu i paryŭ da jaje. Bo pryručany voŭk — heta ŭžo nie voŭk. Hetaje razumieńnie, simvolika, mnie zdajecca, ahulnaja dla ŭsich ludziej. Dla nazvy ramana vykarystała biełaruskuju prymaŭku «Što ty idzieš, voŭča?». A voŭk adkazvaje: «Ja vaźmu ŭsio, što tvajo». U hetym sensie jon simvalizuje i śmierć.
Pakul my spakojna tut znachodzimsia, zajmajemsia svaimi štodzionnymi spravami, navat nie zaŭvažajem, što za aknom nas užo pilnuje voŭk. I jon zaŭsiody byŭ tam. Tut my znoŭ možam viarnucca da čałaviečaha staicyzmu — žyć viedajučy, što rana ci pozna heta skončycca… Chiba heta nie cud?
— A pamiž vaŭkom i ŭładaj jość jakija-niebudź paraleli?
— Biezumoŭna. Ułada taksama prychodzić i zabiraje ŭsio — heta biełaruski narod adčuŭ nie raz. Vam, litoŭcam, hety vopyt taksama dobra viadomy. Ščyra kažučy, ułada navat horš za vaŭkoŭ: bo ad vaŭka možna schavacca, a ad ułady nie ratujuć navat samyja dalokija bałoty. Ułada, pryjšoŭšy, nie tolki adbiare ŭsio, jana z čałavieka ździraje siem škur.
— Viadomaja litoŭskaja psichołah Danucie Hajlenie napisała knihu «Što jany nam zrabili». U joj jana havoryć pra traŭmy, jakija ŭ hramadstvie pakinuli dziesiacihodździ akupacyj, ssyłak, represij, zabojstvaŭ, hvałtu. Pavodle psichołaha, adno z nastupstvaŭ histaryčnych traŭmaŭ — heta roznyja formy samaźniščeńnia, asabliva praz ałkahol. Ci źjaŭlajecca heta pryčynaj, čamu i ŭ vašym ramanie tak šmat pjuć i pamirajuć ad ałkaholu?
— Traŭmy, jakija my nie ŭśviedamlajem, nie nazyvajem, zastajucca z nami, składajucca i nazapašvajucca. Adzin jaŭrejski psichołah śćviardžaŭ, što traŭma Chałakostu moža źniknuć tolki ŭ čaćviortym pakaleńni. Da hetaha jana tolki raście, pieradajučysia z pakaleńnia ŭ pakaleńnie. Viadoma, jaŭrei sa svajoj traŭmaj spraŭlajucca, vučacca žyć. Asabliva tut važna toje, što jany majuć svaju dziaržavu. Zaraz jany ŭžo nie achviary, a abaroncy svajoj dziaržavy, svajoj ziamli, svajho naroda. Viadoma, usio toje, što źviazana z Hazaj — heta ŭžo inšaja ich traŭma.
Biełaruskija histaryčnyja traŭmy nikudy nie dzielisia voś užo bolš za dźvieście hadoŭ — jany nas pieraśledujuć i nazapašvajucca z samaj pieršaj akupacyi. Ja i sama dobra pamiataju traŭmu, jakuju atrymała ŭ pačatku dzievianostych: my atrymali svabodu, a praz try z pałovaj hady nas znoŭ zapichnuli ŭ toje samaje łohava. Častka ludziej hetaha nie vytrymlivaje i śpivajecca. Prablema ałkahalizmu ŭ Biełarusi hihanckaja. Na žal, dehradacyja, jakuju ŭ Biełaruś prynios «ruski śviet», praciahvajecca i siońnia.
Viedajecie, kali dva dziesiacihodździ tamu pryjechała ŭ Polšču, pakaleńnie, jakoje žyło ŭ akupavanaj krainie, taksama šmat piło. Pili mastaki, intelektuały. Navat kazali, što tolki durni nie pjuć. Ale zaraz časy źmianilisia. Maładyja pakaleńni nie majuć hetaj traŭmy, tamu jany i nie pjuć ad adčaju ci z-za taho, što nie mohuć siabie realizavać. Praŭda, jany majuć inšyja spakusy, skažam, marychuanu, ale heta ŭžo trochi inšyja spravy, inšaja kultura i ład žyćcia.
Vy, litoŭcy, ad hetaha vyzvalilisia — niezvyčajna radujusia za vaš narod. Nu a nam, biełarusam, u hetym nie tak pašancavała.
— U značnaj stupieni historyja Biełarusi ŭ vašym ramanie apisvajecca jak trahiedyja. A ci moža hetaja «bałotnaja kazka» skončycca ščaśliva? Ci vierycie vy, što zło, jak i naležyć u kazcy, budzie pieramožana?
— Jana i zakančvajecca ščaśliva. Ščyra kažučy, ja absalutnaja piesimistka, adnak žyćcio ŭsio padkidvaje ščaślivyja finały. I zaraz, choć sama ŭ heta jašče nie vieru, adnak analizujučy roznuju infarmacyju, jakaja da mianie dachodzić, intuityŭna adčuvaju, što ŭ našym rehijonie vyśpiavajuć źmieny, nabližajecca śvietły čas.
Vieru, što hetyja, pavodle słoŭ historyka Cimaci Snajdera, «kryvavyja ziemli» paśla stahodździa abłohi paŭstanuć z popiełu, a nas čakaje rost i roskvit. My stolki hadoŭ čakali, pakul nas pierastanuć taptać čužyja boty…
Vieru, što z časam my znoŭ pahladzim adzin adnamu ŭ vočy i adkryjem radaść sapraŭdnaha susiedstva. Nie viedaju, ci mnie samoj vypadzie ščaście ŭbačyć heta na svaje vočy, adnak nie sumniavajusia, što mnohija ŭ hetym jeŭrapiejskim rehijonie dačakajucca śvietłaha času.
Kultavaja aŭtarka Śviatłana Kurs — pra bahiemu Mienska i 1990-ja, viosku, impieryju Pucina, Łukašenku i pryrodu zła
«Ja ciapier całkam inšy čałaviek». Piśmieńnica Śviatłana Kurs pra rak i svaju fiłasofiju žyćcia
«U Łukašenki byli dobryja nastaŭniki». Śviatłana Kurs praviała pa «Tuneli śmierci» Katynskaha muzieju
U Dzień rodnaj movy papularnaja piśmieńnica sabrała svaje ŭlubionyja prymaŭki, i tut palacieła
Kamientary