dziońnik maładoha specyjalista
Siarhiej BAŁACHONAŬ
Pieraraźmierkavańnie
Bolš čym pałovu miesiaca daviałosia mnie zmarnavać na toje, kab pieraraźmierkavacca ź Biełaha Bałota bližej da Homiela. Zmarnavana cełaja hara Dziaržynskaja časaŭ, siłu, nervaŭ. U kalidorach «adukacyjnaj ułady» nie čytajuć «Arche» i «Našaj Nivy». Zatoje da Rečyckaha adździełu adukacyi dalacieła hazetka homielskich studentaŭ «ZuBaŚcik», dzie ja vioŭ rubryku «Biełabałockaja kronika» i nazyvaŭ rečy i ludziej svaimi imionami. Zahadčyca raźjušyłasia, niby japonski elektračajnik na ŭkrainskaj hazplicie: «Jak vy paśmieli pisać takuju mierzaść pra našych dziaciej?! Jany ŭ nas nie debilnyja, a rabaciaščyja, trudalubivyja!» Što tut skažaš? Inšaja žyvioła taksama pracavitaj byvaje. Zahadčyca zrazumieła, što ja ŭ ich čałaviek «słučajny», i paśla peŭnaha maniežańnia dy maich ślaźliva-brydkich perfomansaŭ dała dazvoł na pieravod.
Narod u ciahnikach i na darohach pa-raniejšamu nia viedaje, čaho choča. Žalacca na haleču i haładavańnie, karupcyju i biezzakońnie, ale ŭparta admaŭlajucca bačyć krynicu ŭsich hetych «piaknotaŭ» i «dabrotaŭ». Znoŭ vinavatyja Paźniak, Šuškievič, Šarecki. Niejkaja babiencyja hołasna patrabavała, kab vyzvaleny ź viaźnicy Čyhir addaŭ joj jejnyja hrošy. Jak pasłuchaješ, dyk i maraŭ u ludziej sapraŭdnych niamašaka. Nu što za mara-letucieńnie adramantavać da Novaha hodu stary lampavy televizar, kab było što hladzieć u navahodniuju noč?! Niekatorym žančynam ledź za sorak, a jany, spaniavieranyja ŭ svaich mužach ci mužčynach, «pradpačytajuć» astavacca ŭ śviatočnuju noč adny. Ceły dzień ja prasiadzieŭ u abłasnym upraŭleńni adukacyi, čakajučy kančatkovaha vyrašeńnia majho pytańnia. Azadak mleŭ i pieramleŭ. Vušy złavili, jak niejkaja funkcyjanerka havaryła ab prezydenckich vybarach va Ŭkrainie. Havaryła z žalem za Simanienku. Ličyła vyniki sfalsyfikavanymi. Čym bližejšaja nacyjanalnaja ideja ŭ svajoj pieramozie, tym hučniej lamant ab falšu. Chaj taja ideja sabie i ŭkrainskaja... Kali sakratarka ŭ pryjomnaj čarodnym razam padniała słuchaŭku i pierapytałasia: «KHB?», ja čamuści padumaŭ pra svaju hrešnuju personu. Ale praź niejki čas sprava maja była śpietaja, to bok vyrašanaja stanoŭča. Dziakuj spadarstvu za chleb i małako! Mnie pašenciła, a majmu byłomu adnahrupniku — nie. Usio hetaje raźmierkavalnaje kazłavodztva ci ŭ adnaho čałavieka vyklikaje apazycyjnyja nastroi. Dy ci vykarystoŭvaje ich chto-niebudź? Naŭrad.
Voś ja ŭžo ŭ Buda-Kašaloŭskim rajonie, u vioscy Radziejevie. Ad Homiela 50 chvilinaŭ dyzelem i piać chvilin pieški da škoły. Bazavaj škoły. Pracuju pa svajoj druhoj specyjalnaści — vykładaju niamieckuju movu. Dzieci, kaniečnie, cikavyja, ale serca hreje dumka ab blizkaści čyhunki. Akrom ža taho ŭ Radziejevie ŭžo kolki hadoŭ žyvuć maja babula Mania i ciotačka Alena. Jość dzie sahrecca, jość dzie schavacca. Pozva ŭ vajenkamat kliča mianie 27 śniežnia.
Ciapier čytajuć
Babaryka turemščykam: «U mianie było, ciapier niama, ale jość šaniec, što budzie. A ŭ vas nie było, niama i nie budzie. I ŭ vašych dziaciej nie budzie»
Kamientary