Archiŭ

DYSKAHRAFIJA

№ 35 (156), 20 — 26 śniežnia 1999 h.


 DYSKAHRAFIJA

 

Superalbom ad buciku «Kamiła»

«ŚVIATY VIEČAR 2000». Roznyja vykanaŭcy. (r) Śviaty viečar 2000, Boutique Kamila, 1999.

Toje, što ŭ kramach, dzie raniej pradavalisia albomy firmy «Melodyja», ciapieraka pradajuć nieviadoma što, tolki nie kružełki, nikoha daŭno nie ździŭlaje. A voś toje, što ŭ niebieźviadomym buciku ciapieraka zamiž modnaha dy darahoha adzieńnia buduć pradavać kampaktny dysk — heta nu, zusim ni ŭ jakuju viedamaść!

A treba razumieć, tak jano i budzie, bo mienavita toj bucik i vydumaŭ u asobie spadara Alesia Sušy prajekt, jaki svoječasovy, aktualny i tym nia mienš — pa-mastacku pierakanaŭčy. Jak z boku repertuaru, tak i z boku vykanaŭcaŭ. Pieraličvaju: jościeka tut «Kriwi» ŭ poŭnym składzie, «Ny.Ry. Ym.» u takim ža, duecik «Dzieci» (Ženia Lubiec dy Valeryja Vaładźko), jość alfanuty Alaksandar Pamidoraŭ ź niepaŭtornaj jahonaj manieraj dastać hołasam da hłybini dušy, prydaŭsia na Kalady Viktar Šałkievič sa svaim śvietłym bačańniem ciomnaje (dy in-ciomnaje) rečaisnaści, a taksama Šubert dy niejki Kurcvajl. Taksama niemiec, musić, bo pišacca ŭ roznych miescach pa-roznamu.

Repertuar — jak padarunak u pančosie nad kaminkam. Pačynajecca ŭsio ź «Cichaj nočy», jakuju, musić, dasiul pa-biełarusku śpiavali tolki carkoŭnyja chary. Potym idzie zrepavanaja piesieńka «Cud na Kalady» aŭtarstva Pamidorava. Kali z takoj pieśniaj da mianie pryjduć kaladoŭščyki, ja vyniesu im z chaty ŭsio, što maju. Kali heta nia šlahier, dyk ja nie Słuchač, a Hłušak (Mieležaŭ). «Ščodry viečar, śviaty viečar»: Todar Vajciuškievič skarystaŭ davierlivy narodny tekst, kab napisać ułasnuju muzyku i atrymać aŭtarskija za jaŭna ŭdałuju piesieńku. Dalej «Dzieci» śpiavajuć tradycyjnuju «Novuju Radaść» z tym samym Kurcvajlem i Lavonam Volskim. Piataja pieśnia — «2000 hod» (muzyka i słovy taho ž Volskaha), pryhožaja patryjatyčnaja kaladka, jakaja hodna prahučyć i na patryjatyčnych kaladnych mitynhach. Pieśniu «Zvanočki» vykonvaje Ania Bradoŭskaja, zrazumieła, nie biez taho ž Lavona. Lavon śpiavaje lepš, Ania — vyšej. Choraša...

«Kaladny marš» znoŭ ža Eneremščyka, vykanany na paru z Todaram, — heta pieśnia pra karyść svoječasovaha naviedvańnia svajakoŭ na vioscy. Kab było što potym na kaladny stoł pastavić. Nie, hetyja dźvie pieśni ništo sabie, ich možna było navat i na budučyniu pakinuć, pra zapas, na jakoje inšaje śviata. Pamidoraŭ u pieśni «Hloryja!» demanstruje viedy łaciny. Jak — nia viedaje nichto, bo ŭsie łaciny daŭno ŭžo tam. Na viečnych Kaladach.

Narešcie «Ave Maria» znanaha adnajmiennaha niemca. Śpiavaje Vieranika, tłumačeńnie Lavona. Super! Maŭču i słuchaju: dziasiaty raz, dvaccaty. Ave! Tak moža śpiavać tolki biełaruskaja kabieta: z dušoju, lohkim nadryvam i nievykazna pa-narodnamu. Tak što całuju Vieranicy ruki i ŭsio, što dazvolić Todar.

«Pastuška miły»: znoŭ syntez narodnych słovaŭ i muzyki Todara. Falklor, dumaju, uzbahaciŭsia našmat. Sapraŭdy śvietłaja pieśnia, jakuju biełaruskija dzietki buduć z zachapleńniem słuchać mnohija jašče hady. Viktar Šałkievič, pakinuŭšy tavaryša Sapiehu, uziaŭsia za «Śviatoha Mikałaja». Tut užo i darosłyja buduć słuchać uvažliva, asabliva tyja, chto va ŭsim šukaje prychavany źmiest. Chren znojdzieš, jak šampanskaha ŭ sklepach na Kalady!

Narešcie, zakryvaje albom žvavaja tradycyjnaja piesieńka «Ŭčora ź viačora» — taksama vierny šlahier, choć i prosty da niejmaviernaha: dva hałasočki i dva bubny. Dobryja «Dzieci» rastuć: śpiavajuć hodna, zładžana, až ślaza radaści prašybaje.

Ja, ščyra kažučy, nikoli ŭ tym buciku nia byŭ, bo strašna. Ale voś ciapier viedaju, što tam dobryja, łaskavyja ludzi robiać. Płaścinki navat vypuskajuć. Narmalny taki mahazin!

Słuchač-2000

 

Pieśni na vobłaku

«PIEŚNI NA OBŁAKIE». Halina i Barys Vajchanskija. (r) «Kovčieh», 1999.

Druhi albom u darobku hetaha znanaha duetu — vykanaŭcaŭ aŭtarskaj pieśni — prynosić raznastajny materyjał, stvorany pieravažna Barysam u samyja roznyja hady. Kali, naprykład, pieśnia «Mokryj diekabŕ» paznačanaja dalokim 1975 hodam, dyk «Princiessa rozovych słonov» — 1998-m. Značyć, my majem dačynieńnie da svojeasablivaj antalohii duetu Vajchanskich, zapisanaj pry dapamozie hitarysta Jurja Vajchanskaha ŭ mazyrskaj studyi «Art».

Barys, jakomu ŭsio ž naležyć u tym duecie hałoŭnaja rola, nikoli nie chavaŭ taho, što z natury svajoj jon — ramantyk, liryk. Takim čynam, darma šukać nia tolki na tym albomie, ale i ŭ tvorčaści Vajchanskich naahuł piesień sacyjalna zavostranych, piesień-namiokaŭ. Hetaha niama, choć znaŭcam viadoma, što ŭ svoj čas Vajchanski žartam napisaŭ ź dziasiatak ci navat bolš takich voś imitacyjaŭ błatnoha typu, jakija na dziva lohka i chutka pajšli ŭ narod. Napeŭna, niekatoryja z hetych tvoraŭ zažyli samastojnym žyćciom i ŭžo amal nijak nie źviazanyja z asobaj aŭtara. U hetym sensie Barys Vajchanski — aŭtar, biezumoŭna, narodny.

Źmieščany ŭ albomie materyjał možna padzialić na try hrupy. Pieršuju składajuć ułasna aŭtarskija tvory — tyja pieśni, u jakich i muzyka, i vieršy stvoranyja samimi vykanaŭcami («I ja viernuś», «Pieśni na obłakie», «Pieried Roždiestvom»). Što charakterna, bolšaść tych piesień — vyklučna liryka.

Druhaja hrupa — heta tvory, napisanyja na vieršy inšych, pieravažna vielmi viadomych zamiežnych paetaŭ, što adnačasova nahadvaje pra tvorčyja pryjarytety Barysa Vajchanskaha. Na albomie pradstaŭlenyja pieśni na vieršy Kanstantaha Hałčynskaha, Hijoma Apalinera, Elzy Łaskier-Šuler, Žaka Prevera, Rajnera Maryi Rylkie, Šekśpira. I heta znoŭ ža tolki niaznačnaja častka z napisanaha Vajchanskim.

Narešcie, treciaja hrupa — pieśni, napisanyja dla teatralnych spektaklaŭ dy kinafilmaŭ. Da ich možna dałučyć u peŭnym sensie «siužetnyja pieśni», takija jak «Evolucionnoje tanho» ci «Ispanskaja istorija». Zbolšaha heta žartoŭnaha charaktaru tvory, časta pabudavanyja na dyjalohach, viasiołyja pa nastroi i dynamičnyja pa rytmicy. «Viarniak» na kancertach!

Dy voś što kinułasia ŭ vočy (a potym i ŭ vušy). Hety albom źmiaščaje bolš za hadzinu muzyki, što dla biełaruskaj fanahrafii — źjava nievierahodnaja. Nahadaju, što śpiavać Barys pačynaŭ jašče ŭ toj čas, jak pracavaŭ u Ministerstvie finansaŭ. Mahčyma, jak nie pačaŭ by, dyk siońnia padpisvaŭ by novyja banknoty. Ale ŭsio adno: jahony dośvied pracy ź finansami moh by padkazać, što z zapisanaha materyjału možna było zrabić ci nia dva paŭnavartasnyja albomy z hučańniem chvilinaŭ pa 40—45. Elementarny raźlik pakazvaje, što pry krychu bolšych finansavych układańniach u vytvorčaść i prybytak byŭ by našmat bolšy.

Choć, mahčyma, Vajchanskija lepš za mianie, dyletanta, praličyli sytuacyju, viedajučy, što mnohija spraŭdžanyja zakony ŭ Biełarusi nie spracoŭvajuć. I na spadziavańni niešta zarabić, u tym liku dziakujučy sumlennaj tvorčaści, varta hladzieć adniekul zboku. Ci źvierchu, z vobłaka.

Što jany i zrabili.

Słuchač z abłačyny

 

Majo!

«MOJE!» Alaksiej A.Šadźko & Company, albo hrupa «SIESTRA». Vydaviec nie paznačany. (r) 1999.

«Majo!» — Jaŭhien uskryknuŭ hrozna» (kaniec cytaty). Jaŭna da jubileju Puškina prymierkavaŭ svoj novy albom znany biełaruski aktor dy śpiavak, inačaj nie pastaviŭ by pytańnie hetak sapraŭdy pahroźliva i ci nia rubam. Kateharyčnaść Alaksieja možna zrazumieć: apošnim časam jon vydaje pa novym albomie štohod, źbiraje amal poŭnyja vialikija zały, a hrošaj jak nie było, tak i niama. I hety albom daviałosia vydavać, vidać, na pazyčanyja ci skinutyja sponsarami hrošy. Jość z-za čaho razzłavacca. Musić, tamu hetaje jahonaje «Majo!» davoli istotna adroźnivajecca ahulnaju atmasferaju, hučańniem ad papiarednich, našmat bolš spakojnych albomaŭ.

«Priviet» — davoli typovaja dla Šadźko pieśnia, adno što tolki vyrazna rytmizavanaja. Darečy, heta ahulnaja rysa albomu naahuł: jak nikoli raniej, rokavaja stylistyka ŭ pieśniach Šadźko tut prysutničaje vielmi vyrazna. «Zorro» — krychu niezrazumiełaja pa sensie pieśnia i, vidać, daloka nia ź lepšych u darobku aŭtara. «Jeśli ty budieš so mnoj» — hetkaja rokavaja liryka z vyraznaj melodyjaj, prykmietnym aranžavańniem dy majsterskim soła Siarhieja Ancišyna na hitary.

«Moje!» — pieśnia, jakaja vymahaje asobnaha abzacu. Zahałoŭnaja, miž inšym. Prościeńkaja, smačnieńkaja melodyjka. Liryčny hieroj doŭha pieraličvaje, što źjaŭlajecca jahonym majnom. Tak by mović, tyja rečy, što ŭpryhožvajuć pobyt. Aha, ja razumieju Alaksieja: zabiary choć niešta ź pieraličanaha, žyć dalej, kaniečnie, možna, ale ŭžo nia tak dobra. U Šadźko, musić, paadbirali šmat, inačaj jon nie zachodziŭsia b u kryku: «Moje, ubirajtie svoi hrabli, Moje, nikomu ja nie otdam». Fajnaja pieśnia, jana ŭ peŭnym sensie paklikanaja padtrymać uviadzieńnie pryvatnaj ułasnaści nia tolki na rečy materyjalnyja, ale j na duchoŭnyja kaštoŭnaści kštałtu «primočki i zamoročki». I pravilna! Niama čaho tut dekretami № 40 raskidvacca. Majo! Škada tolki, što aŭdytoryja, zdolnaja zrazumieć tuju pieśniu, u Alaksieja patencyjna nievialikaja. Bo tyja stracili ŭžo amal usio, uklučajučy łancuhi.

«Siestra» — mienavita pad hetaju nazvaj źbirajucca Alaksiej i kalehi dalej vystupać na scenie. Dobraja, śvietłaja pieśnia, z tych, što vyznačajuć tvorčy počyrk brata Alaksieja.

«Eto nie rok-n-roł». Nu voś, maješ! Kryk dušy, ryk adčaju. Zły, ale duža praŭdzivy tvor, mabyć, pa nastroi najbolš typovy dla albomu. Mienavita pra hetuju pieśniu i skazaŭ Šadźko: majo! Maŭlaŭ, niama čaho bolš pravodzić paraleli z Šaŭčukom, B.H. i inšymi. Niama čaho: jahonaja pieśnia, rezkaja, mužyckaja...

«Sołnyško» i «Moja Bejba» — dźvie krychu padobnyja pa temie piesieńki, z toj tolki roźnicaj, što druhaja — klasyčny i klasny rok-n-roł, zatoje pieršaja bolš mastakoŭskaja z hledzišča paezii.

«Dam di dam» — taki aptymistyčny šlahierok z pryhožaj melodyjaj, duža kantrastavy na fonie papiarednich tvoraŭ, u jakich zhadvalisia «krytyčnyja» dni nacyi. Słuchajecca pryjemna, a liryčny hieroj pieśni, biezumoŭna, pryvablivaje.

«Sovriemiennyj hieroj». Ale ž, pytańnie sa školnaha kursu, tam, dzie vyvučali «lišnich ludziej» i h.d. Vydatnaja instrumentoŭka, choć pieśnia krychu ŭskładnionaja. I zakryvaje pryvatyzavany albom piesieńka-malunačak «Bułtych». Nie pra Mumu, a pra toje, jak časam lohka adrazu vyrašyć usie prablemy byćcia: «Bułtych — i kamušiek v riekie». U niečym nietypovy dla hetaha albomu tvor: jon bolš adpaviadaje papiaredniamu zboru tvoraŭ Šadźko «Ja budu ždať».

I choć sam aŭtar vielmi rašuča i dakładna akreśliŭ terytoryju ŭłasnaje tvorčaści, z-za čaho byŭ zmušany prykmietna pamianiać tanalnaść, albom, choć i nia prosta, nie adrazu, ale, jak pad płotam, ułazić u śviadomaść i zastajecca ŭ pamiaci nadoŭha.

Jak toj svajak ź vioski, jakomu svoječasova nie namiaknuli, što nastaŭ čas narešcie viartacca z horadu ŭ rodny saŭhas.

Pryvatyzavany słuchač

 

Ludziam

«LUDZIAM». Hrupa «Kriwi». (r) «Kovčieh», 1999.

Kali ludziam, dyk, značyć, i mnie taksama. Ja prasłuchaŭ usio vielmi ŭvažliva. Druhi raz, treci, čaćvierty... Sapraŭdy — mnie!

I jašče padumaŭ: musić, niezdarma hety albom, jak i albom Alaksieja Šadźko «Majo!», budzie realna pretendavać na «Karonu» ŭ adpaviednaj naminacyi za hety hod. Niezdarma tamu, što rytm-sekcyja i tam, i tut składajecca z tych samych muzykaŭ — basista Valerja Bažkova dy barabanščyka Kiryły Šavando. Tolki što ŭ Šadźko proźvišča Valerja pišacca praz «š», a ŭ «Kriwi» — praz «ž». Nu nia moža być u Biełarusi stolki klasnych basistaŭ z padobnymi proźviščami!

A kali surjozna, dyk rytm-hrupa i nasamreč — taja asnova, bieź jakoj darma čakać plonu ci to ŭ roku, ci to ŭ zmadernizavanym folku. Što da «Kriwi», dyk u hetych muzykaŭ pa dobrym barabanščyku siadzić u hałavie jašče na hiennym uzroŭni, a kali da ich dałučajucca spraktykavanyja basist dy ŭdarnik, dyk zastajecca tolki što ruki ŭharu ŭźniać. Možna adrazu paśla pieršaha ž znajomstva z tym sapraŭdy ludzkim albomam. U niejkaj hazecie Źmicier Vajciuškievič tłumačyŭ, što jany śviadoma pajšli na vydańnie mienavita kancertnaha albomu, bo, što ni kažy, stychija muzyki, padobnaj da toj, što vykonvajuć «Kriwi», — heta žyvyja znosiny z publikaj, choć i ŭ studyi muzyki hučać nia mienš pa-ludzku. Tut ža — hieahrafija, blin, što adrazu ŭražvaje — pa ŭsioj, ličy, Eŭropie albom pisaŭsia. I atrymałasia dobra.

Tyja nieachajnaści, bieź jakich redka kali abychodzicca jaki zapis navat samych metraŭ, tut nia bjuć pa vušach. U niekatorych estradnych dzivaŭ i dzivakoŭ, byvaje, i fanera našmat bolš falšyvaja. I ničoha! Zvańni zasłužanych navat nosiać, jak ich tolki taja ziamla trymaje. Tut ža my majem dačynieńnie da sapraŭdnaha, spantannaha časam muzykavańnia, dzie hałoŭnaje ŭsio ž nia jak zaśpiavać, a što. «Što» — u sensie atmasfery, ščyraści, kali chočacie, naturalnaści. U «Kriwi» toje atrymlivajecca, miarkujučy z albomu, praktyčna paŭsiudna.

«Biarozka» — soła Vieraniki Kruhłovaj z pryhožańkaj londanskaj dy-džejkaju Deltaj. Tut ciemnaskuraja anhielka vystupiła ŭ roli chutčej aranžavalnika, krychu padfarbavaŭšy elektronikaj melodyju, jakuju navat miksami splažyć niemahčyma. Na dziŭnym zapale śpiavaje Źmicier «Ehej, darohaju». Kab nia byŭ ja słuchač miascovy dy movy taje nia viedaŭ, skazaŭ by, što heta — suśvietnaha ŭzroŭniu ekzotyka. A tak skažu, što ŭsim tym ekzotykam da taho našaha iści dy iści toj darohaju. Super! Jak, darečy, «A ŭ sadzie roža». Jak «Miaciołka». Jak, zrešty, praktyčna ŭsio, što patrapiła na albom.

Jon źmiaščaje niekalki ŭžo vydadzienych piesień («Za tumanam», «Na tureckich palach»). Hučać jany, zrazumieła, inačaj, čym u studyjnym varyjancie, dy «Kriwi», zdajecca, dažylisia ŭžo da taho, što zdolnyja i na scenie pracavać hetak ža ŭpeŭniena dy dakładna, jak i ŭ studyi. Praŭda, nie zaŭsiody: «Dobry dzień», naprykład, hučyć usio ž... tak by mović... Nie Kabzony, adnym słovam... Ale ničoha strašnaha! A voś dośvied «Kriwi» ź miascovym dy-džejem, upeŭnieny, prosta danina modzie: toj aničahusieńki svajho nie dadaŭ da pieśni, byccam, aprača nadpisu na vokładcy, taho D.J.Pasha pobač nat i nie było. Tut i biaz tych vieršnikaŭ na dyskach nohi ŭ skoki jduć, dastatkova pasłuchać «Śviatoha Laksieja». Tak što adnych «Kriwi» całkam dastatkova budzie, kab adrazu zavałodać aŭdytoryjaj. Biez usialakich tam dram-n-bejsaŭ i inšych modnych štučak.

Voś i atrymlivajecca, što dla pośpiechu moža chapić, ułasna kažučy, kolki dobrych narodnych piesień dy majsterskaha, z vydumkaj, ich vykanańnia. Što i zrabili «Kriwi».

Što jany, napeŭna, zrobiać jašče nie adnojčy. Ź ludzkaju, zrazumieła, dapamohaj, bo albom usio ž — ludziam.

Ludzki słuchač


Kamientary

Ciapier čytajuć

Iran aficyjna paćvierdziŭ hibiel ajatały Ali Chamieniei. Abvieščana 40‑dzionnaja žałoba22

Iran aficyjna paćvierdziŭ hibiel ajatały Ali Chamieniei. Abvieščana 40‑dzionnaja žałoba

Usie naviny →
Usie naviny

«My vielmi blizkija da kančatkovaj pieramohi». Reza Piechlevi zapisaŭ zvarot da irancaŭ1

Adnapakajoŭku biez azdableńnia ŭ «Minsk-Śviecie» zdajuć za $3502

Źmiena iranskaha režymu — nie meta apieracyi, — Izrail

Z 1 sakavika HC Green City uvodzić płatnuju načnuju stajanku

Adnoj z hałoŭnych celaŭ pieršaj chvali ŭdaraŭ pa Iranie byli lidary isłamskaj respubliki7

U niadzielu čakajecca da +15. Nadvorje na pieršyja dni viasny1

Tramp: Kali my skončym, vaźmicie ŭładu nad svaim uradam. Jon budzie vašym14

Špakoŭski: Žadajem Iranu mužnaści i stojkaści57

Izrail i ZŠA rychtujucca da šmatdzionnaha kanfliktu ź Iranam

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Iran aficyjna paćvierdziŭ hibiel ajatały Ali Chamieniei. Abvieščana 40‑dzionnaja žałoba22

Iran aficyjna paćvierdziŭ hibiel ajatały Ali Chamieniei. Abvieščana 40‑dzionnaja žałoba

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić