BIBLIJATEKA
Drobiazi minijaturaŭ
Irina Maślenicina, Nikołaj Bohodziaž. Radziviłły — nieśvižskije koroli. (Istoričieskije miniatiury). — Miensk: Triol, 1997
U Polščy pra Radziviłaŭ napisana šmat. Tradycyju litaraturnych apoviedaŭ pra słavuty lićvinski rod pačynajuć jašče ŭ pačatku minułaha stahodździa Chodźka i Žavuski, praciahvajuć Krašeŭski, Siankievič, Vasileŭski. «Navukova-papularnyja» ci «navukova-mastackija» «havendy», jakija stali papularnymi ŭ druhoj pałovie našaha stahodździa, stvarali Mackievič, Sajkoŭski, Kuchovič — ich knihi dosyć viadomyja i ŭ Biełarusi — va ŭsialakim razie, dla niekatorych historykaŭ jany časam išli za «krynicy». Pišuć pra Radziviłaŭ i ŭ nas. U papularnym žanry rej dahetul vodziać opusy, aŭtary jakich pieratvarajuć vychaplenyja ŭ Syrakomli, Katłubaja ci Žavuskaha źviestki dy bajki ŭ kulhava-ramantyčnyja «balady», jakija natchniajuć nia nadta ŭniklivych studentaŭ dy ekskursavodaŭ. Apateozam hetkaj «radziviłaŭščyny» dla mianie staŭ vypadak, śviedkam jakoha byŭ niekalki hadoŭ tamu: u aŭtobusie, jaki prajaždžaŭ pa tady jašče «płoščy Lenina», niejkaja dziaŭčyna na zapyt svajho chłopca, peŭna hościa, «Što heta za budynak?» (mieŭsia na ŭvazie Čyrvony kaścioł) — ščyra adkazała: «Zamak Radziviłaŭ!»
Novy ŭniosak u biełaruskuju «radzivilijanu» zrabili aŭtary «Nieśvižskich korolej». Žanr «histaryčnych minijatur», ź nia nadta akreślenaj dolaj «navukovaści» i «mastackaści», musiŭ dać prastoru aŭtarskamu piaru, nia ścisnutamu žorstkaju ramkaj dakumenta, histaryčnaha faktu. Rasiejskamoŭnaść knihi, napeŭna, pavinna była adkryć joj šyrokuju aŭdytoryju, uklučajučy j jašče nie zaanhažavanych prablemami biełaruskaj historyi j kultury čytačoŭ. Vybraŭšy abmiežavany histaryčny peryjad dla svaich minijatur, — 16 i 17 stahodździ — aŭtary pajšli nie zusim tradycyjnym šlacham: abminuli (ci adkłali na nastupny tom) pryhody Panie Kachanku i dasiahnieńni Niaśviskaha teatru i pakazali bujnym planam mienš viadomyja ŭ nas postaci Januša Radziviła Baradača, Mikałaja Čornaha, Sirotki, Kryściny Eŭfimii. Nie abyšłosia, zrazumieła, i biaz Barbary Radzivilanki, jakuju paetyčna pajmienavali «Džuljettoj biełorusskoho sriednieviekov́ja». Nie zusim zrazumieła mnie tolki, čamu «sriednieviekov́ja», kali na dvary byŭ tady samy razhar biełaruskaha renesansu. I jak heta «istoriju lubvi kotorych sovriemieńniki budut sravnivať s istorijej Romieo i Džuljetty», kali «sučaśniki», navat samyja prahresiŭnyja, daviedajucca ad Šekśpira pra sumnuju historyju kachańnia tolki praz hadoŭ šeśćdziesiat. Ale heta, viadoma, drobiazi. Praŭda, što ni kažy, z hetych drobiaziaŭ składajecca cełaja kniha na dźvieście ź niečym staronak. Naprykład, vielmi małavierahodna, što Łukas Kranach Małodšy naviedvaŭ vilenski dvor; a jak hučyć fraza ab tym, što «Mikołaj Radziviłł Ryžij i Mikołaj Radziviłł Čiernyj vyzvali Sihizmunda Avhusta na mužskoj razhovor» (heta karala j vialikaha kniazia!). Niepavaha da movy, na jakoj pišacca (typova vyhladaje, naprykład, takaja fraza: «Ivan IV v to vriemia nie uśpieł jeŝie priobriesti słavu Siniej Borody, čto raspravlajetsia so svoimi žienami, kak tolko tie jemu nadojediat») ci ź jakoj pierapisvajecca (cytata z «Perehrynacyi» Sirotki: «snasti rvaliś, katvaha (łodka — Avt.) utonuła» — pavažanamu Avt. nieviadoma, na žal, što j pa-polsku j pa-biełarusku katviha, kotva — heta pa-rasiejsku jakoŕ; dalej: «v Dałmatii, v vieniecianskom horodie Zarie on vmiestie s miestnym prostorom smotrieł na stieny» — u «Perehrynacyi» majecca na ŭvazie pretar — pradstaŭnik ułady), akazvajecca, moža datyčyć nia tolki biełaruščyny. Naš brat, biełarus, jak bačym i ź inšych prykładaŭ, na luboj movie adnolkava havoryć — i za cyvilizavanym śvietam uparta nia jdzie.
Na žal, pa-za hetkimi drobiaziami ad knižki zastajecca tolki hrafamanskaja kampilacyja z usio tych ža daŭno viadomych polskich papularyzataraŭ historyi z natužnymi namahańniami na pryhožuju litaraturu. Za hetym kančatkova hublajecca ŭ pryncypie pachvalnaja sproba stvaryć papularnuju i volnuju ad zababonaŭ savieckaha času knižku pra historyju «dla naroda». A škada, takija knižki patrebnyja.
Vacłaŭ Areška
Umoŭnaja paezija
Ihar Sidaruk. Moŭknaść. Vieršy. — Bieraście: Vydaviectva S.Łaŭrova, 1997. — 36 s.
Ci nia samaje cikavaje, što jość u hetaj knizie — nazva. Miarkuju, što Ihar Sidaruk moža sa mnoju pahadzicca:
zbornik vieršaŭ nazvać... i ničoha bolej nia ŭmieć i nia pamiatać bolej ničoha
Što ja maju skazać pra vieršy. Jany blakłyja. Aŭtar u svajoj palitry maje ŭsiaho dźvie farby, nazdvyčaj papularnyja siońnia siarod paetaŭ — čornuju j biełuju. Inšym koleram na staronkach knihi nie znajšłosia miesca. Jak ich ni miašaj-kambinuj, u vyniku ŭsio adno atrymajecca toje ci inšaje adcieńnie šeraha. Nieachajnaść i vypadkovaść užyvańnia tych ci inšych vobraznych srodkaŭ, niaŭdałaść dy niedarečnaść epitetaŭ patychaje zvyčajnaj biazhłuździcaj: «u vadzie / nad vadoju / lileja — / jak łastaŭka» abo «niechta / rastopča abcasam / tvoj hołas» ci «... i taki ciažki hruzavik / jak pacałunak u vusny / Judy...» i hetak dalej. Całkam mahčyma, što Ihar Sidaruk razhladaje hetyja vieršy jak «Fakt-Mianie». Volnamu — vola. Ale ja nie psychijatar, a filolah. Mianie cikavić vyklučna toje, što publikuje Ihar Sidaruk. Jon publikuje nieapracavanyja čarnaviki.
Piša Ihar Sidaruk pra kroŭ. Kroŭ, šmat kryvi na staronkach taniusieńkaha zbornička. Jana nie pužaje j nia ŭražvaje, jana ani ciopłaja ani styłaja, nia maje ani vodaru ani smaku. Kroŭ, jak nieabchodnaja paetyčnaja ŭmoŭnaść, detal, bieź jakoj vierš nibyta pierastaje być vieršam. Jak ružy ŭ paezii XIX-ha stahodździa, jak bury z hrymotami paetaŭ maładniakoŭskaha času. Takimi ž umoŭnymi mulažami sa staronak knižki na čytača vysypajucca «kachańnie», «śmierć», «Bahi». I hetaj umoŭnaści zusim nie dadajecca sensu j ciepłyni ad praźmiernaha užyvańnia šmatkropjaŭ. Vieršy, pabudavanyja na abyhryvańni frazemaŭ «dobra / tam / dzie niama nas...», pavodle svajoj pryrody naležać chutčej da movaznaŭstva, čym da litaratury.
Što b tam ni było, hetaja knižka moža słužyć jaskravaj ilustracyjaj pašyranaha siarod maładych (i nia vielmi) źniščalnikaŭ papiery zababonu, što pisać «nia ŭ ryfmu» varta chacia b tamu, što da ciabie nie prystanie słava versyfikatara.
Andranik
Kamientary