Słavamir Adamovič
Z CYKLU «ŚVIATA SEKSUALNAJ BOLŠAŚCI»
AVE, HOMO!
Radujsia, muž, ciełu!
Voś jano, zaharełaje,
pieramiaščajecca važna
pamiž asfaltam i niebam,
doždžyk jaho palivaje,
soniejka sušyć i viecier,
ruki ŭskidvaje cieła,
pakazvajučy padpaški,
nožkami krataje cieła,
a ŭ ciele, jak vinčyk u plašcy,
bulkaje kroŭ i limfa,
i jokaje sielazionka,
cieła robicca pifijaj,
cieła śmiajecca zvonka,
laŭrami pachnie cieła,
kavunom i śpiełym słaniečnikam:
padydzi da cieła z dalokim prycełam,
skiń ź cieła žadańniaŭ zaplečniki...
Radujsia ciełu biełamu!
Radujsia zaharełamu!
radujsia ciełu nastrunienamu!
Rassłablenamu!
Niaśmiełamu!
Radujsia ciełu zdarovamu:
nie prymušaj chudzieć jaho,
halić na nožkach vałosiki,
a vusny psavać pamadaj.
Radujsia ciełu čystamu:
cieła — jak biełaja hlina,
jak šaty duba viačystaha,
jak lipieńskaja malina.
Pobač ź ciełam pryhožym
spakojna i cicha robicca,
nia budź ža da cieła varožy,
nie zaklikaj horbicca.
U ciele žyvuć prahnaści,
duch i žadańnie svabody.
Cieła — krynica radaści
i žyćciadajnych vodaŭ.
Słaŭlu ja cieła: voś jano
pieramiaščajecca z honaram,
ruk para i para noh,
hałava i tułava z orhanami.
Na ciele stanik i majtački,
dźvie składački vertykalna,
zhulajem ź ciełam u miačyk my,
a potym pojdziem u spalniu.
U spalni salidnaj, jak ciešča,
na łožku salidnym, jak cieść,
budu ciełu čytać vieršy
sama mieniej razoŭ šeść.
CIEŁA MAJAKOŬSKAHA
Maryja, daj, cieła Ŭładzimiera
nia moža ciarpieć biaskonca.
Rasieja pad Leninam prycichła, jak vymierła,
aślepšy ad balšavickaha sonca.
U hramadzianaŭ u štanach abłoki,
u kišeniach tyrčać čyrvonyja knižački,
rasstralali Mikołku-cara i lokajaŭ,
a strach jašče bolš smokča pad łyžačkaj.
Parapłavy Savietaŭ zachodziać u havani
krain Antanty ź vizytam vietlivym,
u favory NEP, jak čaromcha ŭ travieni,
ale cieła sumuje ŭ kaściumie velvetavym.
Biełarus Alachnovič pa pamiaci kremzaje,
jak žyŭ jon u kipciuroch HPU,
irvanymi ranami i parezami
cieła raśpisana, jak hrosbuch.
Cieła Ŭładzimiera ad Kaŭkazu da Murmana
vyprastałasia nad trupami hałodnych Pavołžža.
U Miensku čekisty čyściać i ŭ Muramie,
kab zabiaśpiečyć Maskvu zbožžam.
Voś cieła Majakoŭskaha, paeta partyi,
i cieły biespartyjnyja na lahiernych narach.
Radki leśvicaj čaho vartyja,
kali prystupki viaduć u bestyjaryj?
Cieła choča piaščoty, Maryja,
vialikaje cieła choča asabliva,
paśla źniščać biełarusa Mryja,
miljony projduć praz čyrvonaje mliva.
Jasieninu pisaŭ ja, što pamierci prosta,
a žyć zastacca z klapam u zubach
paetu niemahčyma, i tamu tak vostra
karcić adpravicca ŭ nieviadomy šlach.
“Pryjdu”, — skazała ty, i ja pavieryŭ.
Čakaŭ hadzinu, i dźvie, i try,
ja navat rasčyniŭ kamunalnyja dźviery,
jak dantyst pacyjentam rasčyniaje irty.
U haźnicy zhareli i knot, i vadkaść,
u lampie Ŭljanava raspłaviŭsia valfram.
Susiedka za ścianoju plaskała ŭ ładki
i doŭha rahataŭ dvornik Varłam.
Što ž ty, Maryja, cieła zmahłosia,
cieła bolš nia moža ciarpieć ździek.
U hetym balučym ludzkim šmathałośsi
vypała JAMU naparocca na stek.
Kamientary