Aleś Bialacki pra załatuju rybku i dyktaturu — siem vykazvańniaŭ
Mnohaje z napisanaha viaźniem sumleńnia, pravaabaroncam Alesiem Bialackim pierad turmoj zastajecca aktualnym i siońnia. Voś niekalki ŭryŭkaŭ ź jahonych tvoraŭ.
«Niaŭžo heta byli my?»
Čamu heta ŭsie dyktatary takija padobnyja adzin da adnaho? Voś Hitler raskryvaje «zmovu» svaich bližejšych paplečnikaŭ i źniščaje ich, voś toje samaje robić Stalin. A voś Łukašenka sadzić u turmu ministra sielskaj haspadarki Lavonava, jaki doŭhi čas apiekavaŭsia im, a voś adpraŭlaje ŭ adstaŭku tych, chto dapamoh jamu pryjści da ŭłady, i adzin ź ich — Viktar Hančar — nieŭzabavie źnikaje…
Voś na malaŭničych fotazdymkach Kim Ir Sien vučyć karejskich sialanaŭ, jak treba sadžać rys, a voś jon pakazvaje karejskim stalavaram, jak treba vypłaŭlać mietał. Jaho źmianiaje Fidel Kastra, jaki pravodzić vajskovyja vučeńni pa ŭsioj Kubie i hrozna i doŭha vystupaje suprać amierykanskaha impieryjalizmu i «zahnivajučaha» Zachadu. Dzie ja ŭsio heta bačyŭ? A, prypaminaju: voś Łukašenka ŭ vajskovaj formie stralaje z kulamiota, a zatym asabista kiruje žnivom.
Voś Sadam Chusejn pierapłyvaje Tyhr, a za im płyvuć jahonyja ministry, a voś Łukašenka biažyć na łyžach, a śledam — jahonyja ministry.
Biednyja tyja narody, jakija paddajucca ŭładzie dyktatara. Čaroŭnymi zdajucca jahonyja sałodkahałosyja pramovy. Słuchajučy jaho, zdajecca, što ŭsio ŭ nas atrymlivajecca, usich my pieramahajem. Ale tym horšy stanovicca mih abudžeńnia. Niaŭžo heta byli my? Ci my spali, ci nas zahipnatyzavali? Niaŭžo my tak vieryli hetym nikčemnaściam?
Ese «Deža viu» (z knihi «Prabiežki vakoł Ženieŭskaha voziera», 2006)
«Niehvałtoŭny charaktar»
Uroki «Salidarnaści» važnyja i dla biełaruskaha narodu. Jany pakazvajuć, nakolki źmiena situacyi ŭ krainie zaležyć ad prostych ludziej, ad kožnaha hramadzianina paasobku. Kali palaki pačynali strajk, nichto nie viedaŭ, čym jon moža skončycca dla kožnaha ź ich asabista i dla krainy. Lech Valensa, zhadvajučy toj pieršy dzień, kazaŭ, što jon vychodziŭ z kvatery, jak na vajnu, raźvitaŭšysia z žonkaj i dziećmi i dumajučy, što jon užo nie vierniecca: budzie pasadžany ŭ turmu ci zabity. Bo jašče 10 hadoŭ tamu strajk na hetaj ža vierfi byŭ rasstralany palicyjaj.
Tamu nadzvyčaj važnym momantam dla arhanizataram strajkaŭ byŭ niehvałtoŭny charaktar praviadzieńnia ŭsich akcyjaŭ niepadparadkavańnia.
I jašče važnaje značeńnie mieła taja padrychtoŭčaja praca, jakaja była zroblenaja adčajnymi śmielčakami, praŭdalubcami, jakija vydavali padpolnyja haziety, ulotki i, niahledziačy na pastajannyja represii ŭładaŭ suprać ich, nieśli słova praŭdy ŭ pracoŭnaje asiarodździe. Ich zvalniali z pracy, sadžali ŭ turmy, ale jany nastojliva praciahvali zmahacca z dyktaturaj volnym słovam.
Niahledziačy na, zdavałasia b, poŭny kantrol usich halinaŭ hramadzianskaha žyćcia ŭładami ŭ Biełarusi, praŭdzivaja infarmacyja pra toje, što ž na samoj spravie adbyvajecca ŭ nas, pryrodnaje imknieńnie da voli, jakoje ŭłaścivaje nie tolki palakam, ale i nam, biełarusam, upeŭnieny, źmienić
«Vybar svabody» (z knihi «Prabiežki vakoł Ženieŭskaha voziera», 2006
«My sami raźbiaremsia»
«My budujem našuju krainu svaim rozumam, zasnoŭvajučysia na svaich tradycyjach». Vielmi zručny łozunh dla režymaŭ, dzie masava parušajucca pravy čałavieka, maŭlaŭ, heta našaja sprava, my sami raźbiaremsia.
«Nastalhija pa SSSR» (z knihi «Prabiežki vakoł Ženieŭskaha voziera», 2006)
«Lubicie Radzimu, a sami svaryciesia miž saboj»
Najvialikšaja chiba biełaruskich palitykaŭ — niaŭmieńnie damaŭlacca i pracavać razam dziela adzinaj mety. Umieńnie ŭtajmavać svoj honar — pakazalnik śpiełaha palityčnaha vopytu. Jak kidaŭ abvinavačvańni biełaruskaj šlachcie jašče 250 hadoŭ tamu va «Uspaminach Saplicy» ksiondz Jandałovič: «My lubim Radzimu!“ — kažacie vy, a sami ŭvieś čas svaryciesia adzin z adnym! Ništo sabie luboŭ da rodnaj ziamli, kali ź jaje nasielnikami ŭ vas adny zvady!»
«Prabiežki pa bierazie Ženieŭskaha voziera» (z knihi «Prabiežki vakoł Ženieŭskaha voziera», 2006)
«A što, možna było?»
Adzin znajomy raspavioŭ mnie pokazku pra toje, jak złaviŭ biełarus załatuju rybku. Prosić jon jaje: «Zrabi mnie aślinyja vušy». Taja — raz i zrabiła. Jon padumaŭ i praciahvaje: «Zrabi mnie nos, jak chobat u słana». Rybka i heta zrabiła. Treciaje žadańnie nadumaŭ biełarus: «Daj mnie rohi, jak u łasia». I heta dała jamu rybka. Adpuściŭ jaje biełarus. Rybka adpłyła, a zatym cikaŭnaść razabrała jaje, viarnułasia jana i pytajecca ŭ jaho: «Pasłuchaj, čałavieča, a čamu ty sabie pałaca, „Miersedesa“, pryhožaj žonki nie paprasiŭ?» «A što, možna było?» — u adkaz niaśmieła zapytaŭsia biełarus.
«Azierbajdžan, Azierbajdžan» (z knihi «Prabiežki vakoł Ženieŭskaha voziera», 2006)
«Niezaležnaść heta…»
— Jak mnie patłumačyć dzieciam, što im daść našaja niezaležnaść? — pytajecca ŭ mianie nastaŭnica historyi.
— Naša niezaležnaść — heta jak naša chata. Jana daść harantyi biaśpiečnaha, utulnaha, lepšaha žyćcia.
«Naša chata» (z knihi «Prabiežki vakoł Ženieŭskaha voziera», 2006)
«Palityki hadujucca hadami»
Palityčnaje majsterstva patrabuje hetkaha ž prafiesijanalizmu, jak i luboje inšaje. Niemahčyma, kab palityk pryjšoŭ ad stanka ci sachi. Palityki hadujucca hadami. Nie treba žyvicca mrojami, byccam niechta za palitykaŭ, za partyi zrobić ichnuju rabotu.
«Naša kroŭ» («Naša Niva», 2002)
* * *
Aleś Bialacki viadomy jak pravaabaronca i, ciapier, viazień sumleńnia. U turmu jon trapiŭ za arhanizacyju dapamohi inšym represavanym.
Da taho jon byŭ palitykam, deputatam u Minsku. A pačynaŭ z pracy školnym nastaŭnikam u Lelčyckim rajonie. Talenavitaha chłopca zaŭvažyli i zaprasili ŭ Minsk, u aśpiranturu Akademii Navuk. Jon byŭ z taho fiłałahičnaha paklikańnia
Na asnovie nieabaronienaj dysiertacyi Bialacki vydaŭ u
Paśla była kniha ese «Prabiežki pa bierazie Ženieŭskaha voziera» (Minsk, 2006). Heta ŭžo najpierš ab pravaabarončaj pracy Bialackaha, jaho nazirańniach u časie pajezdak u inšyja krainy.
U centry «Viasna» Bialacki zasnavaŭ rehularny biuleteń «Prava na volu». Niadoŭhi čas u
Ciapier čytajuć
U Vieniesuele budzie nie prosta vyzvaleńnie palitviaźniaŭ, a amnistyja, pryčym za ŭsie hady. A miascovuju «amierykanku» pieratvorać u hramadskuju prastoru
U Vieniesuele budzie nie prosta vyzvaleńnie palitviaźniaŭ, a amnistyja, pryčym za ŭsie hady. A miascovuju «amierykanku» pieratvorać u hramadskuju prastoru
Ahientka Kardaš vykarystoŭvała seks, kab źbirać infarmacyju pra kalinoŭcaŭ i zavierbavać ukrainskaha kamandzira. A kurataru KDB pisała pra jaho: «Moj łoch»
Kamientary