«Sumnieŭnaja traktoŭka historyi časoŭ fašyskaj akupacyi»
Vynikovy tydniovy vypusk prahramy «Zony Ch» na telekanale «Biełaruś-1», jaki vyjšaŭ u efir uviečary ŭ piatnicu, 26 kastryčnika, na žal, tak i nie daŭ adkazu na pytańnie,
kim byli tyja tajamničyja «ekśpierty» i «śpiecyjalisty», na asnovie zaklučeńnia jakich małady žurnalist Alaksandr Viarbicki paličyŭ mahčymym bieź cieniu sumnievu zajavić, što absalutna va ŭsich kanfiskavanych u Łahojskim rajonie knižnych vydańniach, što naležali byłomu hałoŭnamu redaktaru «ARCHE» Valeru Bułhakavu, utrymlivajecca «somnitielnaja traktovka istorii Biełarusi v hody fašistckoj okkupacii».
Na heta, praŭda, ja ad samaha pačatku asabliva i nie raźličvaŭ, viedajučy sumnaviadomuju śpiecyfiku Biełaruskaha telebačańnia. U toj ža čas pra toje, što ad čarhovaha vypusku prahramy varta, vidać, čakać novych «siensacyj», ja kazaŭ zusim surjozna — i, jak vyjaviłasia, ani trochi nie pamyliŭsia.
Hetym razam A. Viarbicki, akramia «vajennaha» numara «ARCHE» za 2008 hod, jakim hnieŭna machaŭ u efiry minułaha vypusku pieradačy, uziaŭ u ruki druhoje (i apošniaje z bolš čym dvaccaci) vydańnie, całkam pryśviečanaje razhladu padziej Druhoj suśvietnaj vajny: manahrafiju niamieckaha daśledčyka Marka Bartuški «Partyzanskaja vajna ŭ Biełarusi ŭ 1941–1944». Niepadobna, adnak, što hetuju nievialikuju pavodle abjomu knihu žurnalist pračytaŭ całkam, bo «ekstremisckaje» vykazvańnie jamu (naturalna, z dapamohaj tych ža daśviedčanych ekśpiertaŭ) udałosia znajści ŭžo na
U hetym tekście, pavodle słovaŭ Viarbickaha, pryvodzicca (o, žach!) «tezis, što ŭ SSSR byŭ raspracavany sakretny płan „Hroza“, jaki praduhledžvaŭ naniasieńnie previentyŭnaha ŭdaru na Hiermaniju ź Biełastoka i Lvova, što łabiruje pramovy hitleraŭcaŭ na Niurnbierhskim pracesie».
Kali pavieryć A. Viarbickamu na słova, to sprava vyhladaje tak, što sp. Smalančuk uziaŭ materyjały Niurnbierhskaha pracesu, pačytaŭ, što na im «pramaŭlali» hitleraŭcy, a paśla prosta «prałabiravaŭ» (vielmi dziŭny dla acenki źmiestu navukovych prac termin) ichnaje bačańnie situacyi biez anijakaj krytyčnaj acenki infarmacyi. Navat kali b mienavita tak i było, to heta śviedčyła b tolki pra nizki prafiesijny ŭzrovień «łabista» (bo luby historyk prosta abaviazany stavicca da krynic krytyčna), ale zusim nie abaviazkova pra jahonuju schilnaść da prapahandy «ekstremizmu».
Adnak lubomu choć by minimalna abaznanamu ŭ histaryjahrafii Druhoj suśvietnaj vajny čałavieku viadoma, što zusim nie Smalančuk upieršyniu publična zajaviŭ pra mahčymaje isnavańnie płana «Hroza» — heta zrabiŭ jašče ŭA paśla taho pra hety płan było šmat1980-ch hh. Viktar Suvoraŭ u svajoj siońnia šyroka viadomajdakumientalna-publicystyčnaj knizie «Ledakoł».
Nakolki Viktar Suvoraŭ dy jahonyja paśladoŭniki ŭ svaich acenkach majuć racyju, adnaznačna śćviardžać nie biarusia, bo, u adroźnieńnie ad A. Viarbickaha, nie maju mody biezapielacyjna vykazvacca pa pytańniach, u jakich nie ja nie śpiecyjalist. Viedaju, adnak, što pohlady dadzienych historykaŭ i publicystaŭ pačynajučy z kanca
u skład fondaŭ Nacyjanalnaj biblijateki Biełarusi ŭklučanyja ažno 16 (šasnaccać!) roznych vydańniaŭ «Ledakoła», i ŭsie jany dastupnyja lubomu čytaču biblijateki biez usialakaha admysłovaha dazvołu(viedaju dakładna, bo nie tak daŭno zamaŭlaŭ asabista). Uvohule ž u hetaj biblijatecy dastupnyja čytačam bolš za 150 (sto piaćdziasiat!) vydańniaŭ roznych tvoraŭ Viktara Suvorava, asoba jakoha dahetul usprymajecca jak žyvy simvał «krajnie alternatyŭnaha pohladu na Vialikuju Ajčynnuju vajnu». Nie viedaju, kolki za apošnija dva dziasiatki hadoŭ knih Suvorava absalutna lehalna realizavana praź biełaruskija dziaržaŭnyja kniharni — upeŭnieny, adnak, što hetaja ličba niemałaja i dakładna ŭ sotni, kali nie ŭ tysiačy razoŭ pieravyšaje ŭvieś nakład niaščasnaj knihi Marka Bartuški z pradmovaj Alaksandra Smalenčuka. I heta kali havaryć tolki pra pracy samoha Viktara Suvorava — a jość ža jašče i knihi dy artykuły jahonych šmatlikich paśladoŭnikaŭ. Dvuchtomnaja praca adnaho ź ich, rasijskaha historyka Ihara Buniča, ahulnym abjomam bolš za tysiaču staronak tak, darečy, i nazyvajecca — «Opieracija „Hroza“». Jana paśla pieršapublikacyi ŭ 1994 h. vytrymała (z roznymi padzahałoŭkami) užo jak minimum try pieravydańni, prytym usie jany znoŭ ža dastupnyja ŭsim achvotnym u Nacyjanalnaj biblijatecy Biełarusi, a niekatoryja navat nie ŭ adnym asobniku.
Heta kali kazać pra drukavanyja vydańni. Ale ž imi ŭsio nie abmiažoŭvajecca. Naprykład, i na telebačańni viadomy rasijski žurnalist Leanid Mlečyn u 2007 h. adzin z vypuskaŭ svajoj papularnaj aŭtarskaj prahramy «Asablivaja papka» na kanale «TV Centr» admysłova pryśviaciŭ apieracyi «Hroza», bolš taho, vykazaŭšy pry hetym dumku, što Stalin nibyta adnačasova płanavaŭ padobnuju apieracyju i na paŭdniovym napramku, rychtujučy vajenny ŭdar na Blizki Uschod. I što zdaryłasia paśla takoj «kramoły», paśla takoj nieprychavanaj demanstracyi «ekstremisckich pohladaŭ»? Mabyć, «dziorzki» žurnalist nieadkładna adpraviŭsia «paryć nary» ci byŭ vymušany płacić vializny štraf? Dy nie, jakraz naadvarot — u tym ža hodzie prestyžnuju prafiesijnuju premiju «TEFI» atrymaŭ, a praz dva hady — jašče adnu! I heta prytym, što Rasijskaja Fiederacyja — taksama daloka nie samaje rajskaje miesca dla valnadumnych historykaŭ, da niadaŭniaha času tam navat isnavała pry ichnym prezidencie takoje dziŭnaje ŭtvareńnie, jak «Kamisija pa supraćdziejańni sprobam falsifikacyi historyi nasupierak intaresam Rasii»!
Voś takaja, značyć, u vyniku składvajecca situacyja: dziasiatki hadoŭ vychodziać dziasiatki i sotni abjomnych vydańniaŭ rasijskich historykaŭ z «alternatyŭnym pohladam na Vialikuju Ajčynnuju vajnu», rasijskija žurnalisty vypuskajuć papularnyja prahramy na tuju ž temu, usio heta svabodna raspaŭsiudžvajecca na šmattysiačnuju i navat šmatmiljonnuju aŭdytoryju, u tym liku na biełaruskuju.
A adkazvać za hetuju «dziorzkaść», na dumku našych damarosłych «zmaharoŭ z falsifikacyjaj historyi», pavinnyja biełaruskija historyki dy vydaŭcy za voś hety«Na samaj spravie ŭžo niekalki hadoŭ tamu rasijskija historyki vyjavili sakretny płan apieracyi „Navalnica“ („Hroza“), jaki praduhledžvaŭ naniasieńnie previentyŭnaha nastupalnaha ŭdaru na Hiermaniju z rajonaŭ Biełastoka i Lvova».adzin-adziny skaz, nadrukavany ŭ małanakładnaj biełaruskamoŭnaj knizie:
Takim čynam,
kryminalnaja adkaznaść pavodle abvinavačvańnia ŭ «ekstremiźmie» moža pahražać aŭtaru pradmovy da knihi «Partyzanskaja vajna ŭ Biełarusi ŭ 1941–1944» Alaksandru Smalenčuku i adkaznamu za vypusk hetaj knihi Valeru Bułhakavu (dy, vidać, i mnie, hrešnamu, jak navukovamu redaktaru hetaha vydańnia) ni bolš ni mienš, jak za raskryćcio «tajamnicy Pališynela».I heta było b śmiešna, kab nie było tak sumna. Bo takoje na poŭnym surjozie ahučvajecca na ŭsiu krainu ŭ efiry pieradačy, jakaja prezientuje samu siabie jak «samaja avtoritietnaja prohramma kriminalnoj chroniki na biełorusskom tielevidienii. Biespristrastno o nielicieprijatnom. Isklučitielno rafinirovannaja rieportierskaja rabota — nužno najti fakt i dokazatielstva, a vyvody diełajut zritieli. Žurnalisty prohrammy nie učat žiźni, oni pokazyvajut, kak učit žizń tiech, kto s niej ihrajet».
Voś užo sapraŭdy, vypała nam žyć dy pracavać u stopracentnym Karaleŭstvie kryvych lusterkaŭ…
Kamientary