Statkievič raskazaŭ, jak vyžyvaŭ u źniavoleńni. I čym zajmajecca ciapier
Mikoła Statkievič apublikavaŭ post, u jakim apisvaŭ umovy, jakija možna nazvać sprobaj davieści jaho da śmierci tak, kab heta vyhladała jak naturalny praces. Palityk padkreślivaje, što hałoŭnaj jaho zadačaj było zachavać siabie, kab nie złamacca psichična i fizična.

«Mianie 6 razoŭ zapar karali 6 miesiacami adzinočnaj kamiery — jość na asobym režymie taki vid pakarańnia z maksimalnym terminam 6 miesiacaŭ — kamiera pamierami 1x3 mietry, z «prahułkami» pa paŭhadziny ŭ dzień u nie našmat bolšaj amal hłuchoj mietaličnaj skryni pad mietaličnym dacham sa štučnym aśviatleńniem navat dniom.
Ciažkavata hadami nie bačyć nieba nad saboj navat praź sietku.
Dy jašče 1‑2 razy štomiesiac traplać u ŠIZA, u jakim ja pravioŭ ahułam kala hoda. Takoha tam jašče nie rabili ni z kim. Daśviedčanyja aryštanty kazali, što mianie «umiertvlajut, tipa, po jestiestviennym pričinam».
Da taho ž, poŭnaja adsutnaść źviestak z voli pra blizkich, a Maryna tady ciažka i niebiaśpiečna chvareła, taksama mocna cisnuła.
Dachodziła da taho, što adzin z kiraŭnikoŭ ustanovy praź inšaha aryštanta pieradavaŭ mnie «humannuju» prapanovu: samomu paprasicca ŭ «krytuju» turmu, dzie ŭmovy nieparaŭnalna miakčejšyja. Ja rezka admoviŭsia, bo ŭ hetych miescach lubaja prajava słabaści tolki pravakavała b uzmacnieńnie cisku.
Ja supraciŭlaŭsia ich płanam, imknuŭsia zachavać siabie — šmat chadziŭ navat pa toj kamiery, rabiŭ choć niejkija fizičnyja praktykavańni, šmat čytaŭ litaratury pa fiłasofii i sacyjalnaj psichałohii, kali jašče vydavali knihi ź biblijateki, sprabavaŭ vučać anhlijskuju, pakul nie stali zabirać padručniki, u ŠIZA pradumaŭ dastatkova vialiki tekst, pryśviečany hieniezisu čałaviečaj marali, vybaru čałaviekam madeli svaich pavodzin, maralnamu vybaru asoby ŭ krytyčnaj situacyi.
Potym navat zrabiŭ jaho nakidy na papiery, ale jany źnikli ŭ nietrach KHB, padčas sproby majoj niezakonnaj departacyi. Ciapier pryjdziecca znajści čas i adnavić hety tekst, bo nie lublu niezavieršanych spraŭ.
Tak što, ja zachoŭvaŭ niebłahuju dla takich umoŭ i troch kovidaŭ formu.
Prynamsi, na «ryvok» na miažy sił chapiła. Ale padčas admovy ad departacyi vydatna razumieŭ, što mianie na volu prosta tak nie adpuściać, i rychtavaŭsia da horšaha.
Ale ŭsio akazałasia vielmi prostym — paśla druhoha kavidu ŭ Homielskim SIZA ŭračy prapisali mnie peŭnyja leki.
Maryna dasyłała mnie ich u kałoniju, z častymi pierabojami, ale jany dachodzili i mnie ich vydavali. Heta 3 hady było adzinym srodkam kamunikacyi pamiž nami. Bo, atrymaŭšy miedbanderol, ja viedaŭ, što Maryna žyvaja. A jana adsočvała tyja banderoli pa kodu i, kali ich zabirali z pošty, viedała toje ž.
Ale ź vieraśnia minułaha hoda majo miescaznachodžańnie prosta chavali, tamu, adpaviedna, Maryna nie viedała, dzie ja, u kałonii joj kazali, što mianie tam niama, i jaje miedbanderoli nie prychodzili.
Mnie skazali, što buduć vydavać svaje «anałahi». Tak, naprykład, prafiłaktyčny srodak ad trombaŭtvareńnia ŭ kryvi «Ksarełta» zamianili na aśpiryn.
Potym, u turemnych balnicach daktary družna kpili, čamuści ź mianie, z-za hetaj zamieny i kazali, što takaja zamiena pry paślakavidnych prablemach niedapuščalnaja, što heta jana i vyklikała ŭ mianie insult.
Takim čynam, u mianie jość usie padstavy ličyć, što hety insult byŭ spravakavany štučna i naŭmysna.
Ale ŭračy ŭ turemnych balnicach, dziakuj im, zrabili ŭsio, kab minimizavać jaho nastupstvy. Jon nie zakranuŭ nivodnaj ź fizičnych funkcyj majho arhanizma, akramia maŭleńnia.
Zaraz ja adčuvaju siabie dobra, cisk — pastajannyja dla mianie 120/80. Znoŭ pačaŭ zaniatki fizkulturaj. Rehularna zajmajusia onłajn z łahapiedam pani Julijaj — biełaruskaj, jakaja žyvie ŭ ZŠA, i jakoj ja vielmi ŭdziačny za toje, što paśla ciažkoha pracoŭnaha dnia jana znachodzić čas i siły, kab dapamahać mnie. Maŭleńnie pacichu adnaŭlajecca, ale patrebny jašče čas.
Praŭda, ułada pieryjadyčna padvyšaje moj emacyjny tonus. Mabyć, kab paskoryć adnaŭleńnie paśla insultu».
Kamientary